Brak profesjonalizmu PiS…
…jest powszechnie widoczny. Przyznam jednak, że odwołanie spotkania z prezydentami Francji i Niemiec z powodu głupawego artykułu w jakimśtam szmatławcu przekroczyło moje najśmielsze wyobrażenia.
Fanem Kwaśniewskiego nie byłem, ale przy swoim następcy okazuje się wykształconym i otrzaskanym światowcem, potrafiącym panować nad swoimi emocjami i zachowującym kamienną twarz.
Gdyby ktoś w czasie studiów (skończyłem politologię) wymyślił na zajęciach taką sytuację, zostałby wyśmiany — taki scenariusz byłby zbyt absurdalny. Studia kończyłem na długo przed tym, gdy połamany po wypadku Miller na wózku inwalidzkim brał udział w negocjacjach w Kopenhadze.