Miłe wrednego początki
“Czas skończyć z polskim Internetem dostępnym wyłącznie dla użytkowników IE z wtyczką do Flasha”
OK, wstęp brzmi podobnie do haseł wyborczych, ale co ja na to mogę poradzić, że mi się wszystko z d…, pardon, polityką kojarzy?
Dostępny Internet to nie jakaś pieśń przyszłości czy wymysł maniaków. Użyteczne i dostępne dla każdego serwisy WWW to szeroko pojęta wygoda twórców, kontrahentów i użytkowników. To także większe zyski z witryny i mniejsze koszty jej utrzymywania.
Skomplikowane? Nie! Tak naprawdę trzeba tylko chcieć zmienić parę drobiazgów. Webmasterzy powinni zmienić swoje podejście do konstruowania stron, a klienci priorytety przy tych stron zamawianiu. Flashowe wodotryski są mniej istotne, niż czytelna czcionka, “wypasiony” dizajn niekoniecznie oznacza łatwość poruszania się po stronie, zaś przeglądarki głosowe to nie tylko jeden promowany dziwoląg potrzebujący profili zamiast standardów W3C / WAI.