Blagi i blagierzy roku 2006

Nie, to nie będzie podsumowanie wydarzeń politycznych 2006 roku, nie mam na takowe ani siły, ani ochoty. To wpis o czymś zupełnie innym, choć chyba coraz bardziej politykę przypominającym…

Otóż obrodziło nam latoś konkursami na najlepszego bloga / blogera (a może bloggera?) roku 2006. Doliczyłem się trzech, ale przecież blogi i łebdwazero są tak bardzo trendi, że powinno pojawić się jeszcze kilkadziesiąt kolejnych. Jest szansa, że kolejne zostaną szybko wyprodukowane, więc na razie pozwolę sobie rzucić okiem na liderów rankingu

Blog Roku 2006 by Onet.pl

Krzychu, wydaje mi się, że marketingowcy w Twojej fabryce są na urlopach, a zastępują ich jakieś nieprzebrane szeregi marketoidów. Nie ma nigdzie słowa wyjaśnienia, że to konkurs wyłącznie dla użytkowników serwisu Blog Onet.pl, zatem nazywanie nagrodzonego bloga Blogiem Roku to jednak nadużycie, niekoniecznie semantyczne…

Wydaje mi się, że zdecydowanie bardziej fair byłoby nazywać sprawę po imieniu, czyli mniej więcej tak, jak w nagłówku tej części wpisu. Oczywiście doskonale rozumiem, że cała akcja ma być nagłośnieniem firmy etc., ale kto do ciężkiej cholery powiedział, że nie da się promować firmy uczciwie?

Ofkors wiem, że pretensje nie do Ciebie, zatem mój zwrot też jest czysto retoryczny. Może jednak będziesz mógł przekazać komuś ciepłe słowo i za rok takiej wpadki już nie będzie? Obiecuję, że wtedy Onet pochwalę — przynajmniej za to ;)

Kategorie

Żeby znowu nie było, że jestem złośliwy, to pochwalę szerokość tematyczną kategorii, w których można zgłaszać bloga — Całkiem kobiece, Męski punkt widzenia, O dzieciach, 4 strony świata, Polityka, Fotografia, Warsztaty literackie, Świat młodych (15 – 22 lata), Teen (10 -14 lat). Choć z jednej strony to „mydło i powidło”, z drugiej zapewnia chyba 100% pokrycie blogów na Onecie.

Jury

Skład jury jest już bardziej dyskusyjny, zwłaszcza w kategoriach Świat młodychTeen, ale to i tak postęp w stosunku do roku ubiegłego. Dziwi mnie też lekkie niedoreprezentowanie grona „technicznych”, ale z drugiej strony całość jest zamknięta w obrębie pewnego standardu technicznego, więc rozumiem.

Bloger Roku 2006 by Wiadomości24.pl

Wydaje mi się, że w tym przypadku sprawa jest postawiona bardziej uczciwie — obrazki po lewej zdają się sugerować, że tytuł będzie brzmiał Bloger Roku 2006 by Wiadomości24.pl czy coś w ten deseń. Jeśli tak, to kapelusze z głów. Jeśli nie — uwagi dotyczące Onetu będą aktualne i w tym przypadku.

Kategorie

Podział tematyczny nieco węższy, ale bardziej oddający ducha serwisu patronującego — Polityka, Media i marketing, Kultura, Życie, Internet i technologie. Może nie do końca sam bym to tak podzielił, ale to nie mój konkurs.

Jury

Niestety, jury wydaje się być bardziej przypadkowe, niż w przypadku Onetu. Oczywiście mamy do czynienia z „magią” wielkich nazwisk, ale powiedzmy sobie szczerze — z tego całego towarzystwa pojęcie o Internecie ma chyba tylko Edwin Bendyk. Brak mi tam jakiegoś „technicznego”, który mógłby fachowym okiem rzucić na blogi i przypilnować szanowną Kapitułę Konkursu, żeby jakiegoś głupstwa nie palnęła.

Blog Roku by Mr. Nobody

Na koniec wisienka do tortu, czyli konkurs mający na celu lans, mniej bądź bardziej świadomy. Na ogół bardziej…

Konkurs na bloga roku ogłosił niejaki Paweł Lipiec — człowiek prowadzący własnego bloga od dwóch miesięcy. Wyobrażacie sobie konkurs „Programista roku” organizowany przez kogoś, kto potrafi ledwie składać HTML? „Pisarz roku” i półanalfabeta? Ewentualnie „Neurochirurg roku” i uczeń I klasy „biol-chem” liceum ogólnokształcącego? Nawet nie wiem, czy wciąż jest to śmieszne, czy już tylko straszne…

Organizator chwali się, że przez rok prowadził forum z supportem do WordPressa. Cóż, może jestem ułomny, ale zawsze mi się wydawało, że supportu nie należy ograniczać w żaden sposób. Tymczasem każdego odwiedzającego wita wściekle czerwony, zajmujący mnóstwo miejsca napis (zachowano pisownię oryginału):

Witaj na wordpress.org.pl!
W tej chwili oglądasz forum jako gość! Rejestracja daje możliwość postowania na froum oraz wiele innych (jak wysyłanie prywantych wiadomości do użytkowników!) – a wszystko to zupełnie za darmo!
U nas dowiesz się wszystkiego na temat WordPress’a – instalacja, modyfikacje, nowe skórki i wtyczki – pomożemy z kazdym kłopotem związanym z WordPress.
Ten komunikat znika po zalogowaniu się ;)

Nie, nie zachęcił mnie on do rejestracji na wspomnianym forum, raczej przypomniał spamerskie komentarze wyłapywane przez Akismet, w których małolaty proszą o komcie na ich blogaffkach.

Skoro już o wsparciu, komentarzach i kwalifikacjach mowa — spróbujcie odwiedzić ten wątek na wspomnianym forum:

http://www.wordpress.org.pl/index.php?showtopic=1462

Nie działa, prawda? Szkoda, bo to wątek dotyczący dwóch rzeczy, które organizator i juror tego typu konkursów powinien mieć w małym palcu — są nimi język polski i kultura osobista. Pozwolę sobie na skrót z małą cytatą:

Rzecz dotyczyła nazwy forum, która brzmiała Polski Support WordPress’a. Jeden z użytkowników zwrócił uwagę:

PS. nie jestem dobry z polaka, ale po spółgłosce nie stawia sie apostrofa a więc na logu jest blad :P

W odpowiedzi ujrzał:

Trudno się nie zgodzić zwłaszcza z pierwszą tezą.

Niejaki brt12 w długim wywodzie wyłożył, dość łopatologicznie zresztą, zasady pisowni, kończąc go tak:

W związku z tym, jeżeli naprawdę chcemy, aby był to „Polski Support”, wówczas jego pełna nazwa zgodna z zasadami języka polskiego powinna brzmieć: „Polski Support WordPressu”.
[...]
Tym samym mam nadzieję, że Fanatyk przemyśli tę kwestię, cieszyłoby mnie gdyby nazwa tego miejsca uzyskała poprawną polską nazwę.

Odpowiedź Fanatyka (Paweł Lipiec)?

Czy na prawdę nie ma większych problemów?
Proszę – skończcie tą do nikąd nie prowadzącą dyskusję!

Ten akapit zdecydowanie jest zbyt długi, ale niech mi P.T. Czytelnictwo wybaczy — nie szło skrócić. Rzecz jasna zachowano pisownię oryginału.

Kategorie

W zależności od ilości i zróżnicowania zgłoszonych blogów mogą one zostać podzielone na kategorie tematyczne.

Jury

Cóż, poużywam sobie dalej…

Paweł Lipiec
Pierwsze miejsce na liście stworzonej przez samego siebie. Nie wiem, jak to nazwać, żeby wrażliwym oczu nie wypaliło, więc może krótko i konkretnie. Ten człowiek chce się wylansować za wszelką cenę, co widać (i czuć) z daleka, choćby patrząc na domenę oraz na ogólny styl bycia. Osobiście z kimś takim wolałbym się nie zadawać i chyba bym nie chciał być wymienianym w jednym szeregu…

Igor Janke
Zdziwieni? Przecież ktoś musi Salon24 promować, a nikt nie zrobi tego lepiej od właściciela. Poza tym obawiam się, że Igor Janke ma niewielkie pojęcie o blogowaniu (a ściślej: blogosferze), więc dał się uwieść komuś, kogo nasz niewielki blograjdołek praktycznie nie zna…

Krzysztof Urbanowicz
Gdybyż to jeszcze był konkurs na gazetę, to może miałbym zrozumienie dla tej kandydatury (choć po ostatnich zmianach w „Gazecie Olsztyńskiej” nie byłoby ono wielkie). Biorąc jednak pod uwagę liczne kompromitacje imć Urbanowicza w tematach związanych z Internetem uważam, że ten konkurs powyżej pewnego poziomu nie ma szans się wznieść. Krzysztof Urbanowicz to kolejna osoba uwielbiająca lans i wyznająca zasadę „nieważne jak mówią, grunt żeby po nazwisku”…

Do tego miejsca nic mnie nie zdziwiło, ale kolejne nazwiska już zdecydowanie tak.

Paweł Tkaczyk, Tomek Karwatka
Panowie, przyznam że tego się nie spodziewałem. Zrozumiałbym, gdyby to był jakiś poważny konkurs, prowadzony przez jakąś redakcję czegoś ogólnopolskiego (Wprost, Polityka, GazWyb czy inna cholera), ale to? Przecież ta akcja jest niczym konkurs w Pcimiu Dolnym, a Wasz udział to jak granie do kotleta. Jestem w stanie zrozumieć odrobinę lansu i autopromocji, ale gdzieś powinny być granice, również granice śmieszności…

Podsumowanie

Mamy trzy konkursy na Blog lub Blogera roku 2006. Pierwszy jest zarezerwowany dla użytkowników platformy blogowej Onetu, ostatni jest zdecydowanie niepoważny, zostaje zatem ten organizowany przez Wiadomości24.pl.

Wydaje mi się, że ten tytuł może być najbardziej wartościowym, choć niekoniecznie cennym materialnie. Gdybym miał gdzieś się zgłosić ze swoim blogiem, zgłosiłbym się właśnie tam. Bym, bo nigdzie się (a raczej bloga) nie zgłoszę. Nie widzę bowiem możliwości wybrania najlepszego bloga, podobnie jak nie widzę możliwości wybrania najpiękniejszej kobiety świata czy najpiękniejszego samochodu. Wszelkie konkursy z „naj” w nazwie z definicji są niedookreślone i zawsze będą nieobiektywne.

PS. A może by tak ogłosić konkurs na najlepszy konkurs na Blog 2006 roku? ;)

This entry was posted in Media, WWW & Net. Bookmark the permalink.

17 Responses to Blagi i blagierzy roku 2006

  1. btd says:

    E Paweł Tkaczyk w towarzystwie fanatyka? No nie no, ja bym nie chciał być wymieniany w jednej linii w takim jury :-/

  2. Śpieszę na pomoc Pawłowi.

    Konkurs na bloga roku ogłosił niejaki Paweł Lipiec — człowiek prowadzący własnego bloga od dwóch miesięcy.

    Małe sprostowanie – od czterech miesięcy.

    Znowu zauważasz tylko negatywne rzeczy. Ale Paweł Lipiec zrobił wiele dla blogowiczów. Stworzył polski support WordPressa (jako jeden z pierwszych), prowadzi swojego bloga, w którym dzieli się z mniej doświadczonymi bloggerami swoimi doświadczeniami (i to wszystko za darmo). Nawiasem mówiąc jego blog został wyróżniony przez tygodnik wprost.

    Masz wiele racji w swoim poście, szczególnie moją uwagę przyciągnęło podsumowanie ;)
    „Nie widzę bowiem możliwości wybrania najlepszego bloga”
    Ja również nie. Jednak ludzi od zawsze fascynowała mania tego najlepszego. Przykładem mogą być Telekamery, Sopot festiwal i tego typu imprezy. Pytanie tylko po co to? :>

  3. RAFi says:

    @Mikołaj
    Cóż, zdaje się, że jury z konkursu na blog roku by Nobody w całości uwielbia lanserkę. I to nie ważne, gdzie, ale ważne by wcisnąć swoją mordę. Kłania się trochę wpis u mnie o schylaniu się po wszystko. Wiesz, kwestia zasad, godności. Świadomie robić z siebie szmatę to zahacza o pewien rodzaj masochizmu.

    @Michał
    Wyróżnienia tygodnika Wprost jako strona tygodnia/miesiąca to farsa. Dumnym z tego tytułu może być tylko idiota. Wystarczy spojrzeć na listę, jakie strony dostają te tytuły.

  4. YaaL says:

    Małe sprostowanie – od czterech miesięcy.

    Pierwszy wpis „Witaj wielki świecie!” ma datę 30 października, dzisiaj mamy 3 stycznia. Coś krótkie te twoje miesiące, nie zazdroszczę tempa życia.

  5. Przyznaje się do błędów. Prowadzi go od dwóch miesięcy. Nie spojrzałem również na listę stron jakie są wyróżniane w tygodniku wprost. Ok, wyszło na Wasze.

  6. Pingback: Konkurs na najlepszy konkurs na Blog 2006 roku ;) - Tomasz Topa

  7. Vroobelek says:

    Rafi, czyżbyś żałował, że mimo Twoich niesamowitych zapędów lanserskich, nie zostałeś zaproszony do jury?

    A ja nie wiem o co chodzi. Lans jest nieodłącznym elementem takich konkursów, ale jeśli odkryjemy dzięki nim kilka nieznanych dotąd ciekawych blogów – spełnią swoją rolę.

  8. Luke Mica says:

    Konkurs na bloga roku ogłosił niejaki Paweł Lipiec — człowiek prowadzący własnego bloga od dwóch miesięcy.

    a Fanatyk.org (potem Fanatyk.eu)? w sumie to będzie ponad półtora roku.

  9. @ Michał

    Znowu zauważasz tylko negatywne rzeczy.

    Te negatywne rzeczy to jedynie rzeczywistość…

    Ale Paweł Lipiec zrobił wiele dla blogowiczów.

    Przepraszam, podasz szczegóły? Najwyraźniej mi umknęły…

    Stworzył polski support WordPressa (jako jeden z pierwszych)

    Zaglądałem do tego supportu i jakoś nie jestem zachwycony — wiele postów tam może wprowadzać w błąd, a poziom językowy pozostawia wiele do życzenia. Na dodatek ludzie z rzeczywistą wiedzą na temat WP bywają banowani za… sprzeciwianie się wypisywaniu głupot. Wybacz, ale nie jestem świnią i nie skieruję tam nikogo, kto potrzebuje porady na temat WP. Takie osoby kieruję na http://wordpress.org/support/ i mam pewność, że bzdur się tam nie naczytają…

    prowadzi swojego bloga, w którym dzieli się z mniej doświadczonymi bloggerami swoimi doświadczeniami (i to wszystko za darmo)

    Przepraszam, ale Ty tak serio? :)
    Piszesz o tym blogu, jakby to było jedyne źródło porad na temat prowadzenia bloga — nie jest. Takich blogów są dziesiątki czy setki, wszystkie dostępne za free via Google. BTW — na hasło jak prowadzić bloga Google wypluwa 259 tysięcy wyników.
    Lepszej analizy tych porad nie jestem w stanie zrobić, bo wspomniany blog nie działa…

    @ Robert

    Rafi, czyżbyś żałował, że mimo Twoich niesamowitych zapędów lanserskich, nie zostałeś zaproszony do jury?

    Niech się RAFi sam broni, ale zasadniczo ja też narzekam na nachalne lansowanie się — nie zadasz mi tego samego pytania? ;)

    A ja nie wiem o co chodzi. Lans jest nieodłącznym elementem takich konkursów, ale jeśli odkryjemy dzięki nim kilka nieznanych dotąd ciekawych blogów – spełnią swoją rolę.

    Na usta mi się cisną słowa Pierre Jacques Étienne Cambronna, i to niekoniecznie te oficjalne…
    Robert, zlituj się, jakie odkrycia? Serio uważasz, że na takich konkursach znajdziesz świetny blog dotyczący np. dostępności WWW, o którym nigdy nie słyszałeś i przez cały 2006 na niego nie wpadłeś? IMHO możesz trafić na bloga o tematyce Ci obcej, który Ciebie zaciekawi. Do tego jednak nie musisz mieć konkursu, wystarczy losowa strona z encyklopedii + dopisek „blog” i Google coś Ci znajdzie…

    Zakładając nawet jednak, że cuda się zdarzają — jakie to może być usprawiedliwienie dla nachalnej i prymitywnej lanserki? Przecież efektem tego konkretnego konkursu nie będzie wypromowanie nikogo z laureatów — jaką moc promocji ma Mr Nobody? Powiedzmy to szczerze — jedynym efektem będzie autopromocja organizatora. Facet chce się wypromować i organizuje konkurs na blog roku, bo blogi są nośne, a tysiące uosi żądne są sukcesu…

    Może jestem staroświecki, ale niedobrze mi się robi, gdy widzę aż tak nachalną lanserkę. Gdzieś powinny być granice dobrego smaku, autokrytycyzmu i tym podobnych dziwnych zjawisk. Za moich młodych lat nazwisko wyrabiało się przez ciężką i rzetelną pracę. Może to była głupia i czasochłonna metoda, ale przynajmniej gwarantowała jedno — prawdziwy autorytet. To coś, co w tych czasach chyba nadal warto mieć i na co chyba nadal warto pracować…

  10. Vroobelek says:

    Polski Blogger przegrywa, ale się nie poddaje. :P

    A czy mógłbyś Piotrze podać jakieś kryteria, które uczynią taki konkurs wartościowym wg Ciebie? Czy to takie potępianie w czambuł wszelkich konkursów.

    Zgodzę się, że auto-lansowanie Pawła L. jest trochę małopoważne. Jednak na przykład kryteria oceny bardzo mi się podobają:

    1. Wartość merytoryczna treści
    3. Spójność wyglądu i treści
    4. Łatwość korzystania
    5. Użyteczność

    A osoby które są w jury wydają mi się na tyle kompetentne, aby takie sprawy ocenić.

  11. A czy mógłbyś Piotrze podać jakieś kryteria, które uczynią taki konkurs wartościowym wg Ciebie? Czy to takie potępianie w czambuł wszelkich konkursów.

    Odpowiedź znajdziesz w kolejnym wpisie ;)

  12. RAFi says:

    Lanser poczuł się urażony i dotknięty. =)

    No i dowiedziałem się, że jest jakieś KWA w PL BSferze. ;)

  13. Patrys says:

    Piotr,

    Ale jaki lans? Ja się zgłosiłem, bo chcę darmowego iPoda na przykład :)

  14. @ RAFi: Przeczytałem i wzruszyłem się do łez, mało mi klawiatury szlag nie trafił :)
    Biorąc pod uwagę, że osobiście z szeroko pojętej blogosfery znają mnie może ze dwie osoby (a i to dość odważna kalkulacja), a z 3 kolejnymi coś robiłem w ten czy inny sposób (Ty, YaaL i MySZ), to chłop ma niezłą fantazję :)

    Uśmiałem się też z plusa „za nielubienie Ridla” — to już jakaś kompletna paranoja. Co prawda Ridlu dostał ode mnie kilka razy baty słowne za opowiadanie głupot na temat dostępności serwisów, ale żeby z tego od razu robić jakieś personalne anse? Na „nielubienie” trzeba sobie zasłużyć…
    BTW — z Robertem Drózdem też się spieramy na temat dostępności pewnych rozwiązań, ale jakoś nikt z tego afery nie robi. Wychodzi zatem, że ten „inny ktoś” specjalnie mnie nie zna, CBDU ;)

    Last but not least wychodzi mi, że Fanatyk nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Ale, oh my, to nie jest już mój problem…

    @ Patrys: Przecież nie piszę, że startujący się lansują, choć w przypadku niektórych osobników pewnie byłoby to prawdą :twisted:

    Swoją drogą jestem ciekaw, jak rozwiążesz wszelkie problematyczne kwestie regulaminu konkursu na naj* blog 10P. Liczba postów, odwiedzin czy ilość przetransferowanych danych? Wszak jakieś kryteria muszą być ;)

  15. Lanooz says:

    Zacznijmy od tego, ze w ogóle taki ‚konkursy na naj…’ są bezsensu i wcale nie pokazują prawdy tego czego mają niby wyłaniać.

    I wydaje mi sie, że ‚nagonka na Fanatyka”, jak to Luke Mice’a ujął wydaje sie przesadzona. Tak jak zresztą i druga strona, która jest ofiarą tejże nagonki przesadza w niektórych sprawach.
    W momencie kiedy jest juz tyle konkursów, wszystkie tracą na swojej wartości. To moze zamiast walki blogów będą walki konkursów? Anyway, że konkurs był jak najbardziej wiarygodny (a wiadomo, ze nawet takie miss world to kompletny sh**) to trzeba jakiegoś większego prestiżu niźli parę osób bardziej znanych osób w blogosferze? Może jakaś większa kampania reklamowa?

    Anyway, będziecie sie żreć wiecznie czy w końcu przestaniecie? Wiadomo, że nikt racji nie przyzna…a wtedy dopiero utworzy się ‚blogosfera w 2 kategoriach’.

  16. I wydaje mi sie, że ‘nagonka na Fanatyka”, jak to Luke Mice’a ujął wydaje sie przesadzona. Tak jak zresztą i druga strona, która jest ofiarą tejże nagonki przesadza w niektórych sprawach.

    Tak się zastanawiam, ile jeszcze osób trzeba będzie odesłać do Słownika języka polskiego, żeby zapoznały się ze znaczeniem słowa nagonka.

    Kwestię „nagonki” już skomentowałem i nie będę się powtarzał — zainteresowani mogą sobie przeczytać komentarz na wspomnianym blogu.

    Anyway, będziecie sie żreć wiecznie czy w końcu przestaniecie? Wiadomo, że nikt racji nie przyzna…a wtedy dopiero utworzy się ‘blogosfera w 2 kategoriach’.

    Możesz podkręcić jasność wypowiedzi?

  17. RAFi says:

    @Lanooz
    Podziałów dokonuje sam Fanatyk dzieląc blogosferę na jakieś towarzystwa wzajemnej adoracji.

    No i nie publikuje wszystkich komentarzy. Musi mieć jakiś problem ze sobą ten człowiek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>