Jarosław K.
Dzisiejsza Wyborcza podała, że Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zakazał publikacji wizerunku prezesa PiS.
Oto całość newsa z Wyborczej:
PAP, pi 24-02-2006, ostatnia aktualizacja 24-02-2006 10:14
Prezes PiS Jarosław K. zeznaje w piątek w charakterze świadka przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy. Nie zgodził się na publikację swego wizerunku. Sąd przychylił się do jego wniosku i zakazał dziennikarzom publikacji jego nazwiska i filmowania jego twarzy
Prezes PiS zeznaje w procesie Janusza P. i Jerzego K., jednych z bohaterów afery FOZZ, oskarżonych o zagarnięcie w sumie ok. 2 mln złotych ze spółki Impexmetal i z Banku Depozytowo- Kredytowego w Lublinie.
O P. i K. stało się głośno, gdy publiczna telewizja wyemitowała 17 i 19 czerwca 2001 roku film “Dramat w trzech aktach”. Obydwaj utrzymywali w nim, że przekazywali pieniądze z FOZZ działaczom Porozumienia Centrum. Jarosław i Lech Kaczyńscy pozwali za to TVP do sądu - sprawa zakończyła się ugodą w kwietniu 2004 roku i przeproszeniem Kaczyńskich na antenie.
Gdy przeczytałem tego newsa po raz pierwszy, nie mogłem w to uwierzyć. Żądanie zakazu publikacji swojego wizerunku jest oczywiście prawem świadka, ale jeśli jest się postacią publiczną z samego szczytu władzy, to zakaz mija się z celem.
Oficjalne wyjaśnienie tego żądania to chęć uniknięcia kojarzenia swojej osoby z aferą FOZZ. Wytłumaczenie godne dziecka w przedszkolu, które zasłania oczy rękoma i myśli że go nie widać. Niestety, myślenie życzeniowe w życiu się nie sprawdza, a myślenie życzeniowe u osób rządzących krajem jest po prostu groźne.
Z punktu widzenia PR żądanie Jarosława K. to idiotyzm. Wystarczy teraz opublikować powyższe zdjęcie i podpisać je “Jarosław K. zeznaje w sprawie FOZZ”. Będzie to jak najbardziej zgodne z prawdą, a Jarosław K. będzie kojarzony z FOZZ znacznie bardziej, niż gdyby zachowywał się normalnie. Ba, u wielu osób żądanie wzbudzi podejrzenia, bo przecież uczciwy człowiek nie musi ukrywać swojej twarzy i nazwiska.
Gdybym miał takie publicity, jak Jarosław K., opłacałbym doradców broniących mnie przed tego typu pomysłami. Brak rozeznania w materii kontaktów z opinią publiczną skutkuje powstawaniem złośliwych komentarzy i kawałów. Oto kilka z forum GW:
jarek k. broni anonimowo siebie
a kaczuszkę rysować możemy jeszcze?
Wizerunek tego pana rzeczywiście jest niesamowitą tajemnicą… :))))
- Może kierował się pobudkami natury czysto estetycznej? Sąd oczywiście, nie Jarosław K.
- Przecież została zapowiedziana cenzura obyczajowaNo to sa pierwsze jej zwiastuny - aby zapobiec publicznemu zgorszeniu nie opublikowano w/w wizerunku
![]()
- A kto to jest Jaroslaw K.?
- napisali że to prezes jakiegoś PiS
… i to skutecznie i na dluzej?
Widzimy jego zdjęcia z czarnym paskiem na oczach - na jego własne życzenie!!!
Ilu zawodowych satyryków się będzie do tego wydarzenia odnosić, tego nie wiem. Wcale jednak bym się nie zdziwił, gdyby za kilka lat Jarosław K. był kojarzony tylko z tym zdjęciem.

25.02.2006 – 14:46
Farsa.
27.02.2006 – 03:27
Podobnie jak późniejsze zachowanie Jarosława K. w stosunku do dziennikarzy. Echhh…
27.02.2006 – 06:58
O tak, widziałem relację w TV. Brak słów. Ten koleś kipi kretynizmem i kompleksami.
27.04.2006 – 09:09
iidiotyczna strona, Człowieku nie masz co z czasem robić?:>:) pf… w sieci jest bardzo łątwo wszystklo zrobic, sprobuj wypowiadac swoje poglady na łamach gazety albo innego rodzaju mediow a nie sie chowasz za maska bojazliwego zwolennika PiS-u bądz PO- nie jestem politycznie zwiazana z zadna partia ale to co robisz, jest wystarczajaco durne i glupiutkie, na tyle banalne, ze az sie odechciewa uruchamiac komputer… powodzenia~1 przy wyborach-irma18
PS
prezydent jest jaki jest jest to J.Kaczynski i tego nie zmienisz na szczescie jest demokracja!( powoli ten proces nastaje w polsce ale jednak sie szerzy)jak widze w sieci takie objawy komunistycznej, zasciankowej ciemnoty to az mnie sciska) pozdrawiam