Katarynagate
Lament się poniósł po Internecie, że Kataryna, jedna z blogowiczek na Blox.pl, opłacana jest przez Agorę — właścicielkę Bloxa. Plotkę taką w świat wypuścił Krzysztof Urbanowicz w wypowiedzi dla “Entera”, opierając się ponoć na sprawdzonym źródle informacji.
Choć poglądy polityczne Kataryny niekoniecznie są zbieżne z moimi, to jednak jej felietony stoją zna znacznie wyższym poziomie, niż felietony wielu “uznanych” publicystów. Puszczenie plotki o sponsorowaniu bloga przez Agorę, której Kataryna nie jest przychylna, to podważenie jej niezależności i wiarygodności. W telegraficznym skrócie wpadkę Urbanowicza można określić tylko jednym wyrażeniem — dał dupy na całej linii.
Kataryna opublikowała swoje komentarze (Wyjaśnienie,
Wyjaśnienia - część druga i ostatnia), ale wynik poszedł w świat — mogę tylko współczuć.
Całość “afery” świetnie opisał i skomentował Stanisław M. Stanuch:
Urbanowicz tłumaczy się jak dziecko. Zamiast pisać o mitycznym informatorze co najpierw mu to powiedział a później już przestał być tego pewien
napisałby prawdę i przeprosił za to, że go trochę poniosło i fantazjował.
Podstawową zasadą, którą zna nawet absolwent policealnego studium dziennikarskiego są w tym przypadku (potwierdzające się ) informacje z dwóch źródeł!!!
Za powyższe stwierdzenie należą mu się brawa. Na stojąco.
15.07.2006 – 14:09
Pan Urbanowicz nie jest dziennikarzem, jest - jak wynika z notki na blogu - prezesem i dyrektorem. :-))
Urbanowicz zdobył się na słowo “przepraszam” dopiero gdy ktoś mu zwrócił uwagę w komentarzach. Inni którzy pomogli rozpętać aferę - jak rafi - nie przeprosili. Sygnał jasny: “mogę powtarzać największe bzdury, jeżeli ktoś mi udowodni pomyłkę, to na końcu dodam sprostowanie”.
15.07.2006 – 14:34
O tych “przeprosinach” już pisać nie chciałem — to dla mnie było jeszcze większe uchybienie, niż brak sprawdzenia informacji. Smuci mnie też fakt, że ludzie gratulują mu odwagi przeproszenia, choć przecież przeprosiny były wymuszone…
15.07.2006 – 15:16
Ale co to jest ten Urbanowicz? Gostek ktory laskawie wita w sieci jak cos mu sie spodoba? Dla mnie taki netowy kaznodzieja piszacy o wyjatkowych pierdolach. Niech ktos mu hdd > /dev/null
15.07.2006 – 15:27
Facet, który sporo pisze o mediach i dla wielu stał się… ciężko mi to opisać, ale chyba czymś w rodzaju autorytetu. Pisze sporo, ale jak dla mnie jest atm zbyt wielki chaos, żebym mógł z tego korzystać. Abstrahując od jakości, to jednak wolę bardziej sprofilowane blogi…
15.07.2006 – 16:50
Coś mi się zdaje, że okres letni to najlepszy czas na takie właśnie aferki, lapsusy i inne pomysły. Ale faktycznie, o ile w “rozdmuchiwaniu” afery brało udział wiele w moim przekonaniu poważnych blogów, o tyle w jej prostowaniu myślę że nie będzie takiej determinacji.
Naprawdę coraz bardziej pasjonująca jest ta nasza polska blogosfera… .
15.07.2006 – 19:16
Ale co on ma takiego na poparcie tego swojego autorytetu? Ja pisze o tym co mnie wk… a nie potrafie sie przebić na pozycję takiego autorytetu
15.07.2006 – 22:17
Bo popełniasz błąd
— przepisem na sukces jest skupienie się na wąskiej działce (media) i przetwarzanie informacji z wielu źródeł informacji. Popatrz na wpisy i odsiej wszystko, co nie jest jego własnymi przemyśleniami etc. — IMHO zostaje niewiele.
Tłumacząc i publikując sporo rzeczy zagranicznych, które mało kto śledzi / jest w stanie znaleźć, można błyskawicznie stać się dla wielu osób ciekawym źródłem informacji na dany temat, a docelowo nawet autorytetem. To, czy słusznie, to zupełnie inna historia…
16.07.2006 – 14:15
“Inni którzy pomogli rozpętać aferę - jak rafi - nie przeprosili.” - rozpierdalają mnie te jęczące, niewyrośnięte dzieciaki.
18.07.2006 – 10:49
Rafi: ogromnie miło mi Cię rozpierdalać, ego Ci się nie potłukło?
18.07.2006 – 11:20
Panowie, rozumiem zażartość dyskusji, ale może tak odrobinę delikatniej? Boję się, że mi zaraz bloga rozpierdolicie
18.07.2006 – 13:32
Sprawdzamy, czy zastosujesz cenzurę post-factum
18.07.2006 – 13:49
Mua? A po co? Przecież możliwość komentowania jest od tego, żeby komentować i dyskutować, a nie wychwalać pod niebiosa geniusz właściciela bloga. Takich komentarzy zresztą nie lubię — mdli mnie
20.07.2006 – 10:35
Łubu dubu łubu dubu dobry jest kierownik tego blugu
20.07.2006 – 11:47
Traktuję ten komentarz jako cytatę z Dzieła