Wybory 2005 - 25 września 2005
Poszedłem, zagłosowałem, wróciłem. Do czego oczywiście namawiam wszystkich, którzy tutaj zaglądają.
- Dzień dobry, poproszę trzecią kartkę od góry.
- A czemu akurat tak?
- Są wybory, więc trzeba coś wybrać.
Postawienie trzech krzyżyków (w moim okręgu można było tylko tyle postawić) zajęło mi jakieś siedem sekund. Złożenie tej całej makulatury do rozmiarów akceptowanych przez urnę wyborczą zajęło mi jakieś 45 sekund. Trzeba się cieszyć, że mieliśmy tak mało komitetów wyborczych, drzewiej ich liczba dochodziła nawet do 60
- Aha, na tej białej jest błąd.
- Tak? Jaki?
- Jest “karta wyborcza”, a powinno być “płachta wyborcza”.
W moim lokalu wyborczym głosowało jakieś 700 osób na 1300 uprawnionych. Mam nadzieję, że zagłosować pójdą jeszcze kolejni uprawnieni. Oczywiście żadnych ankieterów nie miałem ![]()
25.09.2005 – 18:33
No ja też jak zobaczyłem płachtę wyborczą to wymiękłem
25.09.2005 – 20:09
Ciekaw jestem, czy na taką formę miało wpływ prawo, czy może raczej oszczędności.