Strefa III Rzeczpospolitej – NIE
dla Kaczystanu!

Kto powiedział ‘kasjer dupa’?

Generalnie jestem tolerancyjny, ale megalomani nie cieszą się moją sympatią. Ile razy takiego widzę, tyle razy przypomina mi się wierszyk “Kasjer dupa” autorstwa Wojciecha Młynarskiego, napisany w czasach Kabaretu Dudek. Tekst naprawdę ponadczasowy…

Mała poczta w małym mieście
i na poczcie mała przerwa.
Kasjer szybkę przymknął wreszcie,
plik banknotów liczyć przestał.
Rozrzucone dokumenty,
w szklance po herbacie — denko…
A on czujny, a on spięty,
obserwuje swe okienko.
Wtem otworzył. W przód się rzuca
i zaprychał, i zatupał,
i zakrzyknął co sił w płucach:
“Kto powiedział ‘Kasjer dupa’?!
Kto powiedział ‘Kasjer dupa’?!”

A na poczcie cicho, pusto,
drzemią paczki niewysłane.
Pachnie barszczem i kapustą
(bo garkuchnia jest przez ścianę).
W głębi jakiś pan łysawy
adresuje list, a bliżej
gość wbił w sufit wzrok kaprawy
i pocztowy znaczek liże.
Brudno, zaduch, much, upał…
Nikt nie mówi nic, a zwłaszcza
Nikt nie krzyczy ‘Kasjer dupa’.

Kasjer krzyczał tak z pół roku,
po okresie zaś półrocznym,
z urzędowym błyskiem w oku,
wezwał go naczelnik poczty
i powiada zły okropnie:
“Co pan się kompromituje?
Nikt się aż do tego stopnia
panem nie interesuje,
żeby w takim mieście małym,
wołać wśród tych much, w upale,
wołać - choćby dla kawału:
‘Kasjer… prawda… i tak dalej’.”

I nasz kasjer krzyczeć przestał,
rozleniwił się… rozziewał…
Lecz gdy w święta jest orkiestra
on coś nadal podejrzewa.
Myśli, że ten tamburmajor
regimentu strażackiego,
swą buławą wywijając,
też przyczepia się do niego.
Gdy strażacka trwa parada
i mosiężna trąbi grupa -
kasjerowi się podkłada
pod rytm marsza: ‘Kassss-jer dupa, kasss-jer dupa…’

Pointa zaś wierszyka mego
w takich słowach się zawiera,
że znam cały kraj, co tego
przypomina mi kasjera.
Mały kraj, co tak uważa
z pokolenia w pokolenie:
że ktoś ciągle go obraża,
że ktoś wciąż go nie docenia.
Czasem mu ktoś prawdę kropnie:
“Kraju mój - źle kombinujesz.
Nikt się aż do tego stopnia
tobą nie interesuje.
Skończ te siupy, bo cię wpiszą
do Guinnessa lub Gallupa”.

A kraj okno - trach! I dyszy:
“Kto powiedział ‘Kasjer dupa’?!
Kto powiedział ‘Kasjer dupa’?!”

Wiersz ten dedykuję przewrażliwionym kasjerom, na których ciągle ktoś poluje i pragnie ich zguby.

Jeden komentarz to “Kto powiedział ‘kasjer dupa’?”

  1.  kasjer dupa @ inny punkt widzenia rzecze:

    […]     Zwiedzając blogsferę natknąłem się na wierszyk “Kasjer dupa” autorstwa Wojciecha Młynarskiego, napisany w czasach Kabaretu Dudek. Mała poczta w małym mieście i na poczcie mała przerwa. Kasjer szybkę przymknął wreszcie, plik banknotów liczyć przestał. […]

Skomentuj