Geekiem być…

…to coś prześlicznego, przynajmniej według Riddla.

Jego fascynujące wynurzenia można streścić mniej więcej tak:

Bycie geekiem to jest coś. Geek jest zaje…fajny z definicji, geekiem trzeba się urodzić, geek jest ponad światem doczesnym. Aha, czy już wspominałem, że jestem geekiem?

Ponieważ owe wynurzenia mają zablokowane komentowanie (ciekawe dlaczego?), to pozwalam sobie dwa komentarze wpisać tutaj:

  • Tak, uważam że jest to metoda na wygenerowanie dodatkowego ruchu na swoim blogu. Kiepska metoda.
  • Tak, uważam że jest to metoda na zrobienie z siebie idioty i obiektu drwin wieeeeelu osób. Doskonała metoda.

Więcej ciekawych reakcji znajdziecie u YaaL w tekście Geekom gratulujemy Riddla. Życzę miłego odbioru :twisted:

This entry was posted in WWW & Net. Bookmark the permalink.

15 Responses to Geekiem być…

  1. Riddle says:

    O ile z punktem drugim mogę się zgodzić (ciężko jest myśleć po swojemu w Polsze) to pierwsze… odechciewa się komentować prawie. Tak, marzę o sześciocyfrowej ilości odwiedzin i robię wszystko żeby to osiągnąć. No ja Cię proszę… to że mój blog od dawna już nie jest miejscem dla mnie tylko to wynik tego jak blogowanie działa. Piszesz, czytają. Piszesz, komentują.

  2. Vroobelek says:

    Jasne, jest to metoda na zwiększenie ruchu, szczególnie, gdy w 12 godzin po opublikowaniu notki połowa polskiej blogosfery do niej linkuje. :)

    Ale dyskusja w komentarzach do bloga Yaal jest autentycznie zabawna.

  3. Pytanie tylko, ile osób linkuje z „nofollow” w tle :twisted:

  4. btd says:

    *flame*
    uh oh niesamowite, zwiększenie oglądalności :->
    I jeszcze ‚nofollow’ uzywanie.
    jeez, nie ma jak podniecać się licznikiem.
    Robienie z siebie idioty? Jeśli, to równie skutecznie jak ty z siebie. Ogólnie: pierdolicie w stylu pisu: ‚my wiemy lepiej i jestesmy nieomylni (sami swojej definicji geeka oczywiscie nie podamy) a ty smarku nie znasz sie i sie osmieszasz i jestes zalosny’.
    Dyskusja u Yaal? Gdzie? Bo jak na razie to tam napisali: nie masz racji bo nie masz racji. Pytanie o podanie swoich zrodel pozostalo bez odpowiedzi. Zupelnie jak w sejmie. Pogratulowac dopasowania do IV RP

  5. Flejm? Hmmm… flejmować to trzeba umieć, samo chamstwo do flejma nie wystarcza. Gdybyś chciał podyskutować, to napisz to samo raz jeszcze, ale trochę bardziej zrozumiale i jednak z większą kulturą.

  6. btd says:

    Chamstwo bo napisalem ‚pierdolicie w styli PISu’ a masz flage ‚strefa III rp’ ? Wala mnie uklady, grupki itd w jakich blogi sie kreca. Podczytuje rozne blogi, czasem to widac, czasem nie, ale ogolnie wali mnie to. Moze z tego wyniknalby jakis jeszcze inny kontekst ale jak juz napisalem wali mnie to – blog dla mnie ma byc do czytania i tyle. Widac za to ze gostek zostal zjebany ze ‚zle zrozumial geeka’ (?) a wy wiecie lepiej, tylko przy okazji tych zjebek nikt nie potrafil go oswiecic w czym sie myli. On podal na podstawie czego tak mysli, wy nie. Tak jest u Yaal, cos tam drgnelo na private.hell.

    A co do: „Tak, uważam że jest to metoda na wygenerowanie dodatkowego ruchu na swoim blogu. Kiepska metoda.” Jesli juz ruch jest taki wazny, to jest to napewno lepsza metoda niz rozwalona strona ktora nie laduje sie do konca przez ok miesiac.

  7. Mój komentarz jest wciąż aktualny – chcesz dyskutować, to zacznij przestrzegać pewnych norm. A kolejną bluzganinę wytnę, bo mi szkoda bazy danych na trzymanie wiązanek i gorzkich żali…

  8. Pingback: rasheed BLOG - Linux, Opera, Open Source Community

  9. qjaw says:

    Zgadzam się z btd, a Ty Piotr starasz się uciec od dyskusji grożąc usunięciem komentarza.
    Cała akcja No luv 4 Riddle przestała mieć merytoryczne podłoże, a przybrała formę osobistych uprzedzeń. Każdy już zdążył siebie określić i powiedzieć co myśli o sprawie, a kolejne komentarze opluwające Riddle’a powstają bo to stało się już modne w środowisku joggerowym.

  10. Zgadzam się z btd, a Ty Piotr starasz się uciec od dyskusji grożąc usunięciem komentarza.

    ROTFL :)
    Będę usuwał chamskie komentarze, bo szkoda mi na nie miejsca w bazie i na blogu. Jak ktoś chce pobluzgać, to niech to robi pod budką z piwem, ewentualnie na swoim blogu. Usuwanie chamskich komentarzy nie jest równoznaczne z ucieczką od dyskusji, co widzisz na załączonym obrazku.

    Zgadzasz się z btd? A w czym, jeśli mogę spytać? Bo jeśli ja miałbym szukać punktu wspólnego, to znajduję jeden – obaj nie przeczytaliście mojego komentarzaYaaL. Wyraźnie wskazałem w nim na angielską Wikipedię, jako najbardziej sensowne źródło definicji geeka i nerda. Poczytajcie obie definicje plus dyskusje przy nich, a poznacie moje stanowisko.

    Cała akcja No luv 4 Riddle przestała mieć merytoryczne podłoże, a przybrała formę osobistych uprzedzeń.

    Świetnie, ale powiedz proszę, co ja mam z tą akcją wspólnego?

    Każdy już zdążył siebie określić i powiedzieć co myśli o sprawie, a kolejne komentarze opluwające Riddle’a powstają bo to stało się już modne w środowisku joggerowym.

    Hmmm… być może tego do końca nie widać, ale mój blog napędzany jest od samego początku przez WordPressa. Joggera nigdy nie lubiłem, nie lubię i nie polubię (nie ja jeden zresztą), a przyczyn są setki. Podobnie środowisko joggerowe średnio mnie obchodzi, razem ze swoimi sympatiami, antypatiami, modami etc.

  11. qjaw says:

    1. Z btd zgadzam się m.in. z tym zdaniem, w który obrazuje sytuacje: ‘my wiemy lepiej i jestesmy nieomylni (sami swojej definicji geeka oczywiscie nie podamy) a ty smarku nie znasz sie i sie osmieszasz i jestes zalosny’.
    2. Nie widzę większej różnicy między bezpośrednim podpisywaniem się pod akcją, a generowaniem prześmiewczych komentarzy.
    3. Poszerzę termin środowisko joggerowe do polskiej blogosfery.
    4. W żadnym miejscu nie odniosłeś się do tego, że konflikt stał się osobisty zamiast pozostać merytorycznym

  12. 1. Polecam czytanie ze zrozumieniem. Swój punkt widzenia na „definicję” zaprezentowałem w dwóch miejscach i nie chce mi się tego robić po raz trzeci.
    2. Polecam wizytę u okulisty.
    3. Proszę bardzo. Przy okazji możesz w mojej poprzedniej odpowiedzi wymienić „środowisko joggerowe” na „polską blogosferę”.
    4. Konflikt? OMG… Zakładając, że jest w tym cyrku jakikolwiek konflikt, to uważasz że mam obowiązek komentować każdy jeden konflikt na tym łez padole? Nie wymagasz przypadkiem za wiele?

  13. qjaw says:

    Twierdzisz, że dla Ciebie podłożem całej kłótni jest definicja, a ja się z tym nie zgadzam, definicję traktuję drugorzędnie i IMO konflikt przybrał formę osobistych wycieczek.
    Wielokrotnie zabierasz głos w sprawie, więc powinieneś odnieść się do zarzutu, że jesteś uprzedzony do Riddle’a i w swoich komentarzach pokazuje wyraz swojej niechęci do Niego, napisał to btd i napisałem to ja, ale niestety chyba nie chcesz tego odczytać.

  14. YaaL says:

    qjaw, może zacznij dyskutować z Mikołajem, a nie ze swoimi wyobrażeniami? To znacznie ułatwi komunikację…

  15. YaaL, ale przecież nie o dyskusję chodzi, a o udowodnienie tezy. A że teza jest bzdurna i nie ma oparcia w rzeczywistości, to już naprawdę nieistotne.