Katarynagate

Lament się poniósł po Internecie, że Kataryna, jedna z blogowiczek na Blox.pl, opłacana jest przez Agorę — właścicielkę Bloxa. Plotkę taką w świat wypuścił Krzysztof Urbanowicz w wypowiedzi dla „Entera”, opierając się ponoć na sprawdzonym źródle informacji.

Choć poglądy polityczne Kataryny niekoniecznie są zbieżne z moimi, to jednak jej felietony stoją zna znacznie wyższym poziomie, niż felietony wielu „uznanych” publicystów. Puszczenie plotki o sponsorowaniu bloga przez Agorę, której Kataryna nie jest przychylna, to podważenie jej niezależności i wiarygodności. W telegraficznym skrócie wpadkę Urbanowicza można określić tylko jednym wyrażeniem — dał dupy na całej linii.

Kataryna opublikowała swoje komentarze (Wyjaśnienie,
Wyjaśnienia – część druga i ostatnia), ale wynik poszedł w świat — mogę tylko współczuć.

Całość „afery” świetnie opisał i skomentował Stanisław M. Stanuch:

Urbanowicz tłumaczy się jak dziecko. Zamiast pisać o mitycznym informatorze co najpierw mu to powiedział a później już przestał być tego pewien :-) napisałby prawdę i przeprosił za to, że go trochę poniosło i fantazjował.

Podstawową zasadą, którą zna nawet absolwent policealnego studium dziennikarskiego są w tym przypadku (potwierdzające się ) informacje z dwóch źródeł!!!

Za powyższe stwierdzenie należą mu się brawa. Na stojąco.

This entry was posted in Media, WWW & Net. Bookmark the permalink.

14 Responses to Katarynagate

  1. Vroobelek says:

    Pan Urbanowicz nie jest dziennikarzem, jest – jak wynika z notki na blogu – prezesem i dyrektorem. :-) )

    Urbanowicz zdobył się na słowo „przepraszam” dopiero gdy ktoś mu zwrócił uwagę w komentarzach. Inni którzy pomogli rozpętać aferę – jak rafi – nie przeprosili. Sygnał jasny: „mogę powtarzać największe bzdury, jeżeli ktoś mi udowodni pomyłkę, to na końcu dodam sprostowanie”.

  2. O tych „przeprosinach” już pisać nie chciałem — to dla mnie było jeszcze większe uchybienie, niż brak sprawdzenia informacji. Smuci mnie też fakt, że ludzie gratulują mu odwagi przeproszenia, choć przecież przeprosiny były wymuszone…

  3. btd says:

    Ale co to jest ten Urbanowicz? Gostek ktory laskawie wita w sieci jak cos mu sie spodoba? Dla mnie taki netowy kaznodzieja piszacy o wyjatkowych pierdolach. Niech ktos mu hdd > /dev/null

  4. Facet, który sporo pisze o mediach i dla wielu stał się… ciężko mi to opisać, ale chyba czymś w rodzaju autorytetu. Pisze sporo, ale jak dla mnie jest atm zbyt wielki chaos, żebym mógł z tego korzystać. Abstrahując od jakości, to jednak wolę bardziej sprofilowane blogi…

  5. Miro says:

    Coś mi się zdaje, że okres letni to najlepszy czas na takie właśnie aferki, lapsusy i inne pomysły. Ale faktycznie, o ile w „rozdmuchiwaniu” afery brało udział wiele w moim przekonaniu poważnych blogów, o tyle w jej prostowaniu myślę że nie będzie takiej determinacji.
    Naprawdę coraz bardziej pasjonująca jest ta nasza polska blogosfera… .

  6. btd says:

    Ale co on ma takiego na poparcie tego swojego autorytetu? Ja pisze o tym co mnie wk… a nie potrafie sie przebić na pozycję takiego autorytetu ;-)

  7. Bo popełniasz błąd ;) — przepisem na sukces jest skupienie się na wąskiej działce (media) i przetwarzanie informacji z wielu źródeł informacji. Popatrz na wpisy i odsiej wszystko, co nie jest jego własnymi przemyśleniami etc. — IMHO zostaje niewiele.

    Tłumacząc i publikując sporo rzeczy zagranicznych, które mało kto śledzi / jest w stanie znaleźć, można błyskawicznie stać się dla wielu osób ciekawym źródłem informacji na dany temat, a docelowo nawet autorytetem. To, czy słusznie, to zupełnie inna historia…

  8. RAFi says:

    „Inni którzy pomogli rozpętać aferę – jak rafi – nie przeprosili.” – rozpierdalają mnie te jęczące, niewyrośnięte dzieciaki.

  9. Vroobelek says:

    Rafi: ogromnie miło mi Cię rozpierdalać, ego Ci się nie potłukło?

  10. Panowie, rozumiem zażartość dyskusji, ale może tak odrobinę delikatniej? Boję się, że mi zaraz bloga rozpierdolicie ;)

  11. Vroobelek says:

    Sprawdzamy, czy zastosujesz cenzurę post-factum :)

  12. Mua? A po co? Przecież możliwość komentowania jest od tego, żeby komentować i dyskutować, a nie wychwalać pod niebiosa geniusz właściciela bloga. Takich komentarzy zresztą nie lubię — mdli mnie ;)

  13. Olgierd says:

    Łubu dubu łubu dubu dobry jest kierownik tego blugu ;-)

  14. Traktuję ten komentarz jako cytatę z Dzieła ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>