Fanem piłki kopanej nie jestem, ale mecz finałowy w większej części obejrzałem. Włosi wygrali przez karne i wygrali niezasłużenie. Francja grała o niebo lepiej, była bardziej zaangażowana, agresywna (nie mam tu na myśli „baranka” Zidane) i nie stosowała aktorstwa. Echhh…
P.S. Nareszcie spokój i normalny program TV oraz mniej idiotycznych reklam
Tak to już jest z karnymi – wielka loteria.
Wygrywa ten, kto ma mocniejszą psychikę i więcej szczęścia.
Koniec mundialu to koniec głupich reklam. Ale ja ich tak bardzo w sumie nie odczułem. Może dlatego, że prawie nie używam telewizora?
Kibicowałem Włochom od początku mundialu. Jednak trzeba przyznać, nie popisali się w meczu finałowym. Ale nie zgodze się z twierdzeniem, że nie zasłużyli na tytuł mistrzów świata. Bo moim zdanie dostali puchar w pełni zasłużenie. Chociażby za mecz z Niemcami.
A Zizu zastał piłkarzem mundialu… to jest ciekawe. Swoją drogą zastanawiam się co też takiego Zidane usłyszał, że musiał uciec się do niewerbalnych argumentów.