No More AdSense

No More AdSense to tekst znaleziony na blogu Yano Staraka. Przyznam, że powinien być lekturą obowiązkową każdego młodego webmastera / bloggera. Może mielibyśmy wtedy mniej kiepskich blogów / serwisów o niczym, których jedynym powodem istnienia jest 28080 pikseli?

Prawdę mówiąc zastanawia mnie naiwna wiara wielu autorów wielu do błyskawicznego zarabiania w Sieci. Oto fragment autentycznej dyskusji (interpunkcja i pisownia bez zmian, wyciąłem tylko imiona i adres polecanej strony):

A: Jeśli masz swoją strone wejdź na [...]
Pobierasz kod i wklejasz. NA stronie jest reklama za każde kliknięcie dostajesz 15groszy!
Szczegóły na tej stronie. Fajnie jest zarabiać na swojej stronie. Sam o tym myślałem.

B: Ta, mój kumpel kiedyś prawie stówkę zyskał

C: Oooo, chyba pomyśle nad założeniem jakiejś stronki WWW!!

B: Tylko ktoś jeszcze musi nań wchodzić. I klikać. Bo ja na przykład nie klikam nigdy na bannery.
Ale ten mój kumpel po prostu wrzucił baner w ramkę z podpisem (klikajcie, za każdy klik mam ileś tam groszy). No a reszta solidarnie klikala

C: łooo, jacy ludzie są uczynni…

B: Sam wszełem mu tam ze 25 razy

A: No można nieźle zarobić.Obliczyłem ,że jak sam będziesz wchodził codziennie i klikał to zarobisz 9zł na miesiąc

C: Mam pytanie, odnośnie takich banerków, mianowicie, czy takowy można kliknąć tylko raz dziennie??

D: Trzeba się uczyc HTML-a i załozyc własna stronke

A: Z jednego IP mozesz kliknąć tylko raz.

C: No ale jak się zmieni datę kompka na następne, to co?? D, ja tam HTML’a mam w miarę opanowanego, bo aktualizuję stronkę mojej klasy, nawet fajna ta „papranina” w Htmelku

Rewelacja, prawda? Załóż stronę, wstaw banner i już będziesz zarabiać kasę. Jak masz wystarczająco wielu kumpli, to razem będziecie mogli sobie zarobić tysiące złociszy.

Oczywiście polecane strony to niemal w 100% systemy wymiany bannerów, mamiące użytkowników „korzystnymi” warunkami. Nikt młodym „biznesmenom” nie powie, że jedyną korzyść z tego interesu czerpią jego właściciele, a oni obiecanych 30 złotych najczęściej nie obejrzą.

W pewnym sensie odmianą tego podejścia jest ślepa wiara w pozycjonowanie, o której pisałem nie tak dawno. Zastanawiam się, czy oba zjawiska mają ze sobą coś wspólnego, czy to tylko objaw kompletnego niezrozumienia działania Internetu.

This entry was posted in Media, WWW & Net. Bookmark the permalink.

6 Responses to No More AdSense

  1. rek says:

    To że tekst o banerach i grzebaniu w htmlku Ciebie poruszył rozumiem natomiast nie rozumiem Twojego podejścia do pozycjonowania.

    Czytałem Twój tekst na temat pozycjonowania i w świetle tego co napisałeś mam pytania.

    Dzwoni klient prosi o wypozycjonowanie strony www w google i co mam mu powiedzeć ?

    Żeby aktualizował sobie strone www ?

    Tylko że ten klient ma potrzebe aktualizacji raz lub 2 razy do roku a jego firma składa sie co najwyzej z 3 osób. I na nic sie zdadzą tłumaczenia o potrzebie aktualizacji, on poprosu nie ma to dego głowy.

    Żeby zatrudnił ludzi do prowadzenia strony www ?

    A co ci „specjaliści” mieli by tam robić ? Skoro aktualizacje to zmiana cennika. A strona www to html nie żadem cms

    A może mam klientowi powiedzeć zeby zmienił strone na nową ?

    Przecież to mała firma, i stać ich co najwyżej na pozycjonowanie ( a moje ceny nie należ do niskich ), a nie na tworzenie strony www od nowa. Zresztą przed pozycjonowaniem jest zawsze optymalizacja strony.

    Co według Ciebie powinienm zrobić z takimi klientami ?

  2. To że tekst o banerach i grzebaniu w htmlku Ciebie poruszył rozumiem natomiast nie rozumiem Twojego podejścia do pozycjonowania.

    Ano nie zrozumiałeś :)
    Tutaj piszę o niezrozumieniu specyfiki Internetu i typowo polskim podejściu do sprawy, czyli „raz się wysilimy (zapłacimy) i po wieki kasa będzie”. Gó…zik prawda, nie będzie. Każdy interes wymaga doglądania i troski, niezależnie od branży czy zamożności firmy.
    Odpowiedź na całą resztę pojawi się w nowej notce :D

  3. rek says:

    Poczekam na resztę.

    Natomiast zgodze sie ze doglądanie i troska to obowiazek kazdego poważnie myślacego właściciela firmy.

    A jezeli chodzi o â€œraz się wysilimy (zapłacimy) i po wieki kasa będzie”. to pozycjonowanie nie jest jednorazowym wysiłkiem :) .

    W moim przypadku klient płaci co miesiąc za każde słowo lub fraze. I moja praca nie polega na jednorazowym umieszczeniu w pierwszej 10 wyników tylko na utrzymaniu zobytej pozycji.

  4. Aga says:

    Ja mam jeszcze jeden przykład niezrozumienia Internetu, szczególnie niewiedzy o tym, co on oferuje. Wykształcone i mądre osoby nie są mądre i wykształcone jeśli nie kształcą się ciągle. Najlepszym tego podsumowaniem jest tekst Profesor o słowach kluczowych

  5. Aga says:

    P.s. A Ty już wiesz, jakie logo będzie mieć jutro Google?
    Zostaw swoją propozycję w komentarzu do Tuż..tuż..

  6. Meaglin says:

    Osobiście AdSense blokuję za pomocą UserJS, więc mam spokój, ale opisane podejście w internecie niestety jest w pewnych kręgach dosyć powszechne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>