Firefox 1.0.8? Dziękuję, wolę 1.5

Marcoos wrzucił na swoim Techblogu informację o rychłym wydaniu Firefoksa 1.0.8. Przyznam, że kompletnie nie rozumiem tego posunięcia i nikt nie jest w stanie mi wyjaśnić sensu w tym działaniu. Oficjalnie ma to służyć klientom korporacyjnym. Czy na pewno?

Na poparcie tego pomysłu pada szereg argumentów, ale jakoś nie wydają mi się one szczególnie konkretne. Zresztą popatrzcie sami:

Klienci korporacyjni nie lubią aktualizacji

Oczywiście nikt nie lubi aktualizacji, ale w dzisiejszym świecie aktualizacje to konieczność i chleb codzienny. Aktualizacje różnych komponentów Windows, systemu z definicji obecnego u klientów korporacyjnych, mają miejsce przynajmniej raz w miesiącu. O ile przeglądarki działające w firmowym Intranecie aktualizowane być właściwie nie muszą, o tyle przeglądarki „wychodzące na świat” są aktualizowane na bieżąco. Niedogodność taka sama, jak codzienne golenie się czy chodzenie w krawacie – kwestia przyzwyczajenia.
Z kolei klient „byznesowy” z reguły nie dba o aktualizacje czegokolwiek, bo „jak działa to nie ruszać”. Element pośredni, czyli małe firmy z samoobsługą, pomijam. Tam brak uaktualnień to decyzja świadomych użytkowników, którzy instalują nowe wersje raz na jakiś czas.

Aktualizacje kosztują

Oczywiście, bo wszystko dziś kosztuje. Sęk w tym, że aktualizacja przeglądarki do wersji 1.0.8 będzie sumarycznie droższa, niż aktualizacja do wersji 1.5. Czemu?
Otóż wersja 1.0.8 nie ma systemu automatycznej aktualizacji, więc ewentualne kolejne wersje znów będą musiały być instalowane ręcznie i tak wkoło Macieju, aż do czasu przejścia na wersję 1.5 lub wyższą. Nie wiem ile będzie wersji pośrednich, ale każda z nich to kolejne zasoby poświęcone na aktualizację przeglądarki.
Skoro i tak trzeba będzie przejść na wersję aktualizującą się automatycznie, to czemu nie od razu? Różnice między wersją 1.0.7, a 1.5 z punktu widzenia ZU są minimalne i nie będzie problemu z przesiadką. Nie będzie także problemu ze sprzętem, bo wersja 1.5 ma takie same (a być może nawet mniejsze) realne wymagania sprzętowe. Wersja 2.0 może już się różnić znacznie poważniej, a jej wymagania mogą być większe.

Problemy z aktualizacją

Aktualizacje Firefoksa to była pięta achillesowa tej świetnej przeglądarki. Nawet doświadczeni użytkownicy miewali problemy z instalacją nowej wersji, a co dopiero mówić o przeciętnych zjadaczach chleba. Na szczęście problem znika wraz z pojawieniem się wersji 1.5, która ma aktualizacje automatyczne. Kto ma tę wersję, problemy z aktualizacjami ma z głowy, przynajmniej do wersji 2.0.

Problemy z dodatkami

Zdecydowana większość dodatków i rozszerzeń do Firefoksa napisana była dla wersji 1.0, zatem dla wersji 1.5 i późniejszych musi być zaktualizowana. Proces aktualizacji oczywiście ma miejsce, ale podstawowym jest zupełnie inne pytanie. Czy klienci korporacyjni używają w swoich przeglądarkach dodatków?
Zdecydowana większość znanych mi przeglądarek firmowych to gołe wersje „prosto z pudełka”. Instalacja motywów graficznych czy rozszerzeń niemal zawsze jest prywatną decyzją pracownika. Jedynymi znanymi mi dodatkami firmowymi były wtyczki wyszukiwarek do witryn intranetowych czy do wyspecjalizowanych serwisów. Oczywiście te wtyczki nie mają problemów z aktualizacją, zatem w przypadku klientów korporacyjnych i ten problem raczej nie istnieje.

Klienci mogą nie potrzebować nowości z 1.5, ale mogą chcieć poczekać na 2.0.

No cóż… jeśli ktoś nie potrzebuje nowości z wersji 1.5, to raczej nie będzie potrzebował tych z wersji 2.0. Takiemu klientowi niespecjalnie zależy na wydajności oraz różnych ulepszeniach, bo wystarcza mu wyłącznie goła przeglądarka. Najczęściej też taki klient nie aktualizuje zbyt często przeglądarki, bo wystarcza mu to, czego akurat używa.
Idąc jednak dalej tym tropem dochodzimy do wniosku, że takim osobnikom wiecznie należałoby serwować wersję 1.0.x. Pytanie tylko, jak długo? Wiecznie?

Nowa wersja może okazać się bublem

Może się okazać, zgadzam się. Tylko że po to są nightlies, alpha, beta i RC, żeby produkt był dopracowany i nie gorszy od swojego poprzednika. Jeżeli firma zakłada inne podejście do rozwoju produktu, to może nie powinna go produkować? ;)

Taka polityka to wazny sygnał dla klientów.

Zgadzam się, taka polityka to rzecz ważna tak dla klientów, jak i dla firmy. Zatem normalna firma powinna wysłać jasny sygnał:

Począwszy od wersji 1.5 wprowadzimy zasadę prowadzenia dwóch linii produktów i ich automatycznej aktualizacji. W związku z tym zalecamy upgrade przeglądarki Firefox do wersji 1.5.

Taki sygnał można wygrać dla siebie potrójnie.

  • Szeroko pojęci klienci biznesowi dostaną klarowny sygnał o wsparciu ich potrzeb oraz gwarancję wsparcia produktu.
  • Zwiększa się „zapotrzebowanie” na wersję 1.5, dzięki czemu w przyszłości będą znacznie mniejsze problemy z aktualizacjami przeglądarki, bo wersja 1.5 będzie stanowić większość na rynku.
  • Zasoby poświęcone na rozwijanie linii 1.0.x mogą być przeznaczone na szybsze stworzenie wersji 2.0 czy rozwinięcie szeregu innych produktów, jak choćby Thunderbirda czy Sunbirda. Dobry klient pocztowy czy poważny konkurent dla MS Outlooka będzie dla korporacji znacznie cenniejszym kąskiem, niż aktualizacje nierozwojowej linii 1.0.x.

Wnioski

Wersja 1.0.8 i dalsze to moim zdaniem marnowanie energii, czasu i pieniędzy programistów Mozilli. To również działanie na korzyść Microsoftu oraz IE7, przeglądarki bardzo podobnej do obecnego Firefoksa. Aby Firefox różnił się od swojego wielkiego rywala, musi być lepszy pod każdym względem. Tracenie zasobów na rozwijanie starej wersji nie ma większego sensu…

Update – 20.12.2005

W ramach małego aktualnienia wrzucam tutaj dane statystyczne z grudnia dla różnych wersji Firefoksa, zaczerpnięte z jednego z moich serwisów. Co prawda niemal 95% tam zaglądający to faceci, ale nie jest to nic związanego z informatyką, więc można potraktować to jako średnią ogólnopolską.

      Firefox 1.0.7 – 49.87%
      Firefox 1.5 – 24.81%
      Firefox 1.0.4 – 6.59%
      Firefox 1.0.6 – 6.07%
      Firefox 0.10.1 – 3.08%
      Firefox 1.0 – 2.82%
      Firefox 1.0.3 – 2.82%
      Firefox 1.0.2 – 1.80%
      Firefox 1.0.1 – 1.45%
      Firefox 0.9.2 – 0.26%

Po tych statystykach widać wyraźnie, że naród rzadko garnie się do uaktualniania swoich przeglądarek. Co prawda używających wersji 0.9.2 jest ułamek, ale już wersji 0.10.1 ponad 3 procent. Na szczęście widać również szybki przyrost użytkowników wersji 1.5, których po ~3 tygodniach jest już niemal 25%. Widać zatem wyraźnie, że małe „przymuszenie” do aktualizacji przeglądarki wyszłoby wszystkim na zdrowie.

This entry was posted in WWW & Net. Bookmark the permalink.

5 Responses to Firefox 1.0.8? Dziękuję, wolę 1.5

  1. RAFi says:

    Przyznam szczerze, że ja noszę się z zamiarem powrotu do wersji 1.0.7 lub nawet wcześniejszej, gdyż nie potrafię zdzierżyć durnego zachowania FF 1.5 podczas otwartych 4 zakładek ze stronami strickte tekstowymi, browser zajmuje w pamięci 300 MB! Absurd.

  2. Ja wróciłem do 1.0.7 po paru godzinach. Nie wiedzieć czemu w momentach dosyć przypadkowych 1.5 wieszał się i pociągał za sobą cały system.

    IMHO, wydanie 1.0.8. jest przyznaniem się, że jakieś problemy z FF1.5 występują i niektórzy obecni użytkownicy nie chcą instalować 1.5.

  3. Ancestor says:

    Nie będę przeciągał dyskusji, bo wszystko, co miałem do powiedzenia już przekazałem, ale zaznaczę tylko, że koronny argument o marnowaniu środków na utrzymanie starej gałęzi nie jest zbyt zasadny.

    Wysiłek nie jest duży – w przypadku wykrycia nowego błędu, tego samego patcha można zazwyczaj wykorzystać zarówno w gałęzi 1.5, jak i 1.0. A nawet gdyby nie, to bardzo mało prawdopodobne, aby rozwiązanie dla 1.0 wymagało kompletnie innego podejścia i oddzielnej pracy. Luki w bezpieczeństwie to kilka bugów raz na kilka miesięcy – dla porównania w tym samym czasie liczba bugów „załatwionych” na trunku i najnowszej gałęzi jest liczona w tysiącach… W praktyce koszta ograniczają się do samej administracji związanej z wypuszczeniem na rynek.
    Jeśli więc kogoś nie przekonują argumenty za sensownością utrzymywania starej gałęzi, to trudno, ale nie ma potrzeby narzekać, bo nic im to nie powinno przeszkadzać.

  4. @ RAFi
    Hmmm… w nadzorowanych przez siebie przeglądarkach niczego takiego nie zauważyłem. Ba, moje 1.5 charakteryzują się mniejszą pamięciożernością, niż linia 1.0.x. Co więcej – nawet Java wreszcie działa i nie wiesza na amen przeglądarki. Co prawda niemiłosiernie muli kompa, ale koniec końców działa.

    @ Robert
    Jak wspominałem wyżej – SOA #1. Ale nie wykluczam, że coś może być w tym, co piszesz.

    @ Ancestor
    Linia 1.0.x wymaga zbudowania kompletnej paczki instalacyjnej oraz jej lokalizacji etc., co zawsze będzie kosztować więcej pracy (czyli pieniędzy) większej liczby osób, niż przygotowanie automatycznie ściągalnej łatki dla części kodu w linii 1.5.x i późniejszych. I tyle…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>