Właśnie skończyłem oglądać debatę prezydencką Kaczyński – Tusk, która była transmitowana przez TVN. Niestety, Kaczyński debatę wygrał. Wygrał nie dlatego, że mówił lepiej czy był lepiej przygotowany. Kaczyński po prostu nie odpowiadał na trudne pytania, traktując je z uśmiechem. Ba, udawało mu się skutecznie wrzucać kamyczki do ogródka Tuska, który nie potrafił opanować zdenerwowania.
Moim zdaniem obaj nie nadają się na stołek Prezydenta RP. Tusk nie jest dobrym dyplomatą, a i nie bardzo radzi sobie w stresujących chwilach. Kaczyński jest natomiast aroganckim bufonem z przerostem ego i przekonaniem o własnej doskonałości. Cóż, jaki kraj, tacy kandydaci…