Strefa III Rzeczpospolitej – NIE
dla Kaczystanu!

Niepopularny Internet?

Przygotowując się do recenzji serwisów partyjnych zauważyłem coś ciekawego. Traktujemy Internet jako coś normalnego, a obecność w nim, jako rzecz oczywistą. Na tyle oczywistą, że “odpuszczenie” sobie tej formy komunikacji uważamy za coś nienormalnego.
Jak się jednak okazuje, niektóre z partii nie mają swoich serwisów WWW. Nie mam tutaj na myśli nowoczesnych, profesjonalnie przygotowanych i zarządzanych serwisów. Niektóre nie mają strony WWW w ogóle. Zero. Null.
Naprawdę wydawało mi się, że to dzisiaj jest już niemożliwe i naprawdę brak serwisów WWW tych kilku partii mnie mocno zdziwił. Na jakim oni żyją świecie? Nie zauważyli, że w Polsce Internet funkcjonuje już 11 lat?

A same recenzje serwisów publikowane będą według kolejności wylosowanej przez PKW. Pobawimy się w “dostępnościowy blok wyborczy”, choć w trochę innym wymiarze niż recenzje stron kandydatów ;)

5 komentarzy to “Niepopularny Internet?”

  1.  Riddle rzecze:

    Nie bij piany tyle. ;) Pozdrawiam i życzę szybkich releasów. :P

    A do wpisu… cóż, Polska jest jedynym krajem UE w którym firma telekomunikacyjna jeszcze może pozyskać klientów, bo około (afaik) 13% jeszcze nie ma telefonu.

  2.  krzychu rzecze:

    Podziwiam twój pomysł - katować się tymi kwestiami politycznymi w TEN czas… i to jeszcze przeglądając Internet … no tak. Dla mnie sado-maso … ;)

  3.  Piotr Mikołajski rzecze:

    No cóż, z wykształcenia jestem politologiem i śledzę to wszystko przez cały rok. Teraz mam po prostu okazję na pokazanie rys na wypucowanych wizerunkach partii/polityków. A że złośliwa bestia ze mnie, to żal mi było przegapić taką okazję ;)

  4.  krzychu rzecze:

    No tak, to jest jasne. Mam podobne wykształcenie, ale jak widać odmienne pasje w części obserwowania polityków - tym bardziej polityków w Internecie. Dla mnie to strata czasu. :)

  5.  Piotr Mikołajski rzecze:

    Dla mnie to po prostu część patrzenia politykom na ręce, co jest normalne w społeczeństwie obywatelskim. Mam dość idiotów, dla których jedynym systemem operacyjnym jest Windows, a jedynym pakietem biurowym MS Office. Boję się też matołów dowolnej płci, którzy z trybuny sejmowej potrafią powiedzieć, że programy komputerowe pisze się w Wordzie. Takich ludzi należy eliminować ze wszelkich gremiów decyzyjnych. Jeżeli w wyniku mojej pisaniny choćby jeden głos nie trafi na ich konto, to będę z tego zadowolony. Nie ukrywam jednak, że za sukces uznam porażkę takiego kretyna w wyborach ;)

    Inna rzecz, że tego obywatelskiego społeczeństwa u nas niewiele…

Skomentuj