<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Czy freelancer żywi się powietrzem?</title>
	<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem</link>
	<description>Przegląd (nie)dostępnych, (nie)funkcjonalnych i (bez)wartościowych stron WWW</description>
	<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 20:42:12 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.3</generator>
		<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2045</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Nov 2006 20:22:50 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2045</guid>
		<description>Zgadzam się, że małe firmy potrzebują edukacji. Sęk w tym, że nawet najlepsza edukacja może nie wygrać z dumpingiem. Być może wyedukowany klient nie kupi sobie WWW za 100 złotych, ale może kupić coś za 600-700 złotych. Nadal nie będzie to dobra strona, ale mocno przeciętna i z wieloma brakami. Sęk w tym, że taka strona może już spełniać wymagania klienta, a z takimi cenami nie wygrasz. Trochę to przypomina problem chińskich truskawek -- są dużo gorsze w smaku (nie potrzeba do tego eksperta), ale są też dużo tańsze. Truskawki kupujemy dla smaku, ale ciężko kupić sobie piękne truskawki za 5 złotych, gdy masz takie sobie chińskie za złotówkę.

Co do gnojenia kreatorów WWW -- jestem za. Nie dlatego, że odbierają mi chleb -- niespecjalnie się boję takiej konkurencji. Należy je gnoić dlatego, że IMHO jest to oszukiwanie klienta i działanie na jego szkodę -- wyklikane w ten sposób strony firm są... Jest to również psucie Internetu i zapełnianie go byle g..., które nie niesie ani treści, ani jakości, ani dizajnu, ani standardów.

A co do konkurencji... nie zgodzę się do końca. O konkurencji można mówić wtedy, gdy wszyscy mamy takie same warunki -- podatki, ZUS, koszty etc. -- wtedy jeden może rzucić cenę X, inny 2X, a jeszcze inny 0,8X -- to jest konkurencja. Nie ma konkurencji, gdy ktoś nie ponosi kosztów...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się, że małe firmy potrzebują edukacji. Sęk w tym, że nawet najlepsza edukacja może nie wygrać z dumpingiem. Być może wyedukowany klient nie kupi sobie WWW za 100 złotych, ale może kupić coś za 600-700 złotych. Nadal nie będzie to dobra strona, ale mocno przeciętna i z wieloma brakami. Sęk w tym, że taka strona może już spełniać wymagania klienta, a z takimi cenami nie wygrasz. Trochę to przypomina problem chińskich truskawek &#8212; są dużo gorsze w smaku (nie potrzeba do tego eksperta), ale są też dużo tańsze. Truskawki kupujemy dla smaku, ale ciężko kupić sobie piękne truskawki za 5 złotych, gdy masz takie sobie chińskie za złotówkę.</p>
<p>Co do gnojenia kreatorów WWW &#8212; jestem za. Nie dlatego, że odbierają mi chleb &#8212; niespecjalnie się boję takiej konkurencji. Należy je gnoić dlatego, że IMHO jest to oszukiwanie klienta i działanie na jego szkodę &#8212; wyklikane w ten sposób strony firm są&#8230; Jest to również psucie Internetu i zapełnianie go byle g&#8230;, które nie niesie ani treści, ani jakości, ani dizajnu, ani standardów.</p>
<p>A co do konkurencji&#8230; nie zgodzę się do końca. O konkurencji można mówić wtedy, gdy wszyscy mamy takie same warunki &#8212; podatki, ZUS, koszty etc. &#8212; wtedy jeden może rzucić cenę X, inny 2X, a jeszcze inny 0,8X &#8212; to jest konkurencja. Nie ma konkurencji, gdy ktoś nie ponosi kosztów&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: blog o internecie</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2042</link>
		<dc:creator>blog o internecie</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Nov 2006 00:34:54 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2042</guid>
		<description>Piotrze,
znam znaczenie wyrazenia small biznes... i od strony teoretycznej i praktycznej.......ta grupa firm potrzebuje przede wszystkim edukacji i bedzie wiedziala gdzie pukac...  i po co... wiele malych firm nie ma nawet (dzialu/know how na temat) marketingu wiec?!? dla nich marketing konczy sie na ulotce a www jest jej analogia w internecie

dyskusja moglaby ciagnac sie latami.....szkoda czasu i szkoda energii...rownie dobrze moznaby zgnoic Kreatory Stron WWW ktore w ramach oplaty za hosting generuja podstawowa stronke.. moznaby tez rzucic sie na serwisy handlujace szablonami...bo przeciez za 100pln moge sobie kupic szablon i tez udawac ze mam piekny i wspanialy serwis internetowy

coz.......male firmy......niech sobie wybiora oferte za 500pln nawet przez zlecenia.przez.net....za rok, dwa lata zapukaja do Ciebie czy do mnie....i sie przekonaja ze witryna to jak pracownik :) nie dasz jej ladnego ubranka i nie zainwestujesz to nie bedzie dla ciebie pracowala.......basta! 

kto glupi ten traci i placi podwojnie

ciezko nie przyznac racji Panu z komentowanego serwisu...to normalna charakterystyka konkurencji... strona podazowa i popytowa....to wcale nie znaczy ze oferent dlugo pociagnie a kupujacy bedzie zadowolony

adam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrze,<br />
znam znaczenie wyrazenia small biznes&#8230; i od strony teoretycznej i praktycznej&#8230;&#8230;.ta grupa firm potrzebuje przede wszystkim edukacji i bedzie wiedziala gdzie pukac&#8230;  i po co&#8230; wiele malych firm nie ma nawet (dzialu/know how na temat) marketingu wiec?!? dla nich marketing konczy sie na ulotce a www jest jej analogia w internecie</p>
<p>dyskusja moglaby ciagnac sie latami&#8230;..szkoda czasu i szkoda energii&#8230;rownie dobrze moznaby zgnoic Kreatory Stron WWW ktore w ramach oplaty za hosting generuja podstawowa stronke.. moznaby tez rzucic sie na serwisy handlujace szablonami&#8230;bo przeciez za 100pln moge sobie kupic szablon i tez udawac ze mam piekny i wspanialy serwis internetowy</p>
<p>coz&#8230;&#8230;.male firmy&#8230;&#8230;niech sobie wybiora oferte za 500pln nawet przez zlecenia.przez.net&#8230;.za rok, dwa lata zapukaja do Ciebie czy do mnie&#8230;.i sie przekonaja ze witryna to jak pracownik <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> nie dasz jej ladnego ubranka i nie zainwestujesz to nie bedzie dla ciebie pracowala&#8230;&#8230;.basta! </p>
<p>kto glupi ten traci i placi podwojnie</p>
<p>ciezko nie przyznac racji Panu z komentowanego serwisu&#8230;to normalna charakterystyka konkurencji&#8230; strona podazowa i popytowa&#8230;.to wcale nie znaczy ze oferent dlugo pociagnie a kupujacy bedzie zadowolony</p>
<p>adam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2040</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Nov 2006 21:24:32 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2040</guid>
		<description>Adam, zejdź na ziemię. Większość (i to zdecydowana) polskich firm to firmy małe, jedno- bądź kilkuosobowe. Dla tych firm wydanie 15 tysięcy na serwis WWW to marzenie ściętej głowy, bo to 2-3 miesięczny (albo i lepiej) zysk właściciela.

Właściciele takich firm byliby w stanie wysupłać 2-3, góra 5 tysięcy za serwis z wprowadzeniem kompletnego asortymentu firmy. Byliby, gdyby nie oferty za 300-500 złotych. Nie mając wiedzy na temat standardów, dostępności, jakości, SEO, a nawet WWW jako takich nie wiedzą, czym się różni strona za 300 od strony za 3000 złotych... poza ceną oczywiście. Nie widząc różnicy wybiorą rozwiązanie tańsze i gorsze, więc edukacja jest potrzebna i w tym się z Tobą zgadzam.

A &lt;em&gt;Agencje Interaktywne&lt;/em&gt; to zupełnie inna historia i temat na osobny i dłuuuugi wpis...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Adam, zejdź na ziemię. Większość (i to zdecydowana) polskich firm to firmy małe, jedno- bądź kilkuosobowe. Dla tych firm wydanie 15 tysięcy na serwis WWW to marzenie ściętej głowy, bo to 2-3 miesięczny (albo i lepiej) zysk właściciela.</p>
<p>Właściciele takich firm byliby w stanie wysupłać 2-3, góra 5 tysięcy za serwis z wprowadzeniem kompletnego asortymentu firmy. Byliby, gdyby nie oferty za 300-500 złotych. Nie mając wiedzy na temat standardów, dostępności, jakości, SEO, a nawet WWW jako takich nie wiedzą, czym się różni strona za 300 od strony za 3000 złotych&#8230; poza ceną oczywiście. Nie widząc różnicy wybiorą rozwiązanie tańsze i gorsze, więc edukacja jest potrzebna i w tym się z Tobą zgadzam.</p>
<p>A <em>Agencje Interaktywne</em> to zupełnie inna historia i temat na osobny i dłuuuugi wpis&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: blog o internecie</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2037</link>
		<dc:creator>blog o internecie</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Nov 2006 18:27:37 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2037</guid>
		<description>Świetny tekst!

ALE

Nawet poza drogą Warszawą... normalna firma (tzn. średniej wielkości o przeciętnym ratingu finansowym) chcąca stworzyć lub uwspółcześnić swoja stronę WWW jest w stanie wydać 6-15 tysięcy złotych (za kilka podstron) i nie wchodzi na wspomniany serwis web-prostytutek... tak więc o psuciu rynku nie ma mowy (Czy na zlecenia.przez.net są jakieś case-studies że wszyscy zakładają że te "projekty" są rzeczywiście realizowane??)

Niestety firmy przeważnie idą do Agencji Reklamowych które się znają na Internecie tak, jak ja na podwodnym spawaniu w kielichu głębinowym... Owszem, generalizuję... wiele z nich współpracuje na stopie konsultingu lub realizacji z bardziej wtajemniczonymi organizacjami, ale przeważnie agencje robią te projekty "in-house". Skutek? Rynek nie jest psuty, psuty jest Internet.

Nic się nie poradzi na serwisy "pośredniczące"... jedyne co możemy robić to edukować POZA INTERNETEM o Internecie.

Bez edukacji Klient przychodzący do Agencji Reklamowej wszystko co jest w stanie powiedzieć o swoich wymaganiach, to "dużo Flesza, proszę".

Amen.

PS. Z tymi ustami to żeś pojechał :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst!</p>
<p>ALE</p>
<p>Nawet poza drogą Warszawą&#8230; normalna firma (tzn. średniej wielkości o przeciętnym ratingu finansowym) chcąca stworzyć lub uwspółcześnić swoja stronę WWW jest w stanie wydać 6-15 tysięcy złotych (za kilka podstron) i nie wchodzi na wspomniany serwis web-prostytutek&#8230; tak więc o psuciu rynku nie ma mowy (Czy na zlecenia.przez.net są jakieś case-studies że wszyscy zakładają że te &#8220;projekty&#8221; są rzeczywiście realizowane??)</p>
<p>Niestety firmy przeważnie idą do Agencji Reklamowych które się znają na Internecie tak, jak ja na podwodnym spawaniu w kielichu głębinowym&#8230; Owszem, generalizuję&#8230; wiele z nich współpracuje na stopie konsultingu lub realizacji z bardziej wtajemniczonymi organizacjami, ale przeważnie agencje robią te projekty &#8220;in-house&#8221;. Skutek? Rynek nie jest psuty, psuty jest Internet.</p>
<p>Nic się nie poradzi na serwisy &#8220;pośredniczące&#8221;&#8230; jedyne co możemy robić to edukować POZA INTERNETEM o Internecie.</p>
<p>Bez edukacji Klient przychodzący do Agencji Reklamowej wszystko co jest w stanie powiedzieć o swoich wymaganiach, to &#8220;dużo Flesza, proszę&#8221;.</p>
<p>Amen.</p>
<p>PS. Z tymi ustami to żeś pojechał <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2023</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2006 20:11:05 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2023</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@ Karol:&lt;/strong&gt;
Nie zauważyłem wczoraj licznika ofert zakończonych, ale i tak niewiele zmienia on wyliczenia -- dzisiejsze 171402 złote i 2893 aukcje to średnio 59 złotych i 25 groszy. Nie wiem, ile aukcji od wczoraj się zakończyło, ale licznik zarobionej kasy skoczył raptem o 100 złociszy.
Żeby było jasne -- wpis to nie jest narzekanie na serwis, ale na owe &lt;em&gt;prostytutki informatyczne&lt;/em&gt;, żeby pozostać przy tym określeniu. W serwisie mogę narzekać na zdecydowanie zbyt niski kontrast między tekstem, a tłem ;)

Teraz uwaga do serwisu -- weryfikacja przez podanie REGON-u odfiltruje tych profesjonalistów, którzy nie prowadzą działalności, ale wykonują różne prace na umowę o dzieło czy umowę zlecenie -- jak najbardziej legalne formy zatrudnienia.

Fragment o konkurencji ze strony Chińczyków i Hindusów na rynkach zachodnich nie ma najmniejszego sensu w odniesieniu do polskich realiów. Dla Amerykanina 100 dolarów może być stawką głodową, ale Hindus przeżyje za to miesiąc. W Polsce jednak wszyscy żyjemy za te same pieniądze i 2 złote za bochenek chleba obowiązuje każdego.


&lt;strong&gt;@ Michał:&lt;/strong&gt;
Coś czarno ten pomysł widzę i już wyjaśniam, czemu.

1. Żeby opłata skutecznie odfiltrowała dzieci i studentów, musi być odczuwalna / zauważalna. Ciężko określić granicę, przy której odsiani zostaną partacze, zostaną profesjonaliści i nie trafione zostaną małe / początkujące na rynku firmy (nie mylić z początkującym webmasterem).

2. Dopóki serwis nie będzie znany i nie będzie miał dobrej reputacji (&lt;em&gt;"wrzuć ogłoszenie na ABC, tam szybko znajdziesz odpowiednich ludzi za rozsądną cenę"&lt;/em&gt;), to spora część potencjalnych zleceniodawców (zwłaszcza tych mniejszych) zdecyduje się na wrzucenie tego na Gratkę czy p.p.o.

3. Jeżeli będą opłaty za każde wrzucenie swojej oferty pod ogłaszanym zleceniem, to udział w tym serwisie wielu osobom nie będzie się kalkulował. Osoba znająca swoją wartość i ceniąca swoją pracę może w taki system załadować X kasy na opłaty i nie otrzymać żadnej pracy -- jej oferty będą za drogie. O szczęściu nie wspominam ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@ Karol:</strong><br />
Nie zauważyłem wczoraj licznika ofert zakończonych, ale i tak niewiele zmienia on wyliczenia &#8212; dzisiejsze 171402 złote i 2893 aukcje to średnio 59 złotych i 25 groszy. Nie wiem, ile aukcji od wczoraj się zakończyło, ale licznik zarobionej kasy skoczył raptem o 100 złociszy.<br />
Żeby było jasne &#8212; wpis to nie jest narzekanie na serwis, ale na owe <em>prostytutki informatyczne</em>, żeby pozostać przy tym określeniu. W serwisie mogę narzekać na zdecydowanie zbyt niski kontrast między tekstem, a tłem <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Teraz uwaga do serwisu &#8212; weryfikacja przez podanie REGON-u odfiltruje tych profesjonalistów, którzy nie prowadzą działalności, ale wykonują różne prace na umowę o dzieło czy umowę zlecenie &#8212; jak najbardziej legalne formy zatrudnienia.</p>
<p>Fragment o konkurencji ze strony Chińczyków i Hindusów na rynkach zachodnich nie ma najmniejszego sensu w odniesieniu do polskich realiów. Dla Amerykanina 100 dolarów może być stawką głodową, ale Hindus przeżyje za to miesiąc. W Polsce jednak wszyscy żyjemy za te same pieniądze i 2 złote za bochenek chleba obowiązuje każdego.</p>
<p><strong>@ Michał:</strong><br />
Coś czarno ten pomysł widzę i już wyjaśniam, czemu.</p>
<p>1. Żeby opłata skutecznie odfiltrowała dzieci i studentów, musi być odczuwalna / zauważalna. Ciężko określić granicę, przy której odsiani zostaną partacze, zostaną profesjonaliści i nie trafione zostaną małe / początkujące na rynku firmy (nie mylić z początkującym webmasterem).</p>
<p>2. Dopóki serwis nie będzie znany i nie będzie miał dobrej reputacji (<em>&#8220;wrzuć ogłoszenie na ABC, tam szybko znajdziesz odpowiednich ludzi za rozsądną cenę&#8221;</em>), to spora część potencjalnych zleceniodawców (zwłaszcza tych mniejszych) zdecyduje się na wrzucenie tego na Gratkę czy p.p.o.</p>
<p>3. Jeżeli będą opłaty za każde wrzucenie swojej oferty pod ogłaszanym zleceniem, to udział w tym serwisie wielu osobom nie będzie się kalkulował. Osoba znająca swoją wartość i ceniąca swoją pracę może w taki system załadować X kasy na opłaty i nie otrzymać żadnej pracy &#8212; jej oferty będą za drogie. O szczęściu nie wspominam <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał Siek</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2021</link>
		<dc:creator>Michał Siek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2006 18:14:07 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2021</guid>
		<description>@Piotr:
Wybraliśmy inną drogę - opłaty za umieszczanie ogłoszeń.
Imho skutecznie przefiltrują grupę docelową. ;]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Piotr:<br />
Wybraliśmy inną drogę - opłaty za umieszczanie ogłoszeń.<br />
Imho skutecznie przefiltrują grupę docelową. ;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Karol Krużelecki</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2020</link>
		<dc:creator>Karol Krużelecki</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Nov 2006 15:52:41 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2020</guid>
		<description>Witam serdecznie,
Postanowiłem zabrać głos w tej dyskusji jako jeden z twórców tego serwisu dla "prostytuujących się informatyków" jak to koledzy nazwali :)
Po pierwsze chciałem zaznaczyć iż obliczenia autora (dot. średniej kwoty oferty) są oparte na błędnych założeniach, gdyż numery aukcji są przydzielane kolejno, a spora część aukcji odpada przy moderacji (dotyczy cyklinowania, flizowania i innych tego typów aktywności zawodowych), tak więc średnia cena w zakończończonej aukcji jest jednak wyższa - proponuję policzyć średnią korzystając z podawanych w statystykach na głównej stronie ilości zakończonych ofert. Co więcej nie wszystkie oferty są kończone wyłonieniem zwycięzcy - często właśnie dlatego że klienci zakładający aukcję w serwisie liczą na poważniejsze oferty firm w wyższej cenie, a dostają oferty osób prywatnych i firm w cenach zbyt niskich by były one wiarygodne. To jest trochę wina środowiska, macie Panowie rację, ale prawda jest taka że "poważne firmy" boją się tego typu otwartej konkurencji cenowej, nawet wiedząc że nie tylko cena jest istotna przy wyborze oferty przez zleceniodawcę. Mimo to w serwisie jest zarejestrowanych kilka naprawdę poważnych agencji (sądząc po adresach e-mail podanych przy rejestracji) i widać gołym okiem ich licytacje w których podawane są dość wysokie ceny, firmy te mimo to znajdują chętnych którzy są gotowi zapłacić takie pieniądze - wszystko jest sprawą przygotowania dobrej oferty dla klienta.

@ Piotr Mikołajski
W najbliższym czasie wprowadzone zostaną mechanizmy pozwalające weryfikować firmy - własnie poprzez numer REGON. Niestety moim zdaniem obowiązkowe pole na NIP przy rejestracji jest kompletnie niepraktyczne - głównie dlatego że algorytmy weryfikacji numeru NIP są powszechnie znane i wygenerowanie unikalnego, poprawnego numeru NIP dla przeciętnego gimnazjalisty (który zgodnie z regulaminem nie może się rejestrować w serwisie tak czy siak) jest kwestią 2 minut.


Cieszę się iż serwis i jego działanie wzbudza takie emocje, ale Państwa argumenty o psuciu rynku są odrobinę naciągane :) To tak jakby powiedzieć że Chińczycy i Hindusi psują rynek bo pracują jeszcze taniej od Polaków (proszę spojrzeć na zagraniczne serwisy freelance'rskie) - możecie Panowie to tak nazywać ale zwykle to się nazywa KONKURENCJĄ.


Pozdrawiam serdecznie i mimo to zapraszam do serwisu zlecenia.przez.net - cały czas trwają prace nad jego rozwojem i rozmowy z inwestorami które w niedalekiej przyszłości pozwolą nam, mamy nadzieję, zaistnieć także zagranicą,

Karol Krużelecki</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie,<br />
Postanowiłem zabrać głos w tej dyskusji jako jeden z twórców tego serwisu dla &#8220;prostytuujących się informatyków&#8221; jak to koledzy nazwali <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Po pierwsze chciałem zaznaczyć iż obliczenia autora (dot. średniej kwoty oferty) są oparte na błędnych założeniach, gdyż numery aukcji są przydzielane kolejno, a spora część aukcji odpada przy moderacji (dotyczy cyklinowania, flizowania i innych tego typów aktywności zawodowych), tak więc średnia cena w zakończończonej aukcji jest jednak wyższa - proponuję policzyć średnią korzystając z podawanych w statystykach na głównej stronie ilości zakończonych ofert. Co więcej nie wszystkie oferty są kończone wyłonieniem zwycięzcy - często właśnie dlatego że klienci zakładający aukcję w serwisie liczą na poważniejsze oferty firm w wyższej cenie, a dostają oferty osób prywatnych i firm w cenach zbyt niskich by były one wiarygodne. To jest trochę wina środowiska, macie Panowie rację, ale prawda jest taka że &#8220;poważne firmy&#8221; boją się tego typu otwartej konkurencji cenowej, nawet wiedząc że nie tylko cena jest istotna przy wyborze oferty przez zleceniodawcę. Mimo to w serwisie jest zarejestrowanych kilka naprawdę poważnych agencji (sądząc po adresach e-mail podanych przy rejestracji) i widać gołym okiem ich licytacje w których podawane są dość wysokie ceny, firmy te mimo to znajdują chętnych którzy są gotowi zapłacić takie pieniądze - wszystko jest sprawą przygotowania dobrej oferty dla klienta.</p>
<p>@ Piotr Mikołajski<br />
W najbliższym czasie wprowadzone zostaną mechanizmy pozwalające weryfikować firmy - własnie poprzez numer REGON. Niestety moim zdaniem obowiązkowe pole na NIP przy rejestracji jest kompletnie niepraktyczne - głównie dlatego że algorytmy weryfikacji numeru NIP są powszechnie znane i wygenerowanie unikalnego, poprawnego numeru NIP dla przeciętnego gimnazjalisty (który zgodnie z regulaminem nie może się rejestrować w serwisie tak czy siak) jest kwestią 2 minut.</p>
<p>Cieszę się iż serwis i jego działanie wzbudza takie emocje, ale Państwa argumenty o psuciu rynku są odrobinę naciągane <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> To tak jakby powiedzieć że Chińczycy i Hindusi psują rynek bo pracują jeszcze taniej od Polaków (proszę spojrzeć na zagraniczne serwisy freelance&#8217;rskie) - możecie Panowie to tak nazywać ale zwykle to się nazywa KONKURENCJĄ.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i mimo to zapraszam do serwisu zlecenia.przez.net - cały czas trwają prace nad jego rozwojem i rozmowy z inwestorami które w niedalekiej przyszłości pozwolą nam, mamy nadzieję, zaistnieć także zagranicą,</p>
<p>Karol Krużelecki</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2016</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Nov 2006 20:55:16 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2016</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@ shqvarny:&lt;/strong&gt; mam wrażenie, że nie zrozumiałeś istoty problemu z jednego powodu -- nie zastanowiłeś się kompletnie nad tym, czemu ludzie chcą dawać 50, 100 czy 200 za stronę ich firmy. A chcą tyle dawać, bo rynek jest zepsuty przez dumpingowe ceny prostytuujących się informatyków (o ile można nazwać ich w ten sposób).
Owszem, dzieci robią hosting. Tylko że na różnicy między garażowym a profesjonalnym hostingiem klient połapie się znacznie szybciej. Wystarczy zaginięcie poczty, kilkudniowy pad serwera ze stroną firmową czy awaria dysku i brak (codziennego) backupu.
W przypadku stron, logotypów, wizytówek czy grafiki różnice nie są tak oczywiste i tak boleśnie zauważalne. Przeciętnemu klientowi ciężko zrozumieć wagę standardów, dostępności etc., czyli rzeczy na stronie niewidocznych...

&lt;strong&gt;@ Michał:&lt;/strong&gt; jeśli serwis rzeczywiście ma być skierowany do freelancerów / profesjonalistów / firm, to proponuję małe zabezpieczenie przed gówniarzami. W formularzu rejestracyjnym wprowadźcie obowiązek podawania numerów NIP dla wszystkich rejestrujących się, a dodatkowe REGON dla firm -- wraz ze sprawdzeniem poprawności numerów. W ten sposób nie będą się mogły zarejestrować dzieci.
W ogłoszeniach też można byłoby wyróżnić oferty składane przez osoby prywatne od ofert składanych przez firmy. Jedni mogą chcieć FAV, inni będą preferować umowę o dzieło czy zlecenie. Jest jakaś niezerowa szansa, że wyeliminuje to chociaż część osobników psujących rynek, a i może podniesie standardy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@ shqvarny:</strong> mam wrażenie, że nie zrozumiałeś istoty problemu z jednego powodu &#8212; nie zastanowiłeś się kompletnie nad tym, czemu ludzie chcą dawać 50, 100 czy 200 za stronę ich firmy. A chcą tyle dawać, bo rynek jest zepsuty przez dumpingowe ceny prostytuujących się informatyków (o ile można nazwać ich w ten sposób).<br />
Owszem, dzieci robią hosting. Tylko że na różnicy między garażowym a profesjonalnym hostingiem klient połapie się znacznie szybciej. Wystarczy zaginięcie poczty, kilkudniowy pad serwera ze stroną firmową czy awaria dysku i brak (codziennego) backupu.<br />
W przypadku stron, logotypów, wizytówek czy grafiki różnice nie są tak oczywiste i tak boleśnie zauważalne. Przeciętnemu klientowi ciężko zrozumieć wagę standardów, dostępności etc., czyli rzeczy na stronie niewidocznych&#8230;</p>
<p><strong>@ Michał:</strong> jeśli serwis rzeczywiście ma być skierowany do freelancerów / profesjonalistów / firm, to proponuję małe zabezpieczenie przed gówniarzami. W formularzu rejestracyjnym wprowadźcie obowiązek podawania numerów NIP dla wszystkich rejestrujących się, a dodatkowe REGON dla firm &#8212; wraz ze sprawdzeniem poprawności numerów. W ten sposób nie będą się mogły zarejestrować dzieci.<br />
W ogłoszeniach też można byłoby wyróżnić oferty składane przez osoby prywatne od ofert składanych przez firmy. Jedni mogą chcieć FAV, inni będą preferować umowę o dzieło czy zlecenie. Jest jakaś niezerowa szansa, że wyeliminuje to chociaż część osobników psujących rynek, a i może podniesie standardy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał Siek</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2015</link>
		<dc:creator>Michał Siek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Nov 2006 20:40:38 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2015</guid>
		<description>Niedługo otwieramy (Kreativ) nowy serwis z ofertami pracy wyłącznie z branży IT i ze względu na przyjęte założenia liczymy, że zgromadzi on (między innymi) freelancerów o trochę wyższych wymaganiach finansowych. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niedługo otwieramy (Kreativ) nowy serwis z ofertami pracy wyłącznie z branży IT i ze względu na przyjęte założenia liczymy, że zgromadzi on (między innymi) freelancerów o trochę wyższych wymaganiach finansowych. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2014</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Nov 2006 11:21:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/czy-freelancer-zywi-sie-powietrzem#comment-2014</guid>
		<description>"początek Twojej odpowiedzi" w sensie odpowiedzi Pawła T.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;początek Twojej odpowiedzi&#8221; w sensie odpowiedzi Pawła T.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
