10 przykazań

Na blogach MarvelaMySZa znalazłem informacje o „polskim 9rules.com”, czyli serwisie 10przykazan.com stworzonym przez Patrysa i NBW. Oczywiście odpaliłem i…

…zawiodłem się na całej linii. Czemu?

Przyczyn zawodu jest wiele, bardzo wiele. Więcej, niż bym się spodziewał i zdecydowanie więcej, niż bym chciał widzieć. Oto szczegóły:

Idea

Główną ideą projektu jest stworzenie polskiej wersji „9 rules”. Idea niezbyt oryginalna, bo krąży po głowach naprawdę wielu osób już od dawna. Sam rozmawiałem na ten temat z YaaL w połowie lipca, a pierwsi z tym pomysłem z całą pewnością nie byliśmy. Oryginalna idea to nie jest, ale wszyscy się zgadzają, że „polskie 9 rules” jest potrzebne. OK, to już wiemy, a coś więcej?
Niestety, więcej nic nie ma i nic nie znajdziemy. Mamy tylko ogólne stwierdzenia, z których nie wynika właściwie nic. Ani nie można wykombinować zasad zapisu, ani ostatecznych zasad funkcjonowania, ani nawet różnic w stosunku do „9 rules”. Ba, nie ma nawet wyjaśnienia, czemu nazywa się to „10 przykazań”. Oczywiście można się domyślać, że to nawiązanie do „9 rules”, ale co poza tym? Skoro powiedziało się już A, to trzeba było powiedzieć B i te 10 przykazań powiesić, żeby miało to jakiś sens. W ostateczności można było przeredagować oryginalny tekst z „9 rules”, dostosowując go do warunków polskich. Zawsze byłaby szansa, że potencjalny użytkownik dowie się czegoś więcej.

PR projektu

Czy może raczej anty-PR…

Nazwa serwisu

Tytuł „10 przykazań” nawiązuje do „9 rules”, ale to nawiązanie wyłapią głównie aktywni blogerzy, czytelnicy blogów już niekoniecznie. Dla większości niezorientowanych nazwa „10 przykazań” będzie budzić określone skojarzenia, a dla wielu osób może być niestosowna.
Serwis skupiający najlepsze blogi nie może urażać czyichkolwiek uczuć. Co więcej, nazwa nie może zniechęcać czy być kontrowersyjną, bo zestawienie najlepszych blogów ma trafić do szerokiej publiczności.

Komentarze pod adresem Onetu

Naprawdę, nie są konieczne. Wszyscy kiedyś byliśmi takimi onetowymi „jellonkami”, więc zrażanie ich do siebie na wejściu nie ma sensu. Z nich też może wyrosnąć sensowne pokolenie web*ów, np. pod wpływem lektury dobrych blogów. Sęk w tym, że po przeczytaniu narzekań pod swoim adresem mogą potraktować „10 przykazań” stromym łukiem gotyckim (copyright by kya), dorzucając do tego szereg innych blogów.
Serwis skupiający najlepsze blogi nie musi pokazywać swej wyższości przez negatywne komenatrze pod czyimkolwiek adresem. Szczególnie nie można sobie pozwolić na obrażanie potencjalnych użytkowników.

Klarowność przekazu

Brak klarownej i „nietechnicznej” deklaracji, zrozumiałej dla ZU. Potencjalni użytkownicy niekoniecznie muszą znać termin „pingback” czy wiedzieć, co to jest Jabber. Oni mogą być w stanie odpalić sobie RSS i na tym ich zrozumienie działania serwisu się skończy. W tej chwili na stronę wejdą, postarają się coś przeczytać i zrozumieć, po czym wyjdą.
Serwis skupiający najlepsze blogi musi być łatwy w obsłudze dla osób „nietechnicznych”. Czytelników zawsze będzie więcej, niż piszących, zatem trzeba dostosować poziom trudności do ZU, nie do bloggera.

Wygląd

Właściwie brak wyglądu, bo strona nie wygląda. Co prawda można znaleźć oświadczenie:

Strona wygląda paskudnie!

Tak, wiemy. Korzystamy jednak z popularności haseł takich jak Web2.0 czy „wieczna beta”.

Poważniej — w chwili obecnej prezentujemy wersję daleko-jej-do-premiery, poniekąd, by sprawdzić system w warunkach bojowych. W najbliższych dniach systematycznie będziemy dodawać nową funkcjonalność, w tym: nowy, ładniejszy i wygodniejszy interfejs.

ale nie tłumaczy oni niczego i nikogo. Czemu?

Otóż w normalnych warunkach najpierw tworzy się założenia teoretyczne serwisu, czyli wspomniane wcześniej „10 przykazań”. Dzięki temu etapowi wiadomo od pcozątku, czy będzie to zestawienie blogów „technicznych”, „najciekawszych” czy może pogrupowanych według jeszcze innego kryterium.
Kolejnym etapem jest budowa wersji testowych. Na tym etapie zaprasza się wybrane grono potencjalnych użytkowników, którzy mogą ocenić projekt, poprawić błędy i zaproponować ulepszenia / inne rozwiązania. Wszystko na spokojnie, bez pośpiechu, bo najważniejsze jest stworzenie dobrze zaprojektowanego i zbudowanego silnika serwisu.
Ostatni etap to „oskórowanie” całości i udostępnienie wersji beta wszystkim użytkownikom z prośbami o opinie oraz wskazanie błędów. Tak to powinno wyglądać…

Użyteczność

Nie będę się czepiał warstwy graficznej, bo jej nie ma. Poprzyczepiam się natomiast tego, co mogę zobaczyć.

Rejestracja

Kompletnie niezrozumiałe jest dla mnie wymaganie posiadania konta na Jabberze i idea rejestracji z wykorzystaniem IM. Rozumiem, że obaj autorzy są fanami Jabbera i takie rozwiązanie jest dla nich wygodne, ale to niczego nie tłumaczy. Rozwiązanie powinno być „neutralne światopoglądowo” i wygodne dla użytkowników. Oczywistym rozwiązaniem jest rejestracja z wykorzystaniem e-maila i taka być musi w wersji finalnej. Rejestracja przez Jabbera może być ciekawostką i uzupełnieniem, ale na pewno nie podstawą.

Rozmycie granic projektu

[...] jest to system, oferujący możliwość „śledzenia” dowolnego bloga, niezależnie od systemu na jakim jest on stworzony i domeny, pod jaką jest podpięty.

No właśnie, bloga czy feeda RSS? Skoro tylko blogi, to co robi w zestawieniu 7th Guard? A skoro feeda RSS, to czym to się ma różnić od dowolnie skonfigurowanej „Planety”?

Niezrozumiałość komunikatów

Obsługiwane są wszystkie systemy posiadające mechanizm pingback. Trwają także rozmowy w sprawie wprowadzenia tego rozwiązania do największych polskich serwisów blogowych takich jak blog.pl czy jogger.pl

Jeżeli ten fragment przeczyta ZU, to będzie się zastanawiał nad:

  • „wszystkie systemy” – jakie znów systemy?
  • „mechanizm pingback” – o co chodzi?
  • „rozmowy w sprawie wprowadzenia tego rozwiązania” – jakiego rozwiązania?

Zamiast takiego stechnicyzowanego bełkotu należałoby wymienić kilka z systemów blogowych, wyjaśnić termin „pingback” i naskrobać jeszcze parę słów o interakcji systemów między sobą.

Jabberowa elitarność

Po co? Wystarczy RSS!
I tak, i nie. Powiadomienia o nowych notkach wysyłane są na komunikator, który bardzo często mamy włączony częściej i dłużej niż przeglądarkę/czytnik RSS. Ponadto, powiadomienia przez RSS łatwo pominąć – wiadomość w komuniatorze trudniej.

W tym miejscu ręce opadają do kostek, bo idea „polskiej wersji 9 rules” idzie sobie wesoło w las. Zacytowany powyżej fragment zdecydowana większość osób zrozumie bardzo jasno – serwis przeznaczony jest dla użytkowników Jabbera. Niestety, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i być może dla używających Jabbera taka forma powiadamiania o nowych wpisach jest wygodna, ale większość użytkowników jest jednak przywiązana do RSS/OPML. Tak zresztą działa to w „9 rules” i działa doskonale, więc nie trzeba tego na siłę ulepszać. Poza tym przegapienie nadejścia nowego wpisu to raczej problem użytkownika, a nie autorów serwisu, prawda?

Podsumowanie

W przypadku „10 przykazań” wszystko stoi na głowie. Ba, mam nieodparte wrażenie, że PatrysNBW odpalili projekt bez większego pomysłu, byle być pierwszymi w polskiej blogosferze. Nie ma to większego sensu, a w obecnej postaci może tylko zniechęcić ludzi do pomysłu.
Tak naprawdę na razie oficjalnie zaprezentowano bardzo wczesną wersję cholera wie czego. Nie mam pojęcia, czy będzie to serwis skupiający się wokół Joggerowców, czy faktycznie polski odpowiednik „9 rules”. Nie wiem, czy będzie to zestawienie blogów, czy zestawienie różnych feedów RSS na miarę planeta.mozillapl.org.

This entry was posted in Media, Ogólne, Rózga, WWW & Net. Bookmark the permalink.

27 Responses to 10 przykazań

  1. Riddle says:

    Wreszcie porządny i nie słodzony głos na ten temat. Popieram Cię. A dlaczego to tak wygląda / działa jak działa? Bo paru osobom się bardzo śpieszy z Joggera i chcą zdążyć przed wypuszczeniem wersji 2.0.

    PS: Ja wiem, że łatwiej się stawiać, jak się ma kogoś do pomocy, ale ostatnio jakoś mam awersję do krytykowania ludzi. Za mocno sobie to biorą do serca. ;-)

  2. da.killa says:

    Riddle: nie jesteś zbyt przewrażliwiony w temacie spisków antyjoggerowych?

  3. nbw says:

    Riddle: tak bardzo jak Ciebie lubię, tak bardzo te Twoje teksty zaczynają mnie… śmieszyć.

    Wyjdź zza komputera, otwórz oczy, rozejrzyj się dookoła. Poznaj fakty, doczytaj teksty, pogadaj z ludźmi, którzy projekt założyli.

    I nie mów, że ludzie biorą Twoje teksty za bardzo do siebie, bo tu chodzi bardziej o to, że bzdury opowiadasz. Do sieciowej wyroczni masz jeszcze spory kawałek.

    Gwoli ścisłości, gdy po raz pierwszy o tym projekcie rozmawialiśmy z Patrykiem, chodziło o stworzenie ulepszonej strony głównej joggera i systemu, w którym nie trzeba zakładać sobie x kont na y serwisach, by śledzić ulubione blogi.

    W skrócie – ogarnij się i nie pieprz bzdur. To tak, jakbym Ci powiedział, że jesteś flagą na wietrze, co to zmienia swoje położenie w zależności od tego, w którą stronę może Cię bardziej wydmuchnąć na piedestał polsko-blogowej elyty.

    Co do Twojej recenzji Piotrze (Mikołajski, tym razem), przesadziłem w ten weekend z brakiem snu i w tej chwili całości nie jestem w stanie przeczytać. Po objętości tekstu wnoszę, że się bardzo nad nią napracowałeś, a ja się pytam – po co?

    Wystarczy napisać jak mmazur – projekt o idiotycznej nazwie, dla niewiadomokogo. Bo tak, jesteśmy świadomi tego, że nazwa jest źle dobrana, że wygląd tandetny (zrobiony w 4minuty + podpięcie pod smarty), że czegoś tam nie ma, a coś tam innego nie działa.

    Tak, odpaliliśmy projekt bardzo wcześnie, bo gdyby nie to – to byśmy sobie jeszcze tak wszyscy gadali do listopada przyszłego roku i wszyscy by o tym myśleli, ale nikt by niczego nie zrobił. A tak, przynajmniej możemy poczytać takie komentarze jak Twoje i wiedzieć, że mamy co robić. No, może wrzucilibyśmy po drodze jeszcze wątek na pl.comp.www, co?

    My doskonale wiemy, w jakim kierunku iść, ale jesteśmy BARDZO wdzięczni (bez śladu ironii, cynizmu czy sarkazmu) za komentarze takie jak Twój czy Hoppke. Naprawdę. Osobiście uwielbiam tak cudowną, konstruktywną krytykę. Obiecuję, że gdy tylko przebudzę się i przestanie mnie głowa boleć – przeczytam z uwagą. Dziękuję raz jeszcze.

  4. nbw says:

    Dobrze, Ketonal 500 Forte, bardzo mocny, gdy moja dziewczyna usłyszała, że biorę to na bóle głowy, to sama się złapała za swoją.

    Anyway, doczytałem Twój tekst, Piotrze. Powiem Ci, że zbierając teksty po Sieci, recenzje naszego systemu, zacząłem przygotowywać mini-FAQ. Zatem w odpowiedzi na Twoje stwierdzenia, posłużę sie nim w tym miejscu, pozwolisz?

    Strona wygląda fatalnie, chcecie promować jakość z taką wizytówką?

    Projekt został stworzony w kilkanaście godzin – bynajmniej nie jest to tłumaczenie, lecz fakt. Mieliśmy do wyboru – wstrzymać się z premierą, bądź wypuścić projekt nieskończony. Wybraliśmy drugi wariant z co najmniej kilku powodów. Jednym z nich jest Wasza krytyka, która pozwala nam, na bieżąco korygować własne pomysły i błyskawicznie wzbogacać serwis o funkcje, które moglibyśmy przeoczyć samodzielnie projektując całość, oraz mobilizuje do jak najszybszego uzupełniania braków.

    Obecnie pracujemy nad całkowicie nowym, prawdopodobnie docelowym, wyglądem. Z uwagi na dynamikę powstawania serwisu, oraz ilość napływających komentarzy – projekt się dynamicznie krystalizuje i już wkrótce powinna nastąpić podmiana, na coś, co nie odstrasza już na pierwszy rzut oka.

    Od kiedy 7thguard jest blogiem?
    Mówiąc szczerze, między niektórymi małymi wortalami, a dużymi blogami granica jest bardzo zatarta i trudno powiedzieć czy coś jest jeszcze wortalem, czy może wieloużytkownikowym blogiem.
    Chcemy również zauważyć, że choć serwis ma na celu skupienie polskiej blogosfery, to nie ograniczamy się tylko do tej „gałęzi”.

  5. Patrys says:

    Witam wszystkich zgromadzonych.

    Piotrze, piszesz o tym, że projekt powinien być testowany w małym gronie aż do wersji beta – tak dokładnie jest. Nie umieścilismy reklamy w Newsweeku, poinformowaliśmy tylko garstkę swoich czytelników za pomocą notki na blogu.

    To, że w pierwszej kolejności obsługujemy użytkowników Jabbera powinno być zrozumiałe – sami najbardziej takiej funkcjonalności potrzebowaliśmy. W tej chwili są już syndykowane kanały RSS i przed końcem tygodnia pojawi się możliwość śledzenia spersonalizowanych feedów, a następnie możliwość rejestrowania za pomocą kont poczty elektronicznej i sterowania powiadomieniami dla Jabberowców (powiadomienia na email, póki co, nie wchodzą w grę – płacimy za ruch generowany przez serwer).

    W dalszej perspektywie planujemy też zarządzanie blogami przez ich autorów i możliwość ich bardziej precyzyjnego opisywania (jak choćby tagi i wyszukiwanie po nich).

    Co do przedwczesnej premiery – „10przykazan to idea,” a idea nie jest równa produktowi końcowemu. Sami od dawna rozmawiamy o takich, czy innych pomysłach i w sobotę dotarło do mnie w końcu, że jeśli ktoś nie zacznie, to będziemy tak dyskutować, aż Słońce się wypali. Dlatego też około 13 kupiłem domenę (która jest żartem w kierunku 9rules oczywiście), a już w 12 godzin później pokazaliśmy pierwszy działający kod.

    Może ci się to wydawać bez sensu, ale choćby twój tekst świadczy o tym, że warto było zrobić prelaunch i pokazać cokolwiek. Nawet, gdyby był to tylko splash z informacją „coming soon.” Widać, że taki serwis jest potrzebny, a my słuchamy wszystkich opinii i weryfikujemy swoją wizję jego rozwoju.

    Pozdrawiam i dziękuję za tekst. Gdybyś był zainteresowany współpracą albo dalszą dyskusją, to zapraszam.

    PS: Dobrze, że stanęło na 10przykazan alfa1 ;) . Oryginalnie planowałem napisać w tytule „10przykazan – nie będziesz miał blogów cudzych przede mną.” Wśród wierzących znajomych nikt się nie poczuł dotknięty, ale rozumiem obawy.

  6. Mój komentarz jest obszerny z dwóch powodów. Przede wszystkim pasuje do tematyki bloga, który (przynajmniej w teorii) dotyczy dostępności i użyteczności serwisów. Drugi powód jest prozaiczny – nie lubię komentarzy ograniczających się do „projekt X jest do dupy”, bo nie niosą one żadnych konkretnych informacji :)

    Bo tak, jesteśmy świadomi tego, że nazwa jest źle dobrana, że wygląd tandetny (zrobiony w 4minuty + podpięcie pod smarty), że czegoś tam nie ma, a coś tam innego nie działa.

    To ja się zapytam – po co? To nie remont, żeby się z nim spieszyć i wykorzystać ulgę podatkową. Naprawdę nic nikomu by się nie stało, gdyby to było odpalone za miesiąc, za to znacznie bardziej dopracowane. Odpalanie wersji „pre-alpha” może się skończyć tym, że ludzie do projektu się zrażą, a może i odpalą pięć kolejnych. Być może też nie zostaną odpalone projekty znacznie lepiej przemyślane i zaprojektowane, ale pozostające na razie na papierze.

    Tak, odpaliliśmy projekt bardzo wcześnie, bo gdyby nie to – to byśmy sobie jeszcze tak wszyscy gadali do listopada przyszłego roku i wszyscy by o tym myśleli, ale nikt by niczego nie zrobił. A tak, przynajmniej możemy poczytać takie komentarze jak Twoje i wiedzieć, że mamy co robić. No, może wrzucilibyśmy po drodze jeszcze wątek na pl.comp.www, co?

    Niekoniecznie „byśmy czekali”, bo wiem o przynajmniej jeszcze jednym projekcie, na temat założeń którego trwają dyskusje. Jeżeli odpali (co teraz nie jest pewne), już na starcie będzie zdecydowanie bardziej dopracowany.

    My doskonale wiemy, w jakim kierunku iść

    Tylko że tego nie jesteśmy pewni my, przyszli użytkownicy serwisu. Z punktu widzenia PR to na razie nikt by mnie wołami nie zaciągnął do takiego czegoś, bo nie wiem, czym to się skończy. I mówię to bez złośliwości, po prostu wiele osób nie chce wchodzić w coś, czego ostatecznego kształtu nawet wydedukować się nie da.

    Strona wygląda fatalnie, chcecie promować jakość z taką wizytówką?

    Projekt został stworzony w kilkanaście godzin – bynajmniej nie jest to tłumaczenie, lecz fakt. Mieliśmy do wyboru – wstrzymać się z premierą, bądź wypuścić projekt nieskończony. Wybraliśmy drugi wariant z co najmniej kilku powodów.

    Wybraliście drugi wariant i wybraliście źle, bo nie wypuszcza się na rynek produktów nieukończonych. To podejście wybitnie nieprofesjonalne…

    Jednym z nich jest Wasza krytyka, która pozwala nam, na bieżąco korygować własne pomysły i błyskawicznie wzbogacać serwis o funkcje, które moglibyśmy przeoczyć samodzielnie projektując całość, oraz mobilizuje do jak najszybszego uzupełniania braków.

    Tylko że dokładnie ten sam efekt dałoby opublikowanie wersji alfa gdzieś na serwerze testowym i dyskusje na IRC / mailu / lokalnym blogu / whiteboard. Ba, byłby efekt dodatkowy pt. „nie zrobiliśmy sobie antyreklamy”.

    Obecnie pracujemy nad całkowicie nowym, prawdopodobnie docelowym, wyglądem. Z uwagi na dynamikę powstawania serwisu, oraz ilość napływających komentarzy – projekt się dynamicznie krystalizuje i już wkrótce powinna nastąpić podmiana, na coś, co nie odstrasza już na pierwszy rzut oka.

    Tylko że wygląd jest ostatnią rzeczą, nad którą należałoby teraz pracować, bo ważniejsza jest funkcjonalność.

    Od kiedy 7thguard jest blogiem?
    Mówiąc szczerze, między niektórymi małymi wortalami, a dużymi blogami granica jest bardzo zatarta i trudno powiedzieć czy coś jest jeszcze wortalem, czy może wieloużytkownikowym blogiem.
    Chcemy również zauważyć, że choć serwis ma na celu skupienie polskiej blogosfery, to nie ograniczamy się tylko do tej “gałęzi”.

    Fajnie. Tylko że nadal nie widzę różnicy między planet.cośtam, a tym projektem, za to widzę odległość od sieci wzajemnych powiązań w stylu „9rules”. Musicie się na coś zdecydować, bo wiele osób (np. ja) do czegoś w stylu planet.cośtam nie przystąpi.

  7. Piotrze, piszesz o tym, że projekt powinien być testowany w małym gronie aż do wersji beta – tak dokładnie jest. Nie umieścilismy reklamy w Newsweeku, poinformowaliśmy tylko garstkę swoich czytelników za pomocą notki na blogu.

    Żartujesz, prawda? Bo nie może być tak, że sobie nie zdajesz sprawy z faktu, że coś opublikowanego na blogu nie pójdzie w świat. Mojego bloga odwiedza ponad tysiąc osób, a z pewnością daleko mi do najpopularniejszych serwisów. Serwis Twój i NBW odwiedza razem pewnie kilka(naście) tysięcy czytelników. Wrzucenie tam tego typu informacji jest równoznaczne z opublikowaniem jej w prasie.

    To, że w pierwszej kolejności obsługujemy użytkowników Jabbera powinno być zrozumiałe – sami najbardziej takiej funkcjonalności potrzebowaliśmy.

    Nie jest. Jeżeli to ma być serwis dla wszystkich bloggerów, to rejestracja przez Jabbera powinna być daleko na liście priorytetów. Tymczasem Jabber okazuje się głównym narzędziem tego serwisu, a taki komunikat nie zachęca użytkowników do korzystania.

    W tej chwili są już syndykowane kanały RSS i przed końcem tygodnia pojawi się możliwość śledzenia spersonalizowanych feedów

    A co stało na przeszkodzie dopracowania tego na privie i opublikowania informacji o serwisie tydzień później? Przecież terminy nikogo nie goniły, serwis jeść nie prosił etc. – naprawdę trzeba było puszczać w świat coś tak niedorobionego i nieprzemyślanego?

    a następnie możliwość rejestrowania za pomocą kont poczty elektronicznej

    „Następnie.”
    To jest najlepszy przykład, jak dalece całość była nieprzemyślana w chwili upublicznienia. Przecież rejestracja przez mail jest daleko bardziej naturalna i o niebo bardziej popularna od Jabbera. To tak, jakby developer najpierw przygotował arkusze CSS dla osób niewidomych oraz dla drukarek, a dla większości zrobił za miesiąc.

    Co do przedwczesnej premiery – “10przykazan to idea,” a idea nie jest równa produktowi końcowemu.

    Wybacz, ale http://www.10przykazan.com to nie idea, ale produkt. Gdyby to była idea, to pod podanym linkiem moglibyśmy znaleźć trochę wprowadzenia oraz przysłowiowe „coming soon”, a tak przecież nie jest.

    Sami od dawna rozmawiamy o takich, czy innych pomysłach i w sobotę dotarło do mnie w końcu, że jeśli ktoś nie zacznie, to będziemy tak dyskutować, aż Słońce się wypali. Dlatego też około 13 kupiłem domenę (która jest żartem w kierunku 9rules oczywiście), a już w 12 godzin później pokazaliśmy pierwszy działający kod.

    I po co ten pośpiech? Naprawdę warto było robić coś na kolanie tylko po to, żeby to pokazać? To nie jest domena sex.eu, nie trzeba się o nią zabijać i martwić, że ktoś będzie szybciej. Gdyby „10 przykazań” pojawiło się 1 stycznia 2006, nikomu nic by się nie stało, a może serwis od początku dostał mnóstwo pozytywnych komentarzy. Jak na razie jest sporo krytyki i linki z „nofollow”.

    Może ci się to wydawać bez sensu, ale choćby twój tekst świadczy o tym, że warto było zrobić prelaunch i pokazać cokolwiek.

    Mój tekst świadczy o czymś zupełnie przeciwnym. Naprawdę. Przeczytaj całość jeszcze raz, ale bardzo uważnie. Mój komentarz to zawoalowana wściekłość na takie postawienie sprawy. Nie możemy wymagać od innych profesjonalizmu samemu działając wybitnie nieprofesjonalnie.

    Widać, że taki serwis jest potrzebny, a my słuchamy wszystkich opinii i weryfikujemy swoją wizję jego rozwoju.

    Powtórzę jeszcze raz. To można było spokojnie zrobić na privie, bez upubliczniania. Darmowych narzędzi do takich dyskusji jest sporo, święta to też czas zmniejszonego obciążenia pracą. Gdybyście obaj mniej się spieszyli, a bardziej sprawę przemyśleli, to teraz na jakimś whiteboardzie trwałaby zaawansowana dyskusja dotycząca serwisu. O projekcie wiedziałoby kilkanaście osób, co spokojnie wystarczyłoby do zaprogramowania, „oskórowania” i wyposażenia w różne gadżety całości. Dwa tygodnie mogłyby zrobić dużą różnicę…

  8. Patrys says:

    Celowo nie chciałem tego prowadzić na żadnym whiteboardzie ani basecampie, w bunkrze pod ziemią. Wiem zwyczajnie, jak kończą takie projekty, jeśli nie stoi za nimi gotówka. Kończą tam, gdzie zaczęły, na basecampie.

    Robiąc prelaunch, postawiłem sam siebie przed faktem dokonanym i nie będę mógł tego odkładać w nieskończoność. That’s it.

  9. nbw says:

    I takie komentarze lubię :)

    To oczywiste, że zawsze będą niezadowoleni i że nigdy serwis nie będzie taki, jak chce każdy.

    Do 9rules trudno będzie doskoczyć, zwłaszcza w polskich realiach, gdzie znaczna część ciekawych osób korzysta z serwisów, które nie oferują podstawowej funkcjonalności. Co innego planowanie czegoś a co innego realizacja.

    Pod względem funkcji, które będą dodane na dniach, oferujemy więcej niż 9rules, które wg mnie nie jest żadną rewelacją. Teksty, których my używamy, pojawiają się również w 9rules. Więc nie „czaję tych kocich ruchów” z oburzeniem, aczkolwiek są złe i się do tego przyznaję.

    A jeśli powstanie serwis lepszy? Hej, wspaniale! O to przecież chodzi. Osobiście się nie obrażę, jeśli ktoś zrobi coś lepszego i skorzysta na tym cała społeczność. grono.net dało początek spinaczowi na przykład.

    Co do „wczesnych alf”. Cóż, twierdzisz, że wypuszczanie czegoś takiego zraża? To dlaczego mówi się o fenomenie google? Przecież ich wszystkie produkty stoją na żenującym poziomie pod względem wyglądu czy jakości wykonania. Wyróżnia ich to, że oferują rozwiązania tuż przed konkurencją, wprowdzają je masowo, a dopiero później ulepszają. I też niekoniecznie są pierwsi w tym, co robią i też niekoniecznie oferują to, czego chcą użytkownicy (poza wyszukiwarką – żaden projekt google mnie nie przekonuje).

    I jeszcze jedno – nie robimy planety, ale prawdopodobnie nie wyjdzie coś dokładnie takiego samego jak 9rules. Użytkownik będzie miał wybór w jaki sposób chce skonfigurować i w jaki sposób chce wykorzystać serwis.

  10. RAFi says:

    Ja może poczekam, aż będzie to doprowadzone do składu i ładu, a także otwarte na inne blogi niż te, będące w joggerowych sidłach.

  11. 3 grosze ode mnie.

    Gdy dostałem od Patrysa emaila z zaproszeniem, przez pierwszą chwilę myślałem, że to jakaś sekta. Nazwy 10 przykazań w tym kontekście nie rozumiem ani trochę, a z 9rules mi się nie kojarzy, bo takiego serwisu nie znałem. Nazwa niespecjalnie obraża moje wartości, ale po prostu nijak się nie ma do tej tematyki. (Zresztą serwis do którego nawiązujecie nie nazywa się przecież 10 commandments).

    Więc dobra rada, panowie, pomysł jest niezły, ale KONIECZNIE zmieńcie nazwę, bo taka prowadzi do nieporozumień. Jeśli nie macie pomysłu, może zacząć od plebiscytu? :)

    Podpisuję się pod innymi uwagami Mikołaja, szczególnie jeśli chodzi o jabberową elitarność. RSS ma to do siebie, że przeglądam feedy kiedy chcę. A jeśli zasadą działania 10p ma być powiadamianie na komunikator, to jest to raczej uprzykrzanie życia (no chyba, że odbiorca serwisu ma mieć 16 lat, komputer włączony nonstop i duuużo czasu na czytanie każdego komunikatu). Ale może się mylę, nie używałem nigdy Jabbera.

    Skoro znacie swój kierunek, to pozostaje kibicować, troszkę marzy mi się coś w stylu polskiego Technokrati – więc nie tylko agregowanie blogów, ale i możliwość wynalezienia blogów / wpisów na dany temat.

  12. @ Patrys

    Celowo nie chciałem tego prowadzić na żadnym whiteboardzie ani basecampie, w bunkrze pod ziemią. Wiem zwyczajnie, jak kończą takie projekty, jeśli nie stoi za nimi gotówka. Kończą tam, gdzie zaczęły, na basecampie.

    Pozwolę sobie stwierdzić – BS. Jeżeli projekt jest dobry, a ludzie zaangażowani, to efektem jest dobry serwis, niezależnie od kasy i czasu weń zainwestowanego.
    Sam prowadzę taki serwis, którego połowa jest widoczna tylko dla trzech osób. Oczywiście mamy pewne opóźnienia we wprowadzaniu kolejnych ulepszeń i funkcji, ale także uniknęliśmy kilku sporych kompromitacji przy wypuszczeniu produktu niepełnowartościowego. Poza tym obserwujemy konkurencję i kilka modułów zostało już poważnie zmodyfikowanych, bo na cudzych błędach też się uczymy.

    Robiąc prelaunch, postawiłem sam siebie przed faktem dokonanym i nie będę mógł tego odkładać w nieskończoność. That’s it.

    No właśnie – siebie. Serwis chcesz robić dla siebie, czy dla użytkowników? Bo jak dla siebie, to już się zamykam. Jeśli jednak robisz go dla innych, to siebie powinieneś postawić daleko za użytkownikami.

    @ NBW

    To oczywiste, że zawsze będą niezadowoleni i że nigdy serwis nie będzie taki, jak chce każdy.

    Oczywiście, bo takich serwisów nie ma :)

    Do 9rules trudno będzie doskoczyć, zwłaszcza w polskich realiach, gdzie znaczna część ciekawych osób korzysta z serwisów, które nie oferują podstawowej funkcjonalności. Co innego planowanie czegoś a co innego realizacja.

    Tu się nie zgodzę, a przynajmniej nie do końca. Oczywiście „polska wersja” będzie się różniła, bo każdy kraj ma swoją specyfikę. Tym niemniej sądzę, że znamy bardzo wiele polskich serwisów prowadzonych na silnikach spełniających wymagania projektu. Tutaj ponownie kamyczek do ogródka – WordPress warunki spełnia, a jak z innymi skryptami?

    Pod względem funkcji, które będą dodane na dniach, oferujemy więcej niż 9rules, które wg mnie nie jest żadną rewelacją.

    O funkcjach będziemy mówić wtedy, gdy będą działać ;)
    Samo 9R nie jest oczywiście niczym szczególnym, ale dzięki ostrym kryteriom selekcji mam gwarancję, że znajdę tam blogi naprawdę wartościowe. Wszystkich do tej pory nie przeglądałem, ale jak na razie jeszcze się nie zawiodłem.

    Teksty, których my używamy, pojawiają się również w 9rules. Więc nie “czaję tych kocich ruchów” z oburzeniem, aczkolwiek są złe i się do tego przyznaję.

    A jeśli powstanie serwis lepszy? Hej, wspaniale! O to przecież chodzi. Osobiście się nie obrażę, jeśli ktoś zrobi coś lepszego i skorzysta na tym cała społeczność. grono.net dało początek spinaczowi na przykład.

    I będą 2-3-4 sieci najlepszych blogów, co przecież większego sensu nie ma, prawda? O ile rozumiem jeszcze sieci blogów tematycznych (WWW, grafika, polityka etc.) i IMHO mają one sens, o tyle kilka kopii 9R sensu nie ma.

    Co do “wczesnych alf”. Cóż, twierdzisz, że wypuszczanie czegoś takiego zraża? To dlaczego mówi się o fenomenie google? Przecież ich wszystkie produkty stoją na żenującym poziomie pod względem wyglądu czy jakości wykonania.

    Ja bym się do Google jednak nie porównywał…
    Fenomen Google bierze się z efektu skali, pomysłu, wdrożenia oraz (na ogół) z darmowości i przebicia marketingowego.
    Żenujący wygląd? DGNDE, bo wielu osobom się produkcje Google podobają. Poza tym ludzie chcą rozwiązań przede wszystkim działających, a nie przede wszystkim pięknych. Webmail z kilkudziesięcioma obrazkami może i jest śliczny, ale działa wolniej, niż GMail. OnetNiusy może i są ładniejsze oraz spolszczone, ale Google Groups szybsze i wygodniejsze. Stat.pl jest bardziej odbajerzone, ale Google Analytics daje więcej informacji i jest szybsze.
    Jakość wykonania? Owszem, Google się nie waliduje, tylko że walidacja nie jest istotna. Ważny jest algorytm wyszukiwania oraz działanie w każdej przeglądarce. Google to zapewnia, kosztem kilkudziesięciu znaków i 51 błędów.

    Wyróżnia ich to, że oferują rozwiązania tuż przed konkurencją, wprowdzają je masowo, a dopiero później ulepszają.

    A może to raczej konkurencja wprowadza rozwiązania zaraz po Google? Konto na Yahoo! zakładałem chyba w 1997 roku – miało wtedy bodaj 1MB. Do czasów GMaila pojemność skrzynki majtała się między 3 a 12MB. Nagle po 1GB Google okazało się, że wszyscy mogą oferować kilkaset MB miejsca. Jesteś pewien, że wprowadziliby to, gdyby nie GMail?

    I też niekoniecznie są pierwsi w tym, co robią i też niekoniecznie oferują to, czego chcą użytkownicy (poza wyszukiwarką – żaden projekt google mnie nie przekonuje).

    Weź pod uwagę, że Google jest za dużą firmą, żeby zadowolić każdego. To po pierwsze. Po drugie – miliony użytkowników znalazły tam to, czego chciały. Może Ciebie inne projekty Google nie przekonują, ale dla mnie nie ma wygodniejszej poczty do list dyskusyjnych, niż GMail. Nie ma też lepszego darmowego analizatora statystyk, niż Google Analytics. Nie bardzo sobie też wyobrażam życie bez Google Groups.

    I jeszcze jedno – nie robimy planety, ale prawdopodobnie nie wyjdzie coś dokładnie takiego samego jak 9rules. Użytkownik będzie miał wybór w jaki sposób chce skonfigurować i w jaki sposób chce wykorzystać serwis.

    Jak już wspominałem – o tym, co będzie w serwisie pogadamy, gdy serwis będzie jakoś działał. Na razie zgadzam się z tym, co napisał RAFi.

  13. Pingback: diary.urzenia.net

  14. Riddle says:

    Nawiązanie do ucieczki z Joggera jest jak najbardziej na miejscu. Nie oferujecie niczego na razie Joggerowcom, wniosek dla mnie jest jeden – macie albo będziecie mieć blogi stand-alone. Wiem o tym z rozmów, dywagacji i przecieków.

    Do tego chciałbym zauważyć, Tomek, co napisałeś kiedyś. Jogger to skocznia dla kogoś kto się chce wybić. Jak widzę potraktowałeś swoje wypowiedzi bardzo dosłownie.

    Tworzycie elitę, która znowu będzie się składała z tych samych źródeł, gazet (7th, o czym wspomniał Piotr). Podajecie to w formie śmiesznej, z nazwą o kant pupy potłuc, bez funkcjonalności i obserwujecie ze spokojem, jak (w moim czytniku tylko) dziesięć poczytnych blogów trąbi o serwisie.

    To, nie ubliżając nikomu, tak jak z tym projektem (zapomniałem nazwy) projektów nad którymi będziemy pracować z galerią. Byl hype na blogach, ale okazało się, że to jakaś wersja testowa.

    Biję do tego, że wykorzytujecie hype do promowania nawet nie bety.

    A FAQ i jego śmiszne powiedzonka i odpowiedzi może bawią po piwie, ale na pewno nie kogoś kto chce poczytać coś na poziomie.

    I wiem skąd ta frustracja. Ja powinienem to napisać na privie, może się coś zapytać. Ale ostatnio nie mam czasu, podobnie jak Wy, sądząc po częstotliwości pojawiania się powiadomienia na Jabberze.

  15. Łukasz Skowroń says:

    Odkrywczo nie będzie, bo i większość została już przez Piotra napisana.

    Generalnie przychylę się do tego, że strona światła dziennego w takiej formie ujrzeć nie powinna. Wizualnie klapa, nie ma sie co na ten temat rozwodzić, hasło ‚wieczna beta’ dla mnie brzmi bardzo dziecinnie.

    Nazwa kojarzy się zdecydowanie źle, odbierana może być różnie, jednak dobre skojarzenia to to na pewno nie będą.

    Powiadomienia na joggera – pomysł według mnie całkowicie bezsensowny i z mojego punktu widzenia jednoznaczny ze spamem. Nie wyobrażam sobie, aby mi komunikator dawał znać o sobie ilekroć ktoś raczy gdzieś tam coś napisać. Od tego mam czytnik rss, który albo powiadamia mnie dyskretnie o nowych postach, albo włączam go wtedy, kiedy mam czas zająć się czytaniem czegokolwiek z subskrybowanych feed’ów.

    Ograniczenie rejestracji/logowania dla użytkowników protokołu jabbera to całkowita dyskryminacja – kolejne zniechęcenie.

    Nie wiem jak to będzie wyglądać kiedyś, widzę jak to wygląda teraz. Zamiast zachęcać – odstrasza.

  16. Pingback: (head)log

  17. rasheed says:

    Powiadomienia na joggera – pomysł według mnie całkowicie bezsensowny i z mojego punktu widzenia jednoznaczny ze spamem. Nie wyobrażam sobie, aby mi komunikator dawał znać o sobie ilekroć ktoś raczy gdzieś tam coś napisać. Od tego mam czytnik rss, który albo powiadamia mnie dyskretnie o nowych postach, albo włączam go wtedy, kiedy mam czas zająć się czytaniem czegokolwiek z subskrybowanych feed’ów.

    Jak wyżej zostało napisane – indywidualne upodobania jednego użytkownika są mniej ważne, liczy się opinia ogółu o danym rozwiązaniu. Powiadomienia na jabbera sprawdzają się, chociażby na Joggerze i dlatego uważam, że taki feature to zaleta serwisu.

  18. Jak wyżej zostało napisane – indywidualne upodobania jednego użytkownika są mniej ważne, liczy się opinia ogółu o danym rozwiązaniu.

    Brawo.
    Sęk w tym, że takie rozwiązanie chwalą tylko użytkownicy Jabbera i/lub Joggera. Całej reszcie potencjalnych użytkowników ten pomysł wisi, i to łagodnie mówiąc, bo przyzwyczajeni są do korzystania z RSS. Brak RSS/Atom/OPML w takim serwisie jest, mówiąc łagodnie, niedopatrzeniem. Mówiąc wprost, to porażka i żenada.

    Ponownie kłania się problem jabberowo-joggerowej elitarności 10p oraz patrzenia na cały świat przez pryzmat jedynie słusznego rozwiązania. Nie tędy droga, bo nie nos dla tabakiery, ale tabakiera dla nosa.

  19. rasheed says:

    Jeżeli się nie myle to 10p ma już RSSy, a kolejny ulepszenia są stale wprowadzane.

    Co więcej – wydaje mi się, że sam kształt projektu czy stan „alpha1″ jest w pewnym sensie ironią skierowaną w kierunku Web2.0 ;) Na razie nie brałbym tego wszystkiego całkiem na serio i poczekał trochę na rozwój sytuacji.

  20. Jeżeli się nie myle to 10p ma już RSSy

    Raczej namiastkę RSS-a, bo nawet nie pokazaną gdzieś na zewnątrz. To może być dobre do pojedynczego bloga, a nie do odpowiednika 9rules, jakim ponoć ma być 10p. Na razie funkcjonalność jest porównywalna na poziomie Planet cośtam.

    a kolejny ulepszenia są stale wprowadzane.

    „Co prawda nasz samochód nie ma ogrzewania, odsuwanych szyb i zużywa 100 litrów benzyny na 50 kilometrów, ale za to producent planuje wprowadzenie bardzo gustownego logo.”

    Co więcej – wydaje mi się, że sam kształt projektu czy stan “alpha1″ jest w pewnym sensie ironią skierowaną w kierunku Web2.0 ;)

    Ironizować to trzeba umieć. Poza tym zadziwiające jest to, że pierwsze komentarze mówiły o projekcie jak najbardziej serio, ale wraz z upływem czasu coraz częściej czytam o ironii, dowcipie, kpieniu z Web 2.0 etc.

    Na razie nie brałbym tego wszystkiego całkiem na serio i poczekał trochę na rozwój sytuacji.

    Tutaj się zgadzamy – tego projektu nie sposób brać serio. Przy czym ja już nie mam nawet ochoty czekać na rozwój sytuacji. Podobno opublikowanie „bety alfy” miało zmuszać do błyskawicznego rozwoju:

    [12.12.2005]
    W tej chwili są już syndykowane kanały RSS i przed końcem tygodnia pojawi się możliwość śledzenia spersonalizowanych feedów, a następnie możliwość rejestrowania za pomocą kont poczty elektronicznej i sterowania powiadomieniami dla Jabberowców

    Szczęśliwie tydzień upłynął, a nawet średnio widać jakikolwiek feed RSS. Ikonki w przeglądarce nie liczę, bo nie każdy musi taki ficzer mieć.

    Mógłbym tak pewnie jeszcze długo, ale po co? Kopanie leżącego nie ma sensu…

  21. MySZ says:

    ten teges. feed jest przeznaczony dla osob ktorzy subskrybuja 10p, poniewaz kazdy dostaje powiadomienia o blogach o ktorych te powiadomienia chce miec. wiec po zalogowaniu sie na swoje konto, jest sobie ladny link ‚osobisty kanał RSS’. chcesz skrina ? ;)
    btw. ten link jest juz od dawna.

  22. MySZ, Twój post potwierdza moje spostrzeżenia z komentarza piętro wyżej. Oraz z wcześniejszego komentarza. A także z zasadniczej części posta.

  23. Pingback: Ja, RAFi » Archiwum » 10przykazan.com

  24. RAFi says:

    Warto, żeby zaktualizować recenzję. :) Vide: http://ja.rafi.pl/?p=261

  25. Aktualizacja będzie, spokojna Twoja rozczochrana. Pewnie nie aż tak długa, ale zamiast powtarzać się wolę odesłać do odpowiedniego fragmentu ;)

  26. Pingback: : pawlik » 10p?

  27. Pingback: myGeeBlog » Blog Archive » Wojna ?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>