Reformatoł Giertych

Towarzysz minister Giertych zapowiedział, że ułaskawi kilkadziesiąt tysięcy z tych maturzystów, którzy maturę oblali. Zapowiedział również, że w przyszłości będzie można na maturze oblać jeden z egzaminów, pod warunkiem odpowiedniej średniej — przynajmniej 30% — z reszty egzaminów.

Kiedyś obowiązywało hasło nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera. Zastanawiam się, jakie zacznie obowiązywać teraz…

This entry was posted in Polska. Bookmark the permalink.

6 Responses to Reformatoł Giertych

  1. mh says:

    Z ta wspaniale zdana matura, zasila szeregi weekendowych wyzszych szkol „tego i owego”, tworzac nowa generacje bezrobotnych. Co gorsza, owi bezrobotni beda przyzwyczajeni do tego, ze „im sie nalezy”.

  2. Oni przede wszystkim będą wdzięczni Giertychowi i LPR…
    Na konferencji prasowej sam Giertych przyznał, że takich „ułaskawionych” może być 45-55 tysięcy. Wystarczy skojarzyć, że 50 tysięcy giertychowych maturzystów ma prawo wyborcze, a dodatkowo ma bliskich. Dodajmy do tego informację o wyborach samorządowych na jesieni, a mamy jasność — Giertych nie pogardził okazją do łatwego zdobycia kilkudziesięciu (paru setek?) tysięcy głosów dla swoich podkomendnych…

  3. Vroobelek says:

    „Nie matura a chęć spora zrobi z ciebie pisiora”

  4. TroPtyN says:

    Moja mama podsunęła mi taką myśl: ktoś w rodzinie Giertycha nie zdał matury i teraz (nie)szanowny pan minister edukacji pomógł mu przejść przez ten ciężki punkt.

    Jakże to niesprawiedliwe wobec tych, którzy maturę zdali o własnych siłach. :(

    Ale pewne jest to, że Giertych zrobił to dla zwiększenia swej popularności. Cholerny cwaniak. :(

  5. Kiedyś zdana matura to było coś… Teraz patrząc na Giertychboja widzę że obecnie studia nie są gwarancją, że człowiek, który je skończył jest inteligentny…

  6. Dawniej był w tym wszystkim jakiś porządek. Jak ktoś chciał mieć porządne wykształcenie, to szedł do technikum / liceum, a potem na studia. Kto nie miał takich ambicji, kończył edukację na zawodówce lub technikum i szedł do pracy.
    O ile nie jestem zwolennikiem jakości nauczania w zawodówkach, to jednak uważam stary system za bardziej sensowny od obecnego. Jaki jest sens zmuszania wszystkich do posiadania średniego wykształcenia, skoro ze statystyki wynika, że całkiem spory odsetek odsetek ludzi się do tego nie nadaje?
    Jestem przekonany, że ktoś uwierzył w zależność „więcej ludzi z maturą (papierem magistra) to oznaka wyższego poziomu rozwoju kraju”. Niestety, nie uwierzył jednocześnie, że ilość nie przechodzi w jakość…

    Produkowanie maturzystów na siłę da jedynie efekt odwrotny — matura przestanie cokolwiek znaczyć, a rolę matury przejmie magisterka. Ludzie z magisterką zaczną niedługo kombinować nad doktoratami, żeby wpis wyższe wykształcenie rzeczywiście było wyższe.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>