Strefa III Rzeczpospolitej – NIE
dla Kaczystanu!

Wiarygodność statystyk - rozwiązanie problemu

Tydzień temu pisałem o wiarygodności statystyk w oparciu o dane z bloga. O ile rozbieżności między danymi z Webalizera, StatTraqa i AWStats były łatwe do wyjaśnienia, o tyle nie bardzo mogłem zrozumieć zasadnicze rozbieżności między statystykami Gemiusa oraz Google Analytics.
Intuicyjne wytłumaczenie to dla mnie mało, ale Marek Futrega na swoim blogu wiele pisze o “jakości” statystyk Gemiusa. Zainteresowanych detalami odsyłam do wyników wyszukiwania, sam powiem tylko tyle — z bloga oraz innych moich serwisów usuwam skrypty Gemiusa i zastępuję je skryptami Google Analytics.

2 komentarzy to “Wiarygodność statystyk - rozwiązanie problemu”

  1.  Robert Drózd rzecze:

    A ja jednak się czepnę. Marek krytykuje przede wszystkim sposoby szacunków dla całego kraju, gdzie wybór metody obliczeń daje sporo miejsca dla manipulacji. W tym badania typu megapanel, które również uważam za farsę i parodię.

    Natomiast nie zauważyłem, aby Marek krytykował Gemiusa w skali mikro - jedyne co pamiętam, to dwojaki pomiar czasu, ale to Ciebie nie dotyczy, a przede wszystkim nie ma nic wspólnego z liczbą wizyt czy też użytkowników.

    Pytanie o różnice między GA i stat.pl pozostaje więc nadal aktualne, stwierdzenie, że gemius jest be i dlatego nie należy mu wierzyć, jest trochę naciągane. :)

  2.  Piotr Mikołajski rzecze:

    A czepiaj się ;)
    Marek zauważył, że Gemius nie podaje metodologii swoich badań — wszystkich, nie tylko Megapanelu. To budzi moje podejrzenia, które nie chcą zniknąć po przeczytaniu kolejnych wpisów i zrozumieniu, że Gemius gubi(ł) się w zeznaniach. Ponadto Gemius lekką ręką przesuwa sobie userów krajowych i zagranicznych po rubrykach, przy okazji idiotycznie ich definiując.
    Różny pomiar czasu mnie dotyczy, bo przecież nie prowadzę wyłącznie bloga. Podobnie dotyczą mnie różnice w wynikach rzędu 20%, bo to może oznaczać wspaniałą przyszłość, albo kompletną klapę projektu.

    Pytanie o różnice między GA i stat.pl pozostaje więc nadal aktualne, stwierdzenie, że gemius jest be i dlatego nie należy mu wierzyć, jest trochę naciągane. :)

    Nope. Sam od przynajmniej roku miałem zastrzeżenia do Gemiusa (brak zliczania części użytkowników, błędy w geolokalizacji etc.), na które nie dostałem sensownej odpowiedzi. W świetle całej serii faktów i korespondencji przytaczanych przez Marka nie dziwią mnie różnice między wynikami stat.pl i GA, nie dziwi mnie brak odpowiedzi na moje pytania i nie dziwi mnie wreszcie moja rezygnacja z usług tej firmy ;)

Skomentuj