W ramach walenia tynków pozwoliłem sobie na chwilę oddechu i powrót do jedynie słusznego świata wirtualnego ![]()
Chwilowo blog wygląda tak, jak wygląda, bo nie mam czasu na dokończenie własnej polonizacji czy poprawienie paru innych dupereli. Taki bezład potrwa pewnie dni kilka, albo i kilkanaście. Być może uda mi się wykrzesać kilka godzin w jakiś weekend i wtedy zasiądę do poprawiania bloga.