Byle po naszemu…

Czyli o tym, jak to PiS prawa przestrzega i sprawiedliwość chroni…
W informacji Onetu czytamy wyjaśnienie do pomysłu likwidacji Sądu Lustracyjnego oraz urzędu Rzecznika Interesu Publicznego.

Konieczność zmian PiS tłumaczy niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który dał prawo dostępu do akt tajnych służb PRL także ich agentom i funkcjonariuszom.

Aż się chce powiedzieć „żuwno prawda”. Likwidacja SL oraz RIP ma za zadanie przejęcie kontroli nad lustracją przez PiS. Kontrola jest potrzebna, bo Kaczyńscy wszędzie widzą spiski i układy. Wedle takiej właśnie spiskowej teorii dziejów Wałęsa otrzymał status pokrzywdzonego. Jak znam życie, to Kaczyńscy święcie wierzą, że Wałęsa to „Bolek”, a skoro tak, to otrzymał status niezasłużenie, czyli w wyniku układów. Świadczy o tym ciąg dalszy informacji:

O pomyśle zmian powiedział w sobotę w Radiu Maryja szef MSWiA i wicepremier Ludwik Dorn. Jego zdaniem, należy przenieść wszystkie procedury do IPN, „który po prostu by stwierdzał, czy dana osoba jest zarejestrowana w zespole ewidencyjnym tajnych współpracowników, czy nie, w jakim charakterze i co z tego wynika”.

Tak zupełnie przy okazji – czy to nie symptomatyczne, że premiera i jego podkomendnych łatwiej spotkać w Toruniu, niż w Warszawie?

This entry was posted in Polska. Bookmark the permalink.

One Response to Byle po naszemu…

  1. Aga says:

    Co partia to nowi „oszuści”. Przed wyborami cacy cacy, a później to już tylko byle siedzieć ile się da.
    Polityka to „oszustwo w cenie”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>