Nie, to nie będzie podsumowanie wydarzeń politycznych 2006 roku, nie mam na takowe ani siły, ani ochoty. To wpis o czymś zupełnie innym, choć chyba coraz bardziej politykę przypominającym…
Otóż obrodziło nam latoś konkursami na najlepszego bloga / blogera (a może bloggera?) roku 2006. Doliczyłem się trzech, ale przecież blogi i łebdwazero są tak bardzo trendi, że powinno pojawić się jeszcze kilkadziesiąt kolejnych. Jest szansa, że kolejne zostaną szybko wyprodukowane, więc na razie pozwolę sobie rzucić okiem na liderów rankingu…