Polacy komentować nie potrafią – sypią offtopikami z rękawa, flejmią, krytykują, a empatia to dla nich zagraniczne słowo.
Nie obchodzi mnie co większość (którą krytykuję) sądzi, bo wiem już co powiedzą.
Komentarz ma być zgodny z treścią wpisu i na poziomie. Moje podwórko, kropka. Blog to nie skarb dziedzictwa narodowego tylko moja prywatna część sieci.
Dyskusja — jej obecność bądź nie — zależy od ludzi, czy chcą czy nie. Ja nie chcę.
Macie prawo głosu [ale] nie na moim blogu.
Polscy bloggerzy rzadko kiedy dodają coś do bloga przez komentarz.
Uważam zachód za wzór blogosfery – dlatego, ponieważ oni robią to długo i znają się na rzeczy. Naśladuję ich, tak jest.
Nie dostrzegam niczego zajebistego w polskiej blogosferze.
Chcę mięć wkład w blogosferę i możliwość podsumowania pewnych jej części słowami obrzydzenia i krytyki.
Wyznaję zupełnie inny styl blogowania i uważam, że biorąc pod uwagę małą liczbę mi podobnych, większość polskiej b-sfery jest nadal z tyłu.
Musicie nie śledzić postów i komentarzy z tych najpopularniejszych blogów, jeśli nie widzicie jak wielka przepaść jest między stylem wypowiedzi ich a naszym.
Nie jestem głupi, żeby iść kompletnie pod prąd — natomiast będę pisał rzeczy prawdziwe — inna sprawa czy się z nimi zgadzacie czy nie.
Żyjemy w dwóch światach — wy w jednym, ja razem z osobami na których się wzoruję plus nieliczne jednostki w drugim⌠nigdy się nie dogadamy, więc odpuszczę sobie nawet teraz morałyâŚ
A autora tych cytatów nie zamieścisz, boâŚ?
… wszyscy dobrze wiedzą czyje to słowa. ;P
Guru jak nic
Ale przyznaję, rewelacyjnie je dobrałeś
Bogiem a prawdą to nie musiałem ich specjalnie dobierać. Wystarczyło spisać fragmenty ze słynnego posta plus bodaj z 3-4 komentarzy na innych blogach i je przemieszać. Jedynym cytatem umieszczonym gdzieś zamierzenie jest cytat ostatni
A to Jarosław Kaczyński ma bloga?
Mnie się wydaje że to Wojciech Wierzejski
Czy obaj naprawdę uważacie, że Kaczyński czy Wierzejski wiedzą w ogóle, co to jest blog? Nie wspominając o tym, że jakoś nie widzę któregokolwiek z nich mówiącego, że zachód jest wzorem i że go naśladują
A reklamówka pisu to co?
Reklamówka? Znaczy taka plastyczana siatka?
[...] Mikołaj sprzątnął nam sprzed nosa temat i opublikował garść cytatów z najnowszej tfurczości góró. Nie postarał się jednak i nie dał linków do miejsc, gdzie góró się wypowiadał. Głośno potępiamy takie brakoróbstwo i nadrabiamy za innych: [...]
Dajcie juz spokoj dziecku. Ma wakacje i nudzi mu sie, taki samotny biedaczek.
Priceless
No przecież nie jest samotny — spójrz na ostatnią cytatę
Ten belkot przypomina mi ‚bo we mnie jest czyste dobro, a reszta to uklad’. Kurde znowu to samo jak bylo z geekiem – wtedy mi sie wydawalo ok i niegrozne, ale widzac tyle cytatow – chyba ktos usiluje sie dowartosciowac w sieci za to co nie wychodzi w realu :-/
Gratuluję siły potrzebnej do przekopania się przez dyskusje i opublikowania tegoż zestawu cytatów.
Podsumowując, wreszcie blogosfera doczekała się swojego Eksperta.
Vroobelek: obyś się mylił; zwłaszcza, że po Expercie nastał… AB
AB nie ma przypadkiem bloga?
Swoją drogą dobrze by było wiedzieć, co teraz Ekspert porabia…
Heh… do tych samych wniosków doszedłem wczoraj. Przypomniały mi się dyskusje z Expierdem czy Buzdyganem i ich poziom był bardzo podobny — nie masz racji, bo jesteś głupi, a ja wiem swoje i nie będę z hołotą dyskutował.
AFAIK to Buzdygan bloga nie ma — chyba nie potrafiłby go poprowadzić. Expierd zaś nie pokazuje się w Usenecie chyba od 2003 roku…
[...] Tak się nam zrobiło przykro, że popadliśmy w zadumę. Zaduma (oraz lektura paru komentarzy) przypomniały nam o istnieniu takiej postaci, jak Expert. Reszta już przyszła sama [...]
Za to ma wielu naśladowców, chociaż nie udaje im się prześcignąć mistrza.
A ja tak sobie myślę, że Riddla wpisy poruszają strasznie duuużo osób, o co mu na pewno chodzi
Zastanawia mnie to, dlaczego? Bo przecież skoro Ekspertem nie jest według tak dużej liczby ludzi to, po co w ogóle zajmować sobie głowę tym co pisze? Ja się nie znam na tematyce głównej jaką Riddle porusza u siebie na blogu, jedno jednak „wiem”, budzi kontrowersje, a oto mu chodzi. Ma kompleksy? Nie wiem, psychologiem nie jest, ale zdaję mi się, że ma. Czy leczy skutecznie te kompleky swoim blogiem? Tak! Większość blogosfry rodzimej o nim pisze, więc w pewnym sensie sławny jest
I o to mu chyba chodzi, lubi byc mentorem i ticzerem…
Walth, odpowiedź jest prosta — Riddle jest popularny i jego pisanina trafia do wielu osób. Jeśli on opowiada pierdoły i szerzy jakieś bzdurne tezy, to wielu czytelników bierze to za dobrą monetę. Jeśli jakąś głupotę stosuje po cichu jeden Riddle, to świat się nie zawali. Jeśli jednak zacznie ją stosować 50 kolejnych osób, to głupota będzie się rozprzestrzeniać w tempie geometrycznym…
Heh
Na JoeMonster by tym nie pogardzili 
Szkoda tylko, że to nie żart, że tacy ludzi naprawdę się rodzą.
[...] Rózga świętego mikołaja – tu znajdziemy garść cytatów naszego bohatejra. [...]
@Piotr Mikolajski jestem w stanie sie z Toba zgodzic, ale mimo wszsytko uwazam, ze nawet jak te 50 osob zacznie myslec tak jak Riddle to nic sie nie stanie. Ci co przyjma to, co on pisze bez zastrzezen to ich problem. Szybko zostana wyprowadzeni z bledu przez zycie… Dlatego wlasnie uwazam ze taka walka z Riddlem to troche przesada i zamiast przynosic pozadany efekt (zmiane myslenia riddla czy jego czytelnikow) przyspaza mu popularnosci i tychze czytelnikow… A to chyba nie o to chodzi?
Choć ja nic wspólnego z polską blogosferą nie mam, patrzę na to okiem postronnego widza, to i ja dzielę Wasze zdanie, moi przedmówcy.
Autor kontrowersyjnego postu ideał widzi w zachodzie – zachodnich blogach. Dlaczego więc nie bloguje w języku niemieckim, francuskim czy angielskim i dla tamtejszych odbiorców? Skoro u nas się nie podoba to po co pisać i nerwy sobie szarpać.
Ja nie rozumiem, to coś podobnego do sytuacji, gdzie mąż przepija całą wypłatę w 2 dni i narzeka, że nie ma pieniędzy.
Pozdrawiam
Języki bardziej i mniej obce
Nasz góró przedkłada „desktop” nad „pulpit”, „chartsy” nad „listę przebojów”, „mirrory” nad „odbicia lustrzane”… Na blogu Mikołaja nie znany nam bliżej Kuba pisze z se…