<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Nadchodzą wybory samorządowe</title>
	<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe</link>
	<description>Przegląd (nie)dostępnych, (nie)funkcjonalnych i (bez)wartościowych stron WWW</description>
	<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 20:14:27 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.3</generator>
		<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2085</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Nov 2006 22:38:47 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2085</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;jak tylko zajdzie potrzeba&lt;/blockquote&gt;
A kto określi potrzebę? Górnicy demolujący Warszawę czy kolejarze strajkujący w całym kraju? Potrzeba pojawiałaby się za każdym razem, gdyby wyznawcy Rydzyka przerżnęli wybory (&lt;em&gt;bo były niedemokratyczne&lt;/em&gt;, że przypomnę lamenty z 1993 roku), albo gdyby jakaś głośna i liczna grupa zawodowa nie dostała przywilejów.

&lt;blockquote&gt;przydaloby sie cos w rodzaju wotum nieufnosci, zeby mozna bylo bucow odwolac w kazdej chwili&lt;/blockquote&gt;
Trzy miesiące po wyborach rusza kampania Rydzyka, by wywalić posłów PO i wprowadzić więcej posłów PiS -- oficjalny pretekst zawsze się znajdzie. Zaraz po kolejnych wyborach PO, SLD czy ktokolwiek inny znajduje inny powód i odpala wotum nieufności. Tak można naprawdę długo, zwłaszcza że politycy i wyborcy za to nie płacą (wprost).

&lt;blockquote&gt;byc moze odstrasza je potrzeba zbierania tysiecy podpisow?&lt;/blockquote&gt;
Obecnie w każdych wyborach jest kilkanaście osób kandydujących na jedno miejsce. Brak cenzusu poparcia społecznego spowodowałby zwiększenie tej granicy do kilkudziesięciu osób na jedno miejsce i jeszcze większy problem z wyborem, a nawet ze zorientowaniem się, kto kandyduje.

&lt;blockquote&gt;Mi nie chodzi o to, że demokracja jest zła. Uważam tylko, że nie jest idealna i dobrze by było nad nią popracować.&lt;/blockquote&gt;
Oczywiście, że nie jest idealna. Sęk w tym, że propozycje jej ulepszenia tak naprawdę psują ją jeszcze bardziej -- przykłady wyżej i niżej.

&lt;blockquote&gt;Można by zrobić po 2 latach rządów rozliczenie z obietnic polityków. Jak skiepsili to pap i rozpisujemy kolejne wybory.&lt;/blockquote&gt;
I jak to sobie wyobrażasz? Rządzenie to nie jest wypicie piwa, niektóre projekty trwają latami, dużo dłużej niż pełna kadencja parlamentarna. Parlament / rząd obiecujący np. reformę podatkową nie przeprowadzi jej od początku do końca w ciągu dwóch lat, bo to nierealne.

&lt;blockquote&gt;Można by ich obciążyć odpowiedzialnością majątkową za to, co wymyślają i chcą wprowadzać w życie.&lt;/blockquote&gt;
Ponownie -- jak to sobie wyobrażasz? Twoja propozycja oznacza wieczne debatowanie nad ustawami i brak głosowań z bardzo prostej przyczyny. Debatowanie niczym nie grozi, a głosowanie i owszem -- potencjalną odpowiedzialnością majątkową. W efekcie masz rewelacyjny paraliż kraju, bo żaden budżet nie zostałby przegłosowany...

&lt;blockquote&gt;Więcej kontroli nad tą “demokracją” bo teraz to demokracja jest raz na cztery lata i tyle. Trochę mało…&lt;/blockquote&gt;
1. To znowu ogólnik, który nic nie mówi.
2. Więcej władzy nad demokracją już było, choć Ty tego nie pamiętasz nawet w łagodnym wydaniu PRL. Polecam lekturę historii Republiki Weimarskiej ze szczególnym uwzględnieniem genezy III Rzeszy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>jak tylko zajdzie potrzeba</p></blockquote>
<p>A kto określi potrzebę? Górnicy demolujący Warszawę czy kolejarze strajkujący w całym kraju? Potrzeba pojawiałaby się za każdym razem, gdyby wyznawcy Rydzyka przerżnęli wybory (<em>bo były niedemokratyczne</em>, że przypomnę lamenty z 1993 roku), albo gdyby jakaś głośna i liczna grupa zawodowa nie dostała przywilejów.</p>
<blockquote><p>przydaloby sie cos w rodzaju wotum nieufnosci, zeby mozna bylo bucow odwolac w kazdej chwili</p></blockquote>
<p>Trzy miesiące po wyborach rusza kampania Rydzyka, by wywalić posłów PO i wprowadzić więcej posłów PiS &#8212; oficjalny pretekst zawsze się znajdzie. Zaraz po kolejnych wyborach PO, SLD czy ktokolwiek inny znajduje inny powód i odpala wotum nieufności. Tak można naprawdę długo, zwłaszcza że politycy i wyborcy za to nie płacą (wprost).</p>
<blockquote><p>byc moze odstrasza je potrzeba zbierania tysiecy podpisow?</p></blockquote>
<p>Obecnie w każdych wyborach jest kilkanaście osób kandydujących na jedno miejsce. Brak cenzusu poparcia społecznego spowodowałby zwiększenie tej granicy do kilkudziesięciu osób na jedno miejsce i jeszcze większy problem z wyborem, a nawet ze zorientowaniem się, kto kandyduje.</p>
<blockquote><p>Mi nie chodzi o to, że demokracja jest zła. Uważam tylko, że nie jest idealna i dobrze by było nad nią popracować.</p></blockquote>
<p>Oczywiście, że nie jest idealna. Sęk w tym, że propozycje jej ulepszenia tak naprawdę psują ją jeszcze bardziej &#8212; przykłady wyżej i niżej.</p>
<blockquote><p>Można by zrobić po 2 latach rządów rozliczenie z obietnic polityków. Jak skiepsili to pap i rozpisujemy kolejne wybory.</p></blockquote>
<p>I jak to sobie wyobrażasz? Rządzenie to nie jest wypicie piwa, niektóre projekty trwają latami, dużo dłużej niż pełna kadencja parlamentarna. Parlament / rząd obiecujący np. reformę podatkową nie przeprowadzi jej od początku do końca w ciągu dwóch lat, bo to nierealne.</p>
<blockquote><p>Można by ich obciążyć odpowiedzialnością majątkową za to, co wymyślają i chcą wprowadzać w życie.</p></blockquote>
<p>Ponownie &#8212; jak to sobie wyobrażasz? Twoja propozycja oznacza wieczne debatowanie nad ustawami i brak głosowań z bardzo prostej przyczyny. Debatowanie niczym nie grozi, a głosowanie i owszem &#8212; potencjalną odpowiedzialnością majątkową. W efekcie masz rewelacyjny paraliż kraju, bo żaden budżet nie zostałby przegłosowany&#8230;</p>
<blockquote><p>Więcej kontroli nad tą “demokracją” bo teraz to demokracja jest raz na cztery lata i tyle. Trochę mało…</p></blockquote>
<p>1. To znowu ogólnik, który nic nie mówi.<br />
2. Więcej władzy nad demokracją już było, choć Ty tego nie pamiętasz nawet w łagodnym wydaniu PRL. Polecam lekturę historii Republiki Weimarskiej ze szczególnym uwzględnieniem genezy III Rzeszy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: waltharius</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2084</link>
		<dc:creator>waltharius</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Nov 2006 20:34:41 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2084</guid>
		<description>Mi nie chodzi o to, że demokracja jest zła. Uważam tylko, że nie jest idealna i dobrze by było nad nią popracować. Można by zrobić po 2 latach rządów rozliczenie z obietnic polityków. Jak skiepsili to pap i rozpisujemy kolejne wybory. Można by ich obciążyć odpowiedzialnością majątkową za to, co wymyślają i chcą wprowadzać w życie. Więcej kontroli nad tą "demokracją" bo teraz to demokracja jest raz na cztery lata i tyle. Trochę mało...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mi nie chodzi o to, że demokracja jest zła. Uważam tylko, że nie jest idealna i dobrze by było nad nią popracować. Można by zrobić po 2 latach rządów rozliczenie z obietnic polityków. Jak skiepsili to pap i rozpisujemy kolejne wybory. Można by ich obciążyć odpowiedzialnością majątkową za to, co wymyślają i chcą wprowadzać w życie. Więcej kontroli nad tą &#8220;demokracją&#8221; bo teraz to demokracja jest raz na cztery lata i tyle. Trochę mało&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Valwit</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2076</link>
		<dc:creator>Valwit</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Nov 2006 14:01:12 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2076</guid>
		<description>1-3 = spoko
4  = jak tylko zajdzie potrzeba. przydaloby sie cos w rodzaju wotum nieufnosci, zeby mozna bylo bucow odwolac w kazdej chwili
5 = byc moze odstrasza je potrzeba zbierania tysiecy podpisow?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1-3 = spoko<br />
4  = jak tylko zajdzie potrzeba. przydaloby sie cos w rodzaju wotum nieufnosci, zeby mozna bylo bucow odwolac w kazdej chwili<br />
5 = byc moze odstrasza je potrzeba zbierania tysiecy podpisow?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2070</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2006 14:53:54 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2070</guid>
		<description>O matko...
To nie jest &lt;strong&gt;moja&lt;/strong&gt; racja i nie twierdzę, że jest najlepsza. Funkcjonowanie państwa wymyśliło paru innych gości jakiś czas temu i to się sprawdza. Jak na razie nie wymyślono niczego lepszego i każda gadanina o mitycznym Systemie jest  takim samym idiotyzmem, jak wiara Kaczyńskich w Układ.

Jeśli chcecie obaj podyskutować merytorycznie na temat (trój)podziału władzy, demokracji, wyborów i tym podobnych zagadnień, to proszę o konkrety. Pytania na początek:

1. Jeśli nie państwo, to co w zamian?
2. Jeśli nie demokracja, to co w zamian?
3. Jeśli nie wybory, to co w zamian?
4. Jeśli nie co 4 lata, to jak często?
5. Skąd brać tych dobrych, uczciwych, kompetentnych i rzetelnych kandydatów, skoro osoby mające te przymioty i wiedzące jak to powinno działać nie chcą kiwnąć palcem?
6. Ile potrzeba czasu spędzonego na narzekaniu i jojczeniu, aby standardowy artykuł w Wikipedii uległ autouzupełnieniu i autokorekcie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O matko&#8230;<br />
To nie jest <strong>moja</strong> racja i nie twierdzę, że jest najlepsza. Funkcjonowanie państwa wymyśliło paru innych gości jakiś czas temu i to się sprawdza. Jak na razie nie wymyślono niczego lepszego i każda gadanina o mitycznym Systemie jest  takim samym idiotyzmem, jak wiara Kaczyńskich w Układ.</p>
<p>Jeśli chcecie obaj podyskutować merytorycznie na temat (trój)podziału władzy, demokracji, wyborów i tym podobnych zagadnień, to proszę o konkrety. Pytania na początek:</p>
<p>1. Jeśli nie państwo, to co w zamian?<br />
2. Jeśli nie demokracja, to co w zamian?<br />
3. Jeśli nie wybory, to co w zamian?<br />
4. Jeśli nie co 4 lata, to jak często?<br />
5. Skąd brać tych dobrych, uczciwych, kompetentnych i rzetelnych kandydatów, skoro osoby mające te przymioty i wiedzące jak to powinno działać nie chcą kiwnąć palcem?<br />
6. Ile potrzeba czasu spędzonego na narzekaniu i jojczeniu, aby standardowy artykuł w Wikipedii uległ autouzupełnieniu i autokorekcie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: waltharius</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2069</link>
		<dc:creator>waltharius</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2006 14:29:16 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2069</guid>
		<description>Piotrze Ty znowu prezentujesz postawę równie bliską Giertychowi a mianowicie moja racja jest najlepsza bo najmojsza. Moje argumenty są najlepsze i już. Z tym też się nie da dyskutować. Wydaje mi się, że obaj macie racje. Ty Piotrze wierzysz w system a Valwit nie. Wasze prawo :) I tego się trzymajmy.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrze Ty znowu prezentujesz postawę równie bliską Giertychowi a mianowicie moja racja jest najlepsza bo najmojsza. Moje argumenty są najlepsze i już. Z tym też się nie da dyskutować. Wydaje mi się, że obaj macie racje. Ty Piotrze wierzysz w system a Valwit nie. Wasze prawo <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> I tego się trzymajmy.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2068</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2006 07:23:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2068</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Tylko dlatego ze się z moim zdaniem nie zgadzasz?&lt;/blockquote&gt;
Nie. Dlatego, że cała ta "argumentacja" jest porównywalna z upieraniem się Giertycha przy braku ewolucji. Nie ma w niej cienia sensu i świadczy ona jak najgorzej o poziomie wiedzy i świadomości osoby ją wygłaszającej.

Z Twoim punktem widzenia ciężko dyskutować, podobnie jak ciężko dyskutować z punktem widzenia Giertycha Starszego. W obu przypadkach robienie wykładu z podstaw danego działu nauki nic nie da, może poza zmęczeniem wykładającego. Mamy wolność słowa, co oznacza również wolność głoszenia dowolnej bzdury, w tym kreacjonizmu czy anarchistycznych poglądów społecznych...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Tylko dlatego ze się z moim zdaniem nie zgadzasz?</p></blockquote>
<p>Nie. Dlatego, że cała ta &#8220;argumentacja&#8221; jest porównywalna z upieraniem się Giertycha przy braku ewolucji. Nie ma w niej cienia sensu i świadczy ona jak najgorzej o poziomie wiedzy i świadomości osoby ją wygłaszającej.</p>
<p>Z Twoim punktem widzenia ciężko dyskutować, podobnie jak ciężko dyskutować z punktem widzenia Giertycha Starszego. W obu przypadkach robienie wykładu z podstaw danego działu nauki nic nie da, może poza zmęczeniem wykładającego. Mamy wolność słowa, co oznacza również wolność głoszenia dowolnej bzdury, w tym kreacjonizmu czy anarchistycznych poglądów społecznych&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Valwit</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2067</link>
		<dc:creator>Valwit</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Nov 2006 20:32:09 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2067</guid>
		<description>Podsumowuje: 
1. Nie znam kandydata godnego mojego głosu.
2. Wymienienie rzadzacej ekipe na nastepna absolutnie niczego nie zmieni.
3. nie odniose aboslutnie zadnych korzysci biarac udyial w glosowaniu, co wiecej swoim udzialem legitymuje system ktorego nie popieram na co nie mam ochoty. 
oto 3 proste punkty z powodu ktorych nie widze sensu uczestniczenia w tych wyborach. 
frazy typu "nie glosowas to zgadzasz sie na to co wybiora" mozesz sobie darowac. udzial w wborach to nie jest wymowka dla debilnego systemu. to ze moge sobie co iles lat zaglosowac i ewentualnie wybrac kogos innego nie daje mi absolutnie zadnej rekompensaty tego co trace przez rzady kretynow. na dowolnym szczeblu wladzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podsumowuje:<br />
1. Nie znam kandydata godnego mojego głosu.<br />
2. Wymienienie rzadzacej ekipe na nastepna absolutnie niczego nie zmieni.<br />
3. nie odniose aboslutnie zadnych korzysci biarac udyial w glosowaniu, co wiecej swoim udzialem legitymuje system ktorego nie popieram na co nie mam ochoty.<br />
oto 3 proste punkty z powodu ktorych nie widze sensu uczestniczenia w tych wyborach.<br />
frazy typu &#8220;nie glosowas to zgadzasz sie na to co wybiora&#8221; mozesz sobie darowac. udzial w wborach to nie jest wymowka dla debilnego systemu. to ze moge sobie co iles lat zaglosowac i ewentualnie wybrac kogos innego nie daje mi absolutnie zadnej rekompensaty tego co trace przez rzady kretynow. na dowolnym szczeblu wladzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Valwit</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2066</link>
		<dc:creator>Valwit</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Nov 2006 20:05:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2066</guid>
		<description>Tylko dlatego ze sie z moim zdaniem nie zgadzasz?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko dlatego ze sie z moim zdaniem nie zgadzasz?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2065</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Nov 2006 19:26:47 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2065</guid>
		<description>Valwit, nie obraź się, ale Twoja pisanina to nie są poglądy, to zlepek nielogicznych i sprzecznych ze sobą bzdur. Nie da się ich inaczej określić, jak tylko jednym słowem -- bełkot.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Valwit, nie obraź się, ale Twoja pisanina to nie są poglądy, to zlepek nielogicznych i sprzecznych ze sobą bzdur. Nie da się ich inaczej określić, jak tylko jednym słowem &#8212; bełkot.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Valwit</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2063</link>
		<dc:creator>Valwit</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Nov 2006 17:35:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2006/11/nadchodza-wybory-samorzadowe#comment-2063</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Nie znasz przyzwoitych ludzi, bo nie interesujesz się polityką (lokalną),&lt;/blockquote&gt;
mylisz się

&lt;blockquote&gt;nie chodzisz na wybory, &lt;/blockquote&gt;
owszem

&lt;blockquote&gt;nie wiesz czego mogą dokonać i czego dokonali.&lt;/blockquote&gt;
doskonale zdaję sobie z tego sprawę.

&lt;blockquote&gt;Wbrew pozorom w Polsce są tysiące samorządowców, którzy nie kradną, ale pracują na rzecz swojej miejscowości oraz swoich wyborców i mają wyniki. Czyli można.&lt;/blockquote&gt;
sek w tym że oni zasze są gdzieś gdzie mnie to nie dotyczy. akurat mam tagiego pecha najwyraźniej

&lt;blockquote&gt;Wybór nie ogranicza się do Kowalskich i Nowaków.&lt;/blockquote&gt;
wybór ogranicza się do tych na kartce. więc nie jest nieograniczony. teoretycznie mam prawo samemu stanąc do wybowrów. ale ja po prostu nie chce. mam też prawo skakac na spadochronie ale nie chcę.

&lt;blockquote&gt;Olewając wybory zgadzasz się na każdą władzę i każde jej postanowienie. Tym samym nie masz prawa do słowa krytyki — wszak zgodziłeś się na wszystko, co będzie się działo po wyborach.&lt;/blockquote&gt;
idąc na wybory legitymujesz chory system. nawet unieważniając głos nabijasz frekwencję i legitymujesz cała imprezę

&lt;blockquote&gt;Idąc do wyborów zgadzasz się jedynie na władzę swoich kandydatów i jedynie na niektóre ich działania (wymienione w programie wyborczym kandydata).&lt;/blockquote&gt;
tyle że mojego kandytata nie ma. co więcej: uwazam że go nie potrzebuje tak samo jak nie potrzebuje żadnej odgórnej władzy na szczeblu lokalnym.

&lt;blockquote&gt;Jeśli Twoi kandydaci wytną jakiś numer, to masz prawo im to zapamiętać i ich za ten numer skreślić w kolejnych wyborach.&lt;/blockquote&gt;
za 4 lata. kolejne. a kto naprawi ew. szkody? kto zrekompensuje straty? nikt.

&lt;blockquote&gt;Da się natomiast brać aktywny udział w życiu społecznym, da się krytykować radnych czy parlamentarzystów, da się wreszcie robić im konkurencję.&lt;/blockquote&gt;
da się to też robić nie chodząc na wybory. wyobraż sobie że nikt poza rodzinami i kandydatami nie pójdzie. dalej uwzalabys ze system jest w porzadku?

&lt;blockquote&gt;jakąś odpowiedzialność za swoje czyny. Od tego się jednak jest dorosłym facetem z jajami, żeby jakąś odpowiedzialność ponosić…&lt;/blockquote&gt;
a muszę? w imie czego?

&lt;blockquote&gt;Trzeba jednak pamiętać, że za wszystkie swoje czyny ponosimy odpowiedzialność i olewanie wyborów nie jest żadnym rozwiązaniem. Ba, ja za rządy obecnej zgrai patałachów nie odpowiadam — nie głosowałem na nich. Odpowiadasz za nie m.in. Ty — przez olanie wyborów nie oddałeś głosu na kogoś, kto byłby ich konkurencją i doprowadziłeś do tego, że to im przypadły mandaty.&lt;/blockquote&gt;
a ty oddales i co? spoko, rozumiem ze mozna bylo miec przy żlobie PO czy nawet SLD. i co z tego. ci ludzie już pokazali że nie potrafia rządzic. efektywnie dla mnie byłoby najmniejszej róznicy, narzekałbym na dowolną opcję. i dlatego olewam wybory. przynajmniej do czasu az pokaze sie ktos warty oddania na niego glosu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Nie znasz przyzwoitych ludzi, bo nie interesujesz się polityką (lokalną),</p></blockquote>
<p>mylisz się</p>
<blockquote><p>nie chodzisz na wybory, </p></blockquote>
<p>owszem</p>
<blockquote><p>nie wiesz czego mogą dokonać i czego dokonali.</p></blockquote>
<p>doskonale zdaję sobie z tego sprawę.</p>
<blockquote><p>Wbrew pozorom w Polsce są tysiące samorządowców, którzy nie kradną, ale pracują na rzecz swojej miejscowości oraz swoich wyborców i mają wyniki. Czyli można.</p></blockquote>
<p>sek w tym że oni zasze są gdzieś gdzie mnie to nie dotyczy. akurat mam tagiego pecha najwyraźniej</p>
<blockquote><p>Wybór nie ogranicza się do Kowalskich i Nowaków.</p></blockquote>
<p>wybór ogranicza się do tych na kartce. więc nie jest nieograniczony. teoretycznie mam prawo samemu stanąc do wybowrów. ale ja po prostu nie chce. mam też prawo skakac na spadochronie ale nie chcę.</p>
<blockquote><p>Olewając wybory zgadzasz się na każdą władzę i każde jej postanowienie. Tym samym nie masz prawa do słowa krytyki — wszak zgodziłeś się na wszystko, co będzie się działo po wyborach.</p></blockquote>
<p>idąc na wybory legitymujesz chory system. nawet unieważniając głos nabijasz frekwencję i legitymujesz cała imprezę</p>
<blockquote><p>Idąc do wyborów zgadzasz się jedynie na władzę swoich kandydatów i jedynie na niektóre ich działania (wymienione w programie wyborczym kandydata).</p></blockquote>
<p>tyle że mojego kandytata nie ma. co więcej: uwazam że go nie potrzebuje tak samo jak nie potrzebuje żadnej odgórnej władzy na szczeblu lokalnym.</p>
<blockquote><p>Jeśli Twoi kandydaci wytną jakiś numer, to masz prawo im to zapamiętać i ich za ten numer skreślić w kolejnych wyborach.</p></blockquote>
<p>za 4 lata. kolejne. a kto naprawi ew. szkody? kto zrekompensuje straty? nikt.</p>
<blockquote><p>Da się natomiast brać aktywny udział w życiu społecznym, da się krytykować radnych czy parlamentarzystów, da się wreszcie robić im konkurencję.</p></blockquote>
<p>da się to też robić nie chodząc na wybory. wyobraż sobie że nikt poza rodzinami i kandydatami nie pójdzie. dalej uwzalabys ze system jest w porzadku?</p>
<blockquote><p>jakąś odpowiedzialność za swoje czyny. Od tego się jednak jest dorosłym facetem z jajami, żeby jakąś odpowiedzialność ponosić…</p></blockquote>
<p>a muszę? w imie czego?</p>
<blockquote><p>Trzeba jednak pamiętać, że za wszystkie swoje czyny ponosimy odpowiedzialność i olewanie wyborów nie jest żadnym rozwiązaniem. Ba, ja za rządy obecnej zgrai patałachów nie odpowiadam — nie głosowałem na nich. Odpowiadasz za nie m.in. Ty — przez olanie wyborów nie oddałeś głosu na kogoś, kto byłby ich konkurencją i doprowadziłeś do tego, że to im przypadły mandaty.</p></blockquote>
<p>a ty oddales i co? spoko, rozumiem ze mozna bylo miec przy żlobie PO czy nawet SLD. i co z tego. ci ludzie już pokazali że nie potrafia rządzic. efektywnie dla mnie byłoby najmniejszej róznicy, narzekałbym na dowolną opcję. i dlatego olewam wybory. przynajmniej do czasu az pokaze sie ktos warty oddania na niego glosu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
