<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Złodziej jest złodziejem&#8230;</title>
	<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem</link>
	<description>Przegląd (nie)dostępnych, (nie)funkcjonalnych i (bez)wartościowych stron WWW</description>
	<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 20:27:03 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.3</generator>
		<item>
		<title>By: Wanda Loskot</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-9536</link>
		<dc:creator>Wanda Loskot</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Nov 2007 19:35:58 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-9536</guid>
		<description>Ogromnie sie ciesze, ze tocza sie dyskusje na ten temat -- juz zaczynalo mi sie wydawac, ze nikt na ten temat nie dyskutuje w jezyku polskim.

Mieszkam w USA, ale mam kilka popularnych witryn w jezyku polskim, min. AkademiaSukcesu.com -- do tej pory spotykalam sie z kradzieza mojej zawartosci na ogol przez mlodziez, ktora po prosu chce "szerzyc" dobre idee. Teraz jednak natknelam sie na tak bezczelny sposob kradzenia wlasnosci intelektualnej, ze mi szczeka po prostu opadla z wrazenia.

Oto co w napisal pan do mnie Jacek Chmiel z sowelo.pl  ktory sie posluguje moim kursem planowania zycia -- cytuje w calosci jego belkot, zeby nie wyszlo, ze w jakis sposob manipuluje jego emailem:

&lt;blockquote&gt;No cóż, nigdy się nie tłumaczyłem, ale widzę, że teraz muszę wszystko wytłumaczyć żeby nie było jakiś nie domówień, gdyż jest mi teraz bardzo nieprzyjemnie.

otóż Wando twój zeszyt, który opracowałas jest wspaniałym materiałem i tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Czy wiesz, że jego skuteczność można zwiększyć o conajmniej 1000%. Tak nie pomyliłem sie tutaj tysiąć procent  jest tylko jeden warunek trzeba go odpowiednio przerobić.

System jego wykorzystania, który opracowałem na podstawie wiedzy z zakresu Huny a konkretnie relacji miedzy podświadomością, Swiadomościa i Nadświadomościa oraz zjawisk psychosomatycznych wygląda następująco. Część wstępna, ktora opisuje esencje planowania można czytać wielokrotnie i to trzeba zrobić przed przystąpieniem do jego realizacji.

Nie wolno czytać tego zeszytu tak jak książki!!! To jest bardzo ważne to co masz zrobić pierwszego dnia planowania to nalezy zrobić pierwszego dnia!!! Nie wolno nawet czytać co będę robić jutro gdyż to planowanie zostaje wtedy wypaczone. Jeśli się to tego zastosują uczestnicy wykorzystają go wtedy optymalnie. Jak to się dzieje. Zakładamy dzisiaj rozpoczynam prace z zeszytem.

Przerobiłem pierwszy dzień, ale przeczytałem co mnie czeka jutro. I co wtedy. Popełnimy kardynalny błąd, gdyż nasza podświadomość nie przerobi dokładnie tego zagadnienia z pierwszego dnia tylko będzie kombinowała, tak będzie kombinowała jak odpowiedzieć jutro a nie będzie analizowała dnia dzisiejszego. To bardzo ważne. Tak samo nie wolno wrać do porzednich dni do póki się nie przerobi całego zeszytu tzn 9 dni w ciągłości, dzień po dniu!!!! To bardzo ważne. 

Pamiętam kiedy wydrukowałem ten zeszyt pierwszy raz i przekazałem go swojemu koledze, który miał problemy w zakresie planowania. Był tam Twój adres e-mailowy i nazwisko. A jak myślisz co zrobił? Otworzył stronę internetową przeczytał ten zeszyt jednym ciągiem mimo, że dałem go wydrukowanego. Potem przyszedł do mnie do gabinetu i chciał abym mu pomógł w analizie. Zeszyt ten wyglądał nie ciekawie, było dużo porawek, znaków zapytania i wiele jeszcze innych niuansów.

Dlatego też, kiedy wykorzystuję ten zeszyt, gdzie ty Wando jesteś jego autorem nie podaję nazwiska ani strony e-mailowej. Mówie tylko, że został opracowany w Amerykańskiej Akademi Sukcesu.

Ponieważ cieszę sie dużym zaufaniem u swoich pacjentów później te zeszyty ich analizuje i przekazuję odpowienie uwagi w jaki sposób pewne czynniki usunąć, które blokują prawidłowy rozwój. po tej analizie mówię ktojes autorem tego zeszytu i podaje strone internetowa Amerykańskiej Akademii Sukcesu. Kilkadziesiąt a może nawet więcej osób w ten sposób korzysta z Twojej strony.

To tyle co mam do powiedzenia w tej nieprzyjemnej dla mnie sprawie. Jeszcze raz przepraszam za tą zaistniałą sytuację. Prosze o odpowieć czy mogę dalej w ten sposób postępować, z tym zeszytem planowania, czy też nie.

pozdrawiam gorąco i jeszcze raz przepraszam za tą zaistniałą sytuacją i bardzo dobrze wiem co Ty czujesz
Jacek Chmiel&lt;/blockquote&gt;

To juz trzeba naszej polskiej pomyslowosci, zeby w ten sposob uzasadnic kradziez -- to dla mojego dobra! Bo moje materialy nie sa wystarczajaco dobre, wiec trzeba zwiekszyc ich skutecznosc.

A usuwa sie moje imie i nazwisko z mocih materialow, zeby ludziska wreszcie ZALAPALI, ze to ja jestem autorka - bo jak sie na materialach podaje moje imie nazwisko i adres to nie kapuja!

Pomyslowosc zlodziejow nie zna granic.

Na szczescie jako autorzy nie jestesmy calkowicie bezbronni -- moim zdaniem to zbawienie, ze Google ma tak dluga pamiec!

Pozdrawiam slonecznie wszystkich ktorym na sercu lezy uczciwosc i ktorzy maja szacunek dla autorow.

Wanda Loskot

AkademiaSukcesu.com
SukcesTwojejFirmy.com</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ogromnie sie ciesze, ze tocza sie dyskusje na ten temat &#8212; juz zaczynalo mi sie wydawac, ze nikt na ten temat nie dyskutuje w jezyku polskim.</p>
<p>Mieszkam w USA, ale mam kilka popularnych witryn w jezyku polskim, min. AkademiaSukcesu.com &#8212; do tej pory spotykalam sie z kradzieza mojej zawartosci na ogol przez mlodziez, ktora po prosu chce &#8220;szerzyc&#8221; dobre idee. Teraz jednak natknelam sie na tak bezczelny sposob kradzenia wlasnosci intelektualnej, ze mi szczeka po prostu opadla z wrazenia.</p>
<p>Oto co w napisal pan do mnie Jacek Chmiel z sowelo.pl  ktory sie posluguje moim kursem planowania zycia &#8212; cytuje w calosci jego belkot, zeby nie wyszlo, ze w jakis sposob manipuluje jego emailem:</p>
<blockquote><p>No cóż, nigdy się nie tłumaczyłem, ale widzę, że teraz muszę wszystko wytłumaczyć żeby nie było jakiś nie domówień, gdyż jest mi teraz bardzo nieprzyjemnie.</p>
<p>otóż Wando twój zeszyt, który opracowałas jest wspaniałym materiałem i tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Czy wiesz, że jego skuteczność można zwiększyć o conajmniej 1000%. Tak nie pomyliłem sie tutaj tysiąć procent  jest tylko jeden warunek trzeba go odpowiednio przerobić.</p>
<p>System jego wykorzystania, który opracowałem na podstawie wiedzy z zakresu Huny a konkretnie relacji miedzy podświadomością, Swiadomościa i Nadświadomościa oraz zjawisk psychosomatycznych wygląda następująco. Część wstępna, ktora opisuje esencje planowania można czytać wielokrotnie i to trzeba zrobić przed przystąpieniem do jego realizacji.</p>
<p>Nie wolno czytać tego zeszytu tak jak książki!!! To jest bardzo ważne to co masz zrobić pierwszego dnia planowania to nalezy zrobić pierwszego dnia!!! Nie wolno nawet czytać co będę robić jutro gdyż to planowanie zostaje wtedy wypaczone. Jeśli się to tego zastosują uczestnicy wykorzystają go wtedy optymalnie. Jak to się dzieje. Zakładamy dzisiaj rozpoczynam prace z zeszytem.</p>
<p>Przerobiłem pierwszy dzień, ale przeczytałem co mnie czeka jutro. I co wtedy. Popełnimy kardynalny błąd, gdyż nasza podświadomość nie przerobi dokładnie tego zagadnienia z pierwszego dnia tylko będzie kombinowała, tak będzie kombinowała jak odpowiedzieć jutro a nie będzie analizowała dnia dzisiejszego. To bardzo ważne. Tak samo nie wolno wrać do porzednich dni do póki się nie przerobi całego zeszytu tzn 9 dni w ciągłości, dzień po dniu!!!! To bardzo ważne. </p>
<p>Pamiętam kiedy wydrukowałem ten zeszyt pierwszy raz i przekazałem go swojemu koledze, który miał problemy w zakresie planowania. Był tam Twój adres e-mailowy i nazwisko. A jak myślisz co zrobił? Otworzył stronę internetową przeczytał ten zeszyt jednym ciągiem mimo, że dałem go wydrukowanego. Potem przyszedł do mnie do gabinetu i chciał abym mu pomógł w analizie. Zeszyt ten wyglądał nie ciekawie, było dużo porawek, znaków zapytania i wiele jeszcze innych niuansów.</p>
<p>Dlatego też, kiedy wykorzystuję ten zeszyt, gdzie ty Wando jesteś jego autorem nie podaję nazwiska ani strony e-mailowej. Mówie tylko, że został opracowany w Amerykańskiej Akademi Sukcesu.</p>
<p>Ponieważ cieszę sie dużym zaufaniem u swoich pacjentów później te zeszyty ich analizuje i przekazuję odpowienie uwagi w jaki sposób pewne czynniki usunąć, które blokują prawidłowy rozwój. po tej analizie mówię ktojes autorem tego zeszytu i podaje strone internetowa Amerykańskiej Akademii Sukcesu. Kilkadziesiąt a może nawet więcej osób w ten sposób korzysta z Twojej strony.</p>
<p>To tyle co mam do powiedzenia w tej nieprzyjemnej dla mnie sprawie. Jeszcze raz przepraszam za tą zaistniałą sytuację. Prosze o odpowieć czy mogę dalej w ten sposób postępować, z tym zeszytem planowania, czy też nie.</p>
<p>pozdrawiam gorąco i jeszcze raz przepraszam za tą zaistniałą sytuacją i bardzo dobrze wiem co Ty czujesz<br />
Jacek Chmiel</p></blockquote>
<p>To juz trzeba naszej polskiej pomyslowosci, zeby w ten sposob uzasadnic kradziez &#8212; to dla mojego dobra! Bo moje materialy nie sa wystarczajaco dobre, wiec trzeba zwiekszyc ich skutecznosc.</p>
<p>A usuwa sie moje imie i nazwisko z mocih materialow, zeby ludziska wreszcie ZALAPALI, ze to ja jestem autorka - bo jak sie na materialach podaje moje imie nazwisko i adres to nie kapuja!</p>
<p>Pomyslowosc zlodziejow nie zna granic.</p>
<p>Na szczescie jako autorzy nie jestesmy calkowicie bezbronni &#8212; moim zdaniem to zbawienie, ze Google ma tak dluga pamiec!</p>
<p>Pozdrawiam slonecznie wszystkich ktorym na sercu lezy uczciwosc i ktorzy maja szacunek dla autorow.</p>
<p>Wanda Loskot</p>
<p>AkademiaSukcesu.com<br />
SukcesTwojejFirmy.com</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Patryk Bąkowski &#8220;Skopiuj i zostań złodziejem&#8221; &#171; Liberalis</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-7707</link>
		<dc:creator>Patryk Bąkowski &#8220;Skopiuj i zostań złodziejem&#8221; &#171; Liberalis</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Sep 2007 16:23:25 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-7707</guid>
		<description>[...] Niewątpliwie jest jednak tak iż ludzie walczący o swobodny przepływ dóbr niematerialnych są myleni z tymi którzy nie szanują cudzych osiągnięć. Przyczyna tkwi głęboko. W Polsce istniej od dawna akceptacja przywłaszczania sobie pracy innych. Co gorsza najbardziej widoczna jest ona w środowiskach akademickich gdzie plagiat jest normą. Co więcej w języku polskim istnieje osobne słowo które pozwala na wytłumaczenie się i zdezawuowanie oszustwa i złodziejstwa. W języku angielskim nie występuje słowo &#8220;ściąganie&#8221;. Tam na taki czyn mówi się po prostu cheating. A co z tego wynika? Ano tylko to że gdy plagiat stał się czymś na skale masową, grupy w które najbardziej to uderzało coraz silniej zaczęły dopominać się swoich praw do uznawania ich autorstwa. To w dużej skali zostało wykorzystane przez firmy które skupiały od autorów ich prawa, i w &#8220;trosce&#8221; o dobro autorów zaczęły się dopominać ich praw. I tu pojawia się problem bo oszuści wcale nie dostali po nosie. Najbardziej na swojej skórze odczuwa to zwykły obywatel. Już teraz każdy kto posiada komputer i nagrywarkę w wielu krajach jest podejrzany i inwigilowany. Oszuści wcale a wcale nie mają się gorzej. Z jednej strony zamiast pracy na rzecz zapobiegania i zmiany modelu marketingowego sprzedaży i dystrybucji takich dzieł jak muzyka, film czy książka, podejrzani stają się wszyscy, z drugiej powszechna akceptacja dla przywłaszczania sobie cudzego wysiłku intelektualnego w postaci choćby badań i tekstów sprawia że prawdziwi złodzieje wciąż mogą czuć się bezkarnie. O wiele trudniej jest wykryć skutecznie przestępstwo niż podejrzewać o takowe każdego kto ma możliwość jego popełnienia. Dlatego przy walce o powszechność dzieł kultury i przeciwstawianiu się wykorzystywaniu haseł o własności intelektualnej , należy też mocno odseparować się od takich negatywnych praktyk jak kradzież i oszustwo w postaci podpisu pod cudzą pracą. Z drugie strony z całą stanowczością trzeba namawiać ludzi do refleksji i zgłębiania wszelkich za i przeciw, zwolenników i przeciwników praw autorskich i patentów w obecnym kształcie i kształcie jaki rysuje się na przyszłość. Mroczną przyszłość. Tylko wtedy porównując oba punkty widzenia można zdemaskować słabe punkty socjotechniki stosowanej przez takie instytucje jak ZAiKS. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Niewątpliwie jest jednak tak iż ludzie walczący o swobodny przepływ dóbr niematerialnych są myleni z tymi którzy nie szanują cudzych osiągnięć. Przyczyna tkwi głęboko. W Polsce istniej od dawna akceptacja przywłaszczania sobie pracy innych. Co gorsza najbardziej widoczna jest ona w środowiskach akademickich gdzie plagiat jest normą. Co więcej w języku polskim istnieje osobne słowo które pozwala na wytłumaczenie się i zdezawuowanie oszustwa i złodziejstwa. W języku angielskim nie występuje słowo &#8220;ściąganie&#8221;. Tam na taki czyn mówi się po prostu cheating. A co z tego wynika? Ano tylko to że gdy plagiat stał się czymś na skale masową, grupy w które najbardziej to uderzało coraz silniej zaczęły dopominać się swoich praw do uznawania ich autorstwa. To w dużej skali zostało wykorzystane przez firmy które skupiały od autorów ich prawa, i w &#8220;trosce&#8221; o dobro autorów zaczęły się dopominać ich praw. I tu pojawia się problem bo oszuści wcale nie dostali po nosie. Najbardziej na swojej skórze odczuwa to zwykły obywatel. Już teraz każdy kto posiada komputer i nagrywarkę w wielu krajach jest podejrzany i inwigilowany. Oszuści wcale a wcale nie mają się gorzej. Z jednej strony zamiast pracy na rzecz zapobiegania i zmiany modelu marketingowego sprzedaży i dystrybucji takich dzieł jak muzyka, film czy książka, podejrzani stają się wszyscy, z drugiej powszechna akceptacja dla przywłaszczania sobie cudzego wysiłku intelektualnego w postaci choćby badań i tekstów sprawia że prawdziwi złodzieje wciąż mogą czuć się bezkarnie. O wiele trudniej jest wykryć skutecznie przestępstwo niż podejrzewać o takowe każdego kto ma możliwość jego popełnienia. Dlatego przy walce o powszechność dzieł kultury i przeciwstawianiu się wykorzystywaniu haseł o własności intelektualnej , należy też mocno odseparować się od takich negatywnych praktyk jak kradzież i oszustwo w postaci podpisu pod cudzą pracą. Z drugie strony z całą stanowczością trzeba namawiać ludzi do refleksji i zgłębiania wszelkich za i przeciw, zwolenników i przeciwników praw autorskich i patentów w obecnym kształcie i kształcie jaki rysuje się na przyszłość. Mroczną przyszłość. Tylko wtedy porównując oba punkty widzenia można zdemaskować słabe punkty socjotechniki stosowanej przez takie instytucje jak ZAiKS. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Pavvel</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-3061</link>
		<dc:creator>Pavvel</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Feb 2007 11:18:00 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-3061</guid>
		<description>heh, jest nawet gorzej, Mikołaj. Nie pamiętasz może, jak tośmy we kilku "uwalili wspaniałą inicjatywę modelarską" w pewnym żeglarskim z nazwy mieście? ;P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>heh, jest nawet gorzej, Mikołaj. Nie pamiętasz może, jak tośmy we kilku &#8220;uwalili wspaniałą inicjatywę modelarską&#8221; w pewnym żeglarskim z nazwy mieście? ;P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2753</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2007 23:58:14 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2753</guid>
		<description>Można do upadłego. A, wbrew pozorom, są jeszcze inne środki nacisku na złodziei, znacznie bardziej skuteczne. Pomijam już oczywiste stwierdzenie, że Google ma doskonałą pamięć i za X lat cała sprawa może złodziejowi wyjść bokiem...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Można do upadłego. A, wbrew pozorom, są jeszcze inne środki nacisku na złodziei, znacznie bardziej skuteczne. Pomijam już oczywiste stwierdzenie, że Google ma doskonałą pamięć i za X lat cała sprawa może złodziejowi wyjść bokiem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: walth</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2752</link>
		<dc:creator>walth</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2007 23:33:15 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2752</guid>
		<description>Najgorsze, że takich jak Ty czy inni uznający winę Fanatyka niedługą uznają za nudziarzy, bo ileż można o tym samym...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najgorsze, że takich jak Ty czy inni uznający winę Fanatyka niedługą uznają za nudziarzy, bo ileż można o tym samym&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2715</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2007 10:19:40 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2715</guid>
		<description>No zgroza, bo bezczelność tego złodzieja jest naprawdę olbrzymia. Na jego szczęście nikt się zgłoszeniem tej kradzieży u nas nie zajmie, a trochę szkoda. Może gdyby został skazany i gdyby sprawa została nagłośniona, to inni osobnicy jego pokroju by się trochę zastanowili?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No zgroza, bo bezczelność tego złodzieja jest naprawdę olbrzymia. Na jego szczęście nikt się zgłoszeniem tej kradzieży u nas nie zajmie, a trochę szkoda. Może gdyby został skazany i gdyby sprawa została nagłośniona, to inni osobnicy jego pokroju by się trochę zastanowili?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olgierd</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2710</link>
		<dc:creator>Olgierd</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2007 10:01:52 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2710</guid>
		<description>Zgroza. Co tu kłamać - zgroza.
Mam chyba temata na pół paragrafu do Lege Artis ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgroza. Co tu kłamać - zgroza.<br />
Mam chyba temata na pół paragrafu do Lege Artis <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Qatrykowe boje &#187; Blog Archive &#187; Skopiuj i zostań złodziejem</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2673</link>
		<dc:creator>Qatrykowe boje &#187; Blog Archive &#187; Skopiuj i zostań złodziejem</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jan 2007 23:01:42 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2673</guid>
		<description>[...] Pozostawiając całe rozważania na temat słuszności i mylności takiego czy innego podejścia do sprawy, należy też jasno i wyraźnie powiedzieć że wiele osób podszywając się pod idee liberalizmu w sprawach praw własności intelektualnej, po prostu kradną. Inną rzeczą jest kopia i swobodne korzystanie z osiągnięć kultury, które jak powiedział Jefferson, z chwilą ujrzenia światła dziennego stają się własnością społeczną, a zupełnie inną uznanie autorstwa danej idei i myśli ludzkiej. Nie jest bowiem tak że dzieło niematerialne w którego posiadanie wchodzi każdy jednocześnie pozbawione jest autora. Idee zawdzięczamy ludziom i im należy się uznanie. Tak jak temu który pierwszy rozpalił ogień. Niewątpliwie jest jednak tak iż ludzie walczący o swobodny przepływ dóbr niematerialnych są myleni z tymi którzy nie szanują cudzych osiągnięć. Przyczyna tkwi głęboko. W Polsce istniej od dawna akceptacja przywłaszczania sobie pracy innych. Co gorsza najbardziej widoczna jest ona w środowiskach akademickich gdzie plagiat jest normą. Co więcej w języku polskim istnieje osobne słowo które pozwala na wytłumaczenie się i zdezawuowanie oszustwa i złodziejstwa. W języku angielskim nie występuje słowo &#8220;ściąganie&#8221;. Tam na taki czyn mówi się po prostu cheating. A co z tego wynika? Ano tylko to że gdy plagiat stał się czymś na skale masową, grupy w które najbardziej to uderzało coraz silniej zaczęły dopominać się swoich praw do uznawania ich autorstwa. To w dużej skali zostało wykorzystane przez firmy które skupiały od autorów ich prawa, i w &#8220;trosce&#8221; o dobro autorów zaczęły się dopominać ich praw. I tu pojawia się problem bo oszuści wcale nie dostali po nosie. Najbardziej na swojej skórze odczuwa to zwykły obywatel. Już teraz każdy kto posiada komputer i nagrywarkę w wielu krajach jest podejrzany i inwigilowany. Oszuści wcale a wcale nie mają się gorzej. Z jednej strony zamiast pracy na rzecz zapobiegania i zmiany modelu marketingowego sprzedaży i dystrybucji takich dzieł jak muzyka, film czy książka, podejrzani stają się wszyscy, z drugiej powszechna akceptacja dla przywłaszczania sobie cudzego wysiłku intelektualnego w postaci choćby badań i tekstów sprawia że prawdziwi złodzieje wciąż mogą czuć się bezkarnie. O wiele trudniej jest wykryć skutecznie przestępstwo niż podejrzewać o takowe każdego kto ma możliwość jego popełnienia. Dlatego przy walce o powszechność dzieł kultury i przeciwstawianiu się wykorzystywaniu haseł o własności intelektualnej , należy też mocno odseparować się od takich negatywnych praktyk jak kradzież i oszustwo w postaci podpisu pod cudzą pracą. Z drugie strony z całą stanowczością trzeba namawiać ludzi do refleksji i zgłębiania wszelkich za i przeciw, zwolenników i przeciwników praw autorskich i patentów w obecnym kształcie i kształcie jaki rysuje się na przyszłość. Mroczną przyszłość. Tylko wtedy porównując oba punkty widzenia można zdemaskować słabe punkty socjotechniki stosowanej przez takie instytucje jak ZAiKS. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Pozostawiając całe rozważania na temat słuszności i mylności takiego czy innego podejścia do sprawy, należy też jasno i wyraźnie powiedzieć że wiele osób podszywając się pod idee liberalizmu w sprawach praw własności intelektualnej, po prostu kradną. Inną rzeczą jest kopia i swobodne korzystanie z osiągnięć kultury, które jak powiedział Jefferson, z chwilą ujrzenia światła dziennego stają się własnością społeczną, a zupełnie inną uznanie autorstwa danej idei i myśli ludzkiej. Nie jest bowiem tak że dzieło niematerialne w którego posiadanie wchodzi każdy jednocześnie pozbawione jest autora. Idee zawdzięczamy ludziom i im należy się uznanie. Tak jak temu który pierwszy rozpalił ogień. Niewątpliwie jest jednak tak iż ludzie walczący o swobodny przepływ dóbr niematerialnych są myleni z tymi którzy nie szanują cudzych osiągnięć. Przyczyna tkwi głęboko. W Polsce istniej od dawna akceptacja przywłaszczania sobie pracy innych. Co gorsza najbardziej widoczna jest ona w środowiskach akademickich gdzie plagiat jest normą. Co więcej w języku polskim istnieje osobne słowo które pozwala na wytłumaczenie się i zdezawuowanie oszustwa i złodziejstwa. W języku angielskim nie występuje słowo &#8220;ściąganie&#8221;. Tam na taki czyn mówi się po prostu cheating. A co z tego wynika? Ano tylko to że gdy plagiat stał się czymś na skale masową, grupy w które najbardziej to uderzało coraz silniej zaczęły dopominać się swoich praw do uznawania ich autorstwa. To w dużej skali zostało wykorzystane przez firmy które skupiały od autorów ich prawa, i w &#8220;trosce&#8221; o dobro autorów zaczęły się dopominać ich praw. I tu pojawia się problem bo oszuści wcale nie dostali po nosie. Najbardziej na swojej skórze odczuwa to zwykły obywatel. Już teraz każdy kto posiada komputer i nagrywarkę w wielu krajach jest podejrzany i inwigilowany. Oszuści wcale a wcale nie mają się gorzej. Z jednej strony zamiast pracy na rzecz zapobiegania i zmiany modelu marketingowego sprzedaży i dystrybucji takich dzieł jak muzyka, film czy książka, podejrzani stają się wszyscy, z drugiej powszechna akceptacja dla przywłaszczania sobie cudzego wysiłku intelektualnego w postaci choćby badań i tekstów sprawia że prawdziwi złodzieje wciąż mogą czuć się bezkarnie. O wiele trudniej jest wykryć skutecznie przestępstwo niż podejrzewać o takowe każdego kto ma możliwość jego popełnienia. Dlatego przy walce o powszechność dzieł kultury i przeciwstawianiu się wykorzystywaniu haseł o własności intelektualnej , należy też mocno odseparować się od takich negatywnych praktyk jak kradzież i oszustwo w postaci podpisu pod cudzą pracą. Z drugie strony z całą stanowczością trzeba namawiać ludzi do refleksji i zgłębiania wszelkich za i przeciw, zwolenników i przeciwników praw autorskich i patentów w obecnym kształcie i kształcie jaki rysuje się na przyszłość. Mroczną przyszłość. Tylko wtedy porównując oba punkty widzenia można zdemaskować słabe punkty socjotechniki stosowanej przez takie instytucje jak ZAiKS. [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RAFi</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2670</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jan 2007 21:29:59 +0000</pubDate>
		<guid>http://piotr.mikolajski.net/2007/01/zlodziej-jest-zlodziejem#comment-2670</guid>
		<description>Ma tupet złodziej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ma tupet złodziej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
