Lesiu Kaczyński stanął na wysokości zadania i podczas konferencji prasowej pokazał swój intelekt. Konferencja prasowa dotyczyła dzisiejszych „zamachów” bombowych i wiadomo, że tego typu konferencje oglądają potencjalni terroryści. Część pakunków posypana byłą substancją, która wprowadziła policyjne psy w błąd, sugerując że atrapy zawierają prawdziwy ładunek bojowy. Otóż Kaczyński najwyraźniej nie byłby sobą, gdyby nie wymienił nazwy tej substancji.
Wierszyk Stróż Jasia autorstwa Andrzeja Waligórskiego mi się przypomniał, a ściślej puenta. Czemu, cholera, to jest ciągle aktualne?