Moda na cenzurę?

Ostatnio głośno jest o moderowaniu, a raczej cenzurowaniu blogów. Zaczynam się zastanawiać, na ile jest to chęć utrzymywania porządku na blogu, a na ile zamykanie ust niewygodnym stwierdzeniom i/lub niewygodnym mówcom. No i czy cenzurowanie bloga jest zgodne z ideą wolnej wymiany myśli i poglądów?

Jak wspomniałem wyżej, dzielę moderowanie bloga na sensowne i bezsensowne. Sensowne to czyszczenie go ze spamu, wpisów rodem z Onetu (np. a wiecie ze wy wszyscy jestescie pjebaniii…) czy im podobnych. Zaliczam do niej również poprawianie źle wpisanych tagów (X)HTML, poprawianie literówek czy rażących błędów ortograficznych.
W sumie ciężko to nawet nazwać moderacją, raczej jest to utrzymywanie porządku, podobne do mycia okien czy czyszczenia wycieraczki przed drzwiami mieszkania.

Zastanawiająca natomiast zaczyna być popularność ewidentnej cenzury na blogach. Cenzury zarówno prewencyjnej, jak i post factum, choć zdarzają się także mieszanki obu szkół…

Cenzura post factum ma uczynić z bloga cenzora miejsce będące „oazą spokoju”, tudzież „wymiany myśli i spostrzeżeń”. Rzecz jasna myśli i spostrzeżeń zgodnych z opinią cenzurującego, lub odbiegających od niej jedynie nieznacznie. Cała reszta nieprawomyślnych komentarzy ląduje w koszu… bo tak.

Cenzura prewencyjna ma za zadanie niedopuszczenie do pojawienia się komentarzy niezgodnych z linią partii. Jej ofiarą najczęściej padają niewygodne dla cenzurującego fakty lub równie niewygodne pytania. Ich blokowanie to element walki o dobry wizerunek oraz profesjonalizm bloga i piszącego. Walki skazanej na klęskę właśnie ze względu na owo blokowanie…

Jako wisienkę do tortu wklejam tutaj pewien zrzut ekranowy. Zrzut, którego nie spodziewałem się wykorzystywać, a który okazał się być konieczny.

Ocenzurowany wpis na blogu Media Cafe Polska

Po wpisaniu tego komentarza na blogu (16 lipca, godzina 13:40) pojawiły się dwa kolejne posty — o 18:02 i 18:34. Czy muszę dodawać, że nie spodziewałem się takiego zachowania akurat na tym blogu?

This entry was posted in Media, Polska, WWW & Net. Bookmark the permalink.

8 Responses to Moda na cenzurę?

  1. r.d. says:

    To znaczy, że Urbanowicz skasował Twój komentarz? Może czeka na moderację?

  2. Teoretycznie komentarz czeka na moderację kolejny dzień, w praktyce widzę że komentarze są tam moderowane dość szybko. Ponadto 4 godziny po wysłaniu komentarza pojawiły się na blogu kolejne wpisy…

  3. r.d. says:

    to jeszcze nie świadczy o wycięciu… Autor mediacafe pisał że jedzie na urlop, może w ostatniej chwili puścił parę newsów i wyjechał. Pytanie, czy pojawiają się komentarze nowsze od Twojego?

  4. Puszczenie paru newsów zajmuje IMHO ciut więcej czasu od zmoderowania komentarza. Ale zakładając nawet taką możliwość (wszak sam puszczam posty „z zapasem”), to w tych dwóch kolejnych wpisach pojawiły się łącznie trzy komentarze — wszystkie napisane już po moim. Ciekawe, prawda?

  5. Czyżby Mikołaj wykrył kolejny wielki, międzynarodowy spisek?? :D
    O jaki ja byłem naiwny myśląc, że poczytam na waszych blogach coś ciekawego… A tymczasem powoli zaczynają mnie nudzić artykuły monotematyczne… Dla mnie sprawa jest prosta: jego blog – niech robi na nim co chce (w końcu mamy wolność, prawda?), Ty rób na swoim co Ty chcesz, a ja na swoim będę robił co chce… I tyle… A jak się coś komuś nie podoba to niech po prosty nie czyta bloga jego/Twojego/mojego… i już…

  6. RAFi says:

    „To znaczy, że Urbanowicz skasował Twój komentarz? Może czeka na moderację?”

    Zdziwienie wykazuje ten, co sam kasuje komenty. Boże, co za hipokryta.

  7. Czyżby Mikołaj wykrył kolejny wielki, międzynarodowy spisek?? :D

    Nie wykrył, ale napisał. Nie o międzynarodowym, ale o polskim. Nie o spisku, ale o idiotycznym trendzie. Poza tym reszta się zgadza…

    O jaki ja byłem naiwny myśląc, że poczytam na waszych blogach coś ciekawego…

    DGNDE — kojarzysz rozwinięcie?

    Mnie nie interesują detale RSS, Ciebie nie interesuje cenzura na blogach.
    Mnie interesuje polityka, ale nie wymagam żebyś o niej pisał — to byłoby niedorzeczne, prawda? Tymczasem Ty uprawiasz podobną niedorzeczność — piszesz na tym blogu, że jego treść Ciebie nie interesuje i oczekujesz czegoś innego.

    Mój blog to zapis tego, co mnie interesuje i o czym ja chcę porozmawiać. O Twoich zainteresowaniach możemy porozmawiać na Twoim blogu…

    A tymczasem powoli zaczynają mnie nudzić artykuły monotematyczne…

    Złośliwie się zapytam — czy oprócz narzekania napisałeś coś „w temacie”? W poprzednim wątku pytałem o kilka rzeczy, w tym też o kilka rzeczy pytam. Zamiast nawiązania do nich widzę jedynie narzekania — albo o wyimaginowane wojny i obrzucanie się czymśtam, albo o treści na blogu. Nie wydaje Ci się, że gdzieś się zagubiłeś?

  8. Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » A Ty, kasujesz?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>