Expierdami Polska stoi

RAFi popełnił wpis Knockdown Guru Blogsfery PL, który zwrócił moją uwagę na kuriozalny wywiad z Krzysztofem Urbanowiczem, jaki opublikowano w Internet Standard.

Lekturę wywiadu radzę rozpocząć od odstawienia wszelkich płynów i pokarmów bardziej stałych. Pokarmów odstawiać nie muszą posiadacze dużej ilości magicznych ściereczek do monitorów ;)

Prawdę mówiąc nie wiedziałem, że w tak krótkim wywiadzie można napisać tyle głupot. Krzysztof Urbanowicz nie ma większego pojęcia o temacie, w którym się wypowiada, w związku z czym miesza mu się absolutnie wszystko ze wszystkim.

Nie będę dokonywał oceny merytoryczności tekstu i stwierdzeń w nim opublikowanych — zrobił to Adam Zygadlewicz w świetnym tekście 40 mln ekspertów ogółem…tylko jeden od WEB 2.0. Należy mu się za to zresztą przysłowiowa duża wódka, wszak wypunktowanie kolejnego góró, ujawnienie bełkotu w wywiadzie i sprostowanie bzdur powinno być nagrodzone.

Zamiast tego chciałbym zwrócić uwagę na komentarze pod oryginalnym artykułem w Internet Standard, bo ta część została pominięta przez Adama.

O ile brednie wypisywane w wywiadzie można byłoby przypisać dziennikarskiej niestaranności, o tyle komentarze pod tekstem manipulacjom dziennikarskim nie podlegają. Ponieważ i tam Krzysztof Urbanowicz opowiada głupoty, to można z tego wyciągnąć tylko jeden wniosek — oto objawia się nam kolejny „góró”, opowiadający koszałki-opałki na tematy, o których nie ma najmniejszego pojęcia. Warto przyjrzeć się tym głupotom z bliska.

DZIS dzieki RSS-om ludzie inaczej korzystaja z mediow a wkrotce beda inaczej kupowac (np. na eBay) i dowiadywac sie o tym co sie dzieje z ich znajomymi (jak w Lindedin). WCZORAJ RSS-y byly znane kilku informatykom.

RSS-y nadal znane są głównie informatykom oraz osobom bardzo dobrze znającym Sieć. Świadczy o tym ich mała popularność w serwisach hobbystycznych, odległych od informatyki i Internetu.
Istnienie RSS niewiele zmienia w korzystaniu z mediów elektronicznych, że nie wspomnę o mediach tradycyjnych. Owszem, jest to udogodnienie i kolejna droga dystrybucji informacji, ale niewiele więcej. A o znajomych ludzie nadal wolą dowiadywać się przez wymianę korespondencji, telefon czy rozmowę przez komunikatory — żeby poprzestać na kontaktach elektronicznych.

Aktualizacja 29 sierpnia 2006: serwis Internet Standard w tekście O czym nie wie prawie nikt? obala twierdzenia z omawianego wywiadu. Okazuje się (co dla znających temat nie jest żadną tajemnicą), że z kanałów RSS nadal korzysta raptem 2% Internautów, a jedynie 9% kolejnych wie, o co w tym chodzi. Aż 89% osób korzystających z Internetu nie ma pojęcia, co to jest RSS i do czego służy ta ładna pomarańczowa ikonka.

Dzieki aplikacjom CMS, jak Mambo, mozna DZIS zbudowac portal w kilka miesiecy, a moze nawet tygodni. WCZORAJ nie istnialy tak zaawansowane aplikacje CMS w open source.

Zakładając, że owo magiczne wczoraj to rok 2004, nasz ekspert opowiada głupoty. PHP-Nuke w wersji 4.3 można było sobie ściągnąć już w grudniu 2000 roku, na dodatek od razu w wersji polskiej. Pierwsze wydanie PHP-Nuke to rok 1999 — siedem lat temu. Już wtedy można było budować miniportale i już wtedy szereg serwisów wykorzystywało do tego celu PHP-Nuke.

Projekt Mambo CMS został zarejestrowany na SourceForge.net w kwietniu 2001 roku — też grubo przed magiczną datą 2004 wyznaczoną przez pana Urbanowicza. Pierwsza wersja Mambo została opublikowana już w 2000 roku, choć nawet sami twórcy mówili, że nie była ona wybitnym osiągnięciem.

Wazne jest to, ze web 2.0 polaczyl w jedno nowe (i starsze) technologie i narzedzia, w tym Ajax, oraz nowa filozofie, o ktorej wspominam w wywiadzie.

Niczego z niczym nie połączył, bo Web 2.0 to jedynie papka marketingowa, a nie żadna ścisła definicja. Nie da się udowodnić twierdzenia, że serwis Web 2.0 musi korzystać z tych, a nie innych technologii czy narzędzi, że o filozofii nie wspomnę. Skoro niczego nie da się udowodnić, to i powyższe twierdzenie o łączeniu czegokolwiek jest OKDR.

Nie wydaje mi sie, ze Internet Standard to odpowiednie miejsce na specjalistyczne rozważania nt. definicji API czy wieku aplikacji. Informatycy maja przeciez swoje fora, nota bene bardzo dynamiczne, i tam dziela sie swoja wiedza, ktora czyni z nich „magikow naszych czasow”.

A tutaj mamy taki ładny wybieg, mający na celu zmianę tematu. Najwyraźniej już w tym miejscu pan Krzysztof zdał sobie sprawę, że opowiada piramidalne bzdury i chce swoje błędy zmarginalizować.

maciejwww – Web 2.0 to już nie tylko popularny slogan reklamowy, to więcej niż filozofia i więcej niż technologia – teraz to przede wszystkim biznes, co nie wszyscy zauważają.

Tu z kolei mamy już wejście na ulubionego konika — pitolenie o niczym.

YouTube, deli.co.us, Netvibes – to tylko niektóre serwisy, których właściciele zarobili – jedni wirtualnie, inni cash – dziesitki milionow dolarów.

Co oczywiście niczego nie dowodzi, bo wredny komentator mógłby zaraz wyciągnąć identyczną liczbę serwisów „łebdwazerowych”, które były/są niewypałami.

Ja postrzegam Web 2.0 jako trend internetowy, filozoficzny i biznesowy, który mogą znakomicie wykorzystać tradycyjne media i o tym najczęściej piszę na moim blogu.

Przyznam, że mówienie o „łebdwazero” jako trendzie filozoficznym jest… odważnym stwierdzeniem. To mniej więcej tak samo, jak mówienie o bańce dotcomów, jak o nowym trendzie w naukach ekonomicznych — efekty znamy.

Ale to naiwność uważać, jak Pan, że RSS to bajery. RSS to największy HIT internetu, w który inwestorzy gotowi są zainwestować i inwestują miliony dolarów.
Uważam, że RSS zrewolucjonizuje nasz sposób czytania prasy, kupowania i – w dużej części – życia społecznego.

W tym miejscu przypomniał mi się nieoceniony Expert na pl.comp.programming ze wspaniałym wątkiem Microsoft rozpoczal realizacje mojego projektu modelowania sztucznej jazni Self(EGO) pod nazwa MyLifeBits

Niestety, na tym kończy się humorystyczna część wpisu. Pan ekspert będzie nadal rozsiewał takie idiotyzmy w różnej maści mediach, nadal będzie uznawany przez wielu nieświadomych jego ignorancji za autorytet, nadal też będzie o sobie pisał, że prowadzi opiniotwórczy blog ekspercki.

This entry was posted in Media, WWW & Net. Bookmark the permalink.

9 Responses to Expierdami Polska stoi

  1. RAFi says:

    To samo tyczy się inspirantów. ;)

  2. Ano niestety, ich też to dotyczy i oni też przetrwają. Ale jak już wspomniałem u Ciebie — trzeba o nich pisać, bo Google jest bezlitosne i zarchiwizuje również punkt widzenia „ciut” inny od autopromocyjnych bzdetów…

  3. rek says:

    „Web 2.0 to jedynie papka marketingowa, a nie żadna ścisła definicja. ” – nareszcie ktoś to powiedział :)

  4. Eeee… nie sądzę, żebym był pierwszym, który palmę Web 2.0 nazywa po imieniu :)

  5. krzychu says:

    Piotr – podziwiam twój demaskatorski zapał, bo mnie by się kompletnie nie chciało. Już samo miejsce opublikowania wywiadu/artykułu dyskwalifikuje go na starcie :)

  6. Mnie się generalnie też nie chce, ale do expierdów wszelkiej maści mam spory „sentyment”. Do Urbanowicza rośnie proporcjonalnie do jego wyczynów — cenzurowania wypowiedzi u siebie, wypowiedzi u RAFiego (Jako Guru i Obs) czy wreszcie, jak ostatnio, pitolenia wszędzie i na każdy temat, byle się światu pokazać.

  7. Piotrze,

    komentarzy Pana KU pod wywiadem nie widzialem!
    i dopiero teraz kiedy je przeczytalem w Twoim wpisie mysle ze dobrze…. wtedy pewnie skonczylbym z zawalem serca :-)

    super wszystko podsumowales… spokojna argumentacja i rzeczowe wyjasnienia czyta sie o wiele lepiej niz moje emocjonalne wymioty

    wszystkiego dobrego!

  8. Komentarze KU są wzruszające, ale w sumie dziwić się nie można — facet poznał kilka rzeczy i stał się neofitą. Jak wiadomo, tacy są najbardziej zagorzałymi zwolennikami każdej nowej pierdoły i widzą w niej panaceum na wszelkie tego świata dolegliwości ;)

    A mój wpis również jest emocjonalny. Mnie także cholera bierze podczas lektury takich głupot, jak wspomniany wywiad. Nie lubię, gdy na tematy specjalistyczne wypowiadają się ignoranci i dotyczy to zarówno polityki, jak branży IT czy czegokolwiek innego…

  9. Pingback: dredzik.pl » Co to jest RSS?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>