No i po urlopie…

Wszystko co dobre kończy się szybko. Skończył się też mój (a właściwie nasz) urlop w Czechach. Pogoda była fantastyczna, widoki również. Nasz Canon niemal poległ w akcji, ale wszystko już jest w porządku. Tyle w telegraficznym skrócie, więcej być może wkrótce ;)

P.S. Polecam doskonałe wręcz befsztyki ze szparagami w restauracji „ChebskĂ˝ dvĹŻr” w Karlovych Varach. Za jedyne 250 koron (+40 koron za pół litra świeżego Pilsenera) zaznacie niebiańskiej rozkoszy. Dla równowagi ostrzegam przed knajpą Eivo (NekĂĄzanka 6, rzut kamieniem od VĂĄclavskĂŠ nĂĄměstĂ­), gdzie żarcie jest fatalne.

This entry was posted in Ogólne. Bookmark the permalink.

4 Responses to No i po urlopie…

  1. krzychu says:

    Tylko 0,5 litra? :-o
    Toż to marnotrawstwo! :)

  2. Więcej by mi się nie zmieściło, befsztyk był naprawdę potężny :D

  3. Olgierd says:

    40 koron za piwo to zlekka zdzierstwo. Za takie pieniądze nawet Velveta bym nie kupił – raz, że mi nie smakuje, a dwa, że też drogi.
    Vaclavak, jak rozumiem, praski, nie Karlovarski? Oj to w Pradze jak najdalej od Vaclavaka, najlepiej wyjść poza centrum i stołować się na Zizkovie albo Holesovicach. W normalnych, zwykłych, przeciętnych knajpach (czosnyczka wyśmienita na dzień po nastu piwach itd.)

  4. Eeeee… bez przesady, w końcu to knajpa. U nas w restauracji też nie dostaniesz Żywca za 3 złote, prędzej za 13. Zresztą cena 40 koron za pół litra Pilsenera to standard knajpiany, nie kojarzę żebym widział gdzieś taniej.
    Jeśli chodzi o Pragę, to ten posiłek był już przed wyjazdem i nie bardzo mieliśmy okazję biegać po okolicy. Poza tym zupki czosnkowej to ja nie bardzo — wątroba się buntuje ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>