Towarzysze i koledzy
Towarzysze parlamentarzyści stwierdzili, że w nadchodzących wyborach samorządowych naród może nagrodzić ich wysiłki i osiągnięcia w rządzeniu krajem. Nagroda płynąca od ludu może być tak duża, że postanowiono się przed nią zabezpieczyć.
Jak uczy nas historia najnowsza, najlepiej przed nagrodą ludu chroni grzebanie w ordynacji wyborczej, usprawiedliwiane idiotycznymi tłumaczeniami. Tym razem jest to poszerzanie palety wyboru o bloki wyborcze.
Towarzysz Premier stwierdził, że jego kolega z rządu, Towarzysz Minister, nie będzie musiał odwoływać “amnestii” dla nieuków.
Łącząc te dwie informacje już wiadomo, w czym rzecz. Kilkadziesiąt tysięcy nieuków wraz z rodzinami to licząca się liczba głosów. Z dużym prawdopodobieństwem tych kilkadziesiąt / kilkaset tysięcy wyborców będzie chciało podziękować “wadzy” za dobry uczynek. Ich podziękowania, wzmocnione odpowiednimi przeróbkami ordynacji wyborczej, zaowocują przejęciem stołków w terenie.
Jeśli się jeszcze przypomni pomysł Towarzyszy koalicyjnych z Samoobrony, którzy postulowali zniesienie wyborów bezpośrednich na stanowiska burmistrzów i przezydentów miast, mamy “jasność w temacie”. Przepraszam, “ciemność” bardziej mi pasuje…
P.S. Tytuł posta zapożyczony został z piosenki Krzysztofa Daukszewicza.