Ten smak, ta różnica…

Dwie linki z dziś. Na podobne tematy. Kompletnie niepodobne. Riddle Państwo opiekuńcze do lamusa oraz Haniuta Nudnie i długaśno….

Cóż można powiedzieć? Doświadczenie życiowe robi różnicę…

This entry was posted in Ogólne, Polska. Bookmark the permalink.

16 Responses to Ten smak, ta różnica…

  1. RAFi says:

    Przyznaj się, Riddlu u Ciebie do faworków nie należy? ;)

  2. Nie w tym rzecz, po prostu nie lubię osób opowiadających idiotyzmy, niezależnie od ich płci, nazwiska czy stosowanego doctype.

    Oczywiście Riddlu ma prawo do decydowania o sobie i nic mi do jego rzucania studiów. Chce, niech studiuje. Nie chce, niech nie studiuje. Po cholerę tylko dorabiać do tego jakąś kretyńską ideologię? Można powiedzieć — mam studia głęboko w dupie, bo są nudne, a ja mam świetne pomysły na biznes — jasno i treściwie. Długie wywody na ten temat przypominają mi ględzenie Buzdygana o tym, jak to ma wszechstronne wykształcenie. Zainteresowani niech sobie poszukają „Liber Buzdyganum” i wielu innych informacji o ArBuzie.

    Riddlu powołuje się na Kiyosakiego, co dla mnie jest dowodem na brak zdrowego rozsądku. Ten hochsztapler ma w Polsce wielkie grono fanów, co mnie w sumie nie dziwi. Nie pierwszy i nie ostatni raz Polacy wierzą, że oprócz ciężkiej pracy można dorobić się również na nicnierobieniu.
    Jeśli jednak ktoś ma głowę na karku, to nie powinien czytać o tym osobniku w polskiej Wikipedii, ale przynajmniej również w Wikipedii angielskiej. Wystarczy porównać obie wersje, żeby dostrzec gdzie informacje nie są wyprodukowane przez fanów i gdzie Kiyosaki nie jest ekonomistą, ale financial writer. Różnica zasadnicza, nieprawdaż?

    Osoby znające angielski i mające choć odrobinę szarych komórek z pewnością powinny zapoznać się z potężną analizą — John T. Reed’s analysis of Robert T. Kiyosaki’s book Rich Dad, Poor Dad. Czytania sporo, ale uważna lektura otwiera oczy, zwłaszcza kojarzącym MLM, Amway, Quixtar etc.

    Jeśli Riddlu kieruje się w życiu wytycznymi kojarzonymi z Amwayem, to jego problem. Jest młody i nie pamięta różnych historii, jakie się z Amwayem i innymi piramidami MLM wiążą. Dostanie w dupę od życia, to może zweryfikuje poglądy na swoją przyszłość — oby nie było za późno.

  3. RAFi says:

    No i najlepsze jest zakończenie Twojego komentarza:
    „Dostanie w dupę od życia, to może zweryfikuje poglądy na swoją przyszłość”

    Człowiek na błędach się uczy. Sztuką jest by popełniać ich jak najmniej.

  4. Laaaata całe temu usłyszałem ciekawą sentencję:

    Człowiek mądry uczy się na błędach innych.
    Człowiek zwykły uczy się na błędach swoich.
    Człowiek głupi nie uczy się nigdy.

    Niniejszym dedykuję ją Riddlowi, ze wskazaniem na ostatnie zdanie ;)

  5. btd says:

    albo pozwolic innym popelnic te bledy ;-)
    W sumie nie wiedzialem specjalnie kto zacz ten Kijozaki ;-) a dzisiaj jakos tak wypruty jestem ze google to za duzy wysilek. Ale zestawienie go z MLM, Amway, Quixtar mowi wszystko. Smiech na sali.

  6. Śmiech jak śmiech — ludzie biorą jego opowiastki na poważnie, mimo że facet gubi się w zeznaniach. Cóż, krzywa Gaussa robi swoje…

  7. adas says:

    Ja lekko zmienię temat.
    O co chodzi z tym:
    „Jeśli jednak ktoś ma głowę na karku, to nie powinien czytać o tym osobniku w polskiej Wikipedii,”
    ?

    Zgłosiłem to Tutaj – może tam opiszesz bardziej szczegółowo błędy?

  8. A porównaj obie wersje ze sobą. W angielskiej masz opis dużo bardziej neutralny, jest też przedstawiona krytyka Kiyosakiego — zachowany tym samym jest NPOV. W polskiej wersji masz wyłącznie pienia na temat Kiyosakiego i zero informacji o jego szarlatanerstwie. Na dodatek ktoś go wstawił do kategorii Ekonomiści — z niego taki ekonomista, jak z koziej…
    Ofkors informację w zgłoszeniu uzupełniłem ;)

  9. Riddle says:

    Jak na razie „nie dostaję w dupe od życia”, powodzi mi sie bardzo dobrze a przyszłość rysuje się różowa, co wkurwia pewnych osobników – wiecznych malkontentów, że jest tak, a mogło być inaczej.

    Możesz mnie zacytowac – ja również nie lubię idiotów – jeśliś stwierdził, że masz do czynienia z impertyntentem, głupkiem i zapatrzonym w siebie betonem – zignoruj mnie. To takie proste.

    Bo wiesz co teraz robisz? Działasz wbrew tej wywieszce tam po prawej na górze. Narzucasz komuś swoje zdanie i depczesz jego święte prawo wolnej woli i wolnego słowa.

  10. Rozumiem, że prawda boli, ale żeby pomylić adres swojego bloga? :lol: Pozwoliłem sobie na zmianę z http://nofollow.riddle.jogger.pl na link prawidłowy.

    Pomijając kwestię linki do bloga, to nie jesteś przypadkiem za bardzo przewrażliwiony na swoim punkcie? Rozumiem, że świat jest zły, wszędzie spiski się panoszą i tak dalej, ale jakim cudem dopatrzyłeś się narzucania zdanie i deptania wolności słowa, tego nie rozumiem.

    Nie dostajesz w dupę od życia? No i git.
    Powodzi Ci się bardzo dobrze? Jeszcze lepiej.
    Przyszłość masz różową? Jeżeli to nie jest specyficzny rodzaj różu, to gratuluję.

    Sęk w tym, że jakoś w to wszystko nie wierzę — mam prawo? Nie obrazisz się, jak to masz ostatnio w zwyczaju? A może po prostu nikt nie ma prawa komentować Twoich wpisów, jeśli nie będą to komentarze pochwalne? Jeśli tak, to nie ma sprawy, tylko napisz to gdzieś wyraźnie. W każdym razie wyraźniej, niż swojego minibloga :twisted:

  11. Riddle says:

    Kiedyś pisałeś, że dodałeś nofollow, żeby mi czasem PR nie podskoczył. Postanowiłem cię wyręczyć.

  12. Pingback: private hell » Blog Archive » BP NMSP powracający jak bumerang temat

  13. Nofollow dodaje się w linku we wpisie lub w tekście komentarza. Rozumiem, że to trochę trudne do opanowania, ale WordPress już tak ma…

  14. rek says:

    Tak sobie mysle panowie, że wasza wymian zdań jest nie potrzebna, przynajmniej w takiej formie jaką można zobaczyć tutaj.

  15. Bellois says:

    Na angielskiej Wikipedii pisza: „is an investor, businessman, and self-help author”…

  16. @ Rek: Wymiana zdań gdzie indziej nie jest możliwa, nic na to nie poradzę. Poziom? Cóż…

    @ Bellois: Spójrz na kategorie, w jakich popełniono oba wpisy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>