Czy odpowiedzialni za telwizyjne programy informacyjne są idiotami? Zastanawiam się nad tym po obejrzeniu „niusów” o tragicznym pożarze we Władywostoku. Kilka osób ratowało się przed pożarem uciekając przez okno i chwytając się parapetu. Gdy siły ich opuściły, zginęli spadając z 6 piętra na ziemię…
Rosyjscy dziennikarze sfilmowali przebieg wypadków, o co trudno mieć do nich pretensje. Nie mogli przewidzieć, co się wydarzy.
Wydawcy polskich programów informacyjnych mieli okazję obejrzeć cały materiał przed ich wyemitowaniem, a mimo to pokazali również te tragiczne ujęcia. Nie mam pojęcia, czy to znieczulica, czy bezmyślność. Dla mnie taka pogoń za „niusem” to objaw krańcowej głupoty…
-
Archives
- October 2011
- April 2011
- March 2011
- January 2011
- October 2010
- August 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- October 2009
- August 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- February 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
- June 2008
- February 2008
- July 2007
- June 2007
- May 2007
- April 2007
- March 2007
- February 2007
- January 2007
- December 2006
- November 2006
- October 2006
- September 2006
- August 2006
- July 2006
- June 2006
- May 2006
- April 2006
- March 2006
- February 2006
- January 2006
- December 2005
- November 2005
- October 2005
- September 2005
- August 2005
- July 2005
-
Meta
nihil novi
Raczej znieczulica. Na kim dzisiaj by to robiło wrażenie. Pamiętam jak oglądałem pianistę w kinie, na seansie dla młodzieży gimnazjalnej. Podczas sceny w której człowiek na wózku jest wyrzucany przez okno prawie całą sala zaczęła się śmiać.
„śmiać”…? echh
Przecież nie płakać. Ile zgonów dziennie widzi się w telewizji (nie koniecznie w serialach i filmach, tam jest ich masę, wiadomości wystarczą), ile jest ich w grach komputerowych? Już raczej nie robią wrażenia. A ten przynajmniej „fajnie” wyglądał. Nawet żołnierz w Iraku nie zobaczy tylu śmierci co Ty w jedno popołudnie w telewizji. Wystarczy jeden krwawy film.
Pamiętam wycieczkę do Oświęcimia, znowu Gimnazjum. Co niektórym dobry humor utrzymywał się przez cały czas, innych to w ogóle nie obchodziło, kilka osób było zainteresowanych i przejętych. Czy dzisiaj panuje znieczulica? Zdecydowanie tak. Czy źle zrobili, że pokazali te fragmenty w telewizji? Bynajmniej. Przynajmniej materiał nie był taki „suchy” i „nudny”.