Czekałem na coś takiego. Byłem pewien, że ktoś się postara i wykombinuje kolejną modyfikację iPoda, która celnie określi jego najzagorzalszych fanów. Nie pomyliłem się – iBelieve to jest to!
Wpis ten dedykuję Marvelowi, którego blog pełen jest makówek
Chore. :O
Dlaczego? To kpina z wielu osób, które swoje makówki różnego rodzaju traktuje z nabożną wręcz czcią.
Wow, dziękuję
Jednak sprostowanie: nie traktuję Makówek z nabożną czcią. Podchodzę do nich jak do dobrego produktu — tak samo jak do Volvo czy Photoshopa
Poza tym „iPodowa kultura” fascynuje mnie jako zjawisko. Sam — póki co — jestem na uboczu. Nawet iPod-a nie mam
Wracając do tematu: przymierzałem się kiedyś do notki o religijnych podcastach. Twój iPod pasowałby tu jak ulał
Zaglądając na Twojego bloga można odnieść wrażenie, że jesteś wyznawcą stylu Maca
Mikołaj: Jestem wyznawcą dobrego stylu
W komputerach reprezentuje go (jak dla mnie) Apple.
Dobra, dobra – tylko winni się tłumaczą
I przemawia za tym paskudny Kubrick.
Ok, mogłem się powstrzymać, ale po co.
Plastik jest fantastik! Nie ma to jak szansa na pomylenie laptopa z opiekaczem do kanapek <:
Pszprszm, ale w końcu znalazłam chwilę na wycieczkę do sklepu z jabłkami i pomacałam iPoda Nano. Została mu tylko jedna zaleta: 4GB flasha. Niby Sandisk też już takie robi, ale kupić tego się nie da.