Dopadli i mnie…

MySZ mnie skaz wytypował i nie mam wyjścia, muszę coś skrobnąć ;)

1. Zetknięcie z komputerem.
Przygodę z komputerem rozpocząłem od Atari 130XE, będącego własnością mojego przyjaciela. Miało to miejsce jakieś 20 lat temu — aż sam jestem zdziwiony, że to już tyle czasu. Potem był Commodore C-64, Amiga 500+ i pecety. W szkołach zaś przerabiałem ZX Spectrum oraz jakaś jego kopia/klon w białej obudowie — to za czasów schyłkowego PRL i początków III RP. Później już pecety, tradycyjnie gorsze od posiadanego w domu.

2. Malowanie samolotu.
W 1997 roku miałem przyjemność pomalować samolot — An-2TD „Olsztyn 2000″ SP-EGA. Oczywiście nie malowałem sam, robiliśmy to w kilkanaście osób. „Żabie” malowanie wygrało konkurs piękności na I Światowym Zlocie Samolotów An-2 w Mielcu.

3. Pierwszy tekst w piśmie ogólnopolskim.
W tym samym 1997 roku opublikowano mój pierwszy tekst w piśmie ogólnopolskim — Jak pomalować samolot? w magazynie Przegląd Lotniczy Aviation Revue (9/1997).

4. Zetknięcie z Internetem.
Jeszcze raz rok 1997 — z okazji ówczesnego rzecznikowania Aeroklubowi Warmińsko-Mazurskiemu współpracowałem z redakcją olsztyńskiego dodatku GazWyba, zwanego „Gazeta Warmii i Mazur”. Tam to zetknąłem się po raz pierwszy z Internetem, na dodatek na stałym łączu oraz na przeglądarce Netscape. Jeśli dobrze pamiętam, była to wersja 2.0 Gold ;)

5. Niewykorzystana okazja do zmiany historii świata.
Podczas studiów mieliśmy sporo spotkań z politykami różnych opcji. Przed rozpoczęciem jednego z nich omal nie rozdeptałem prezesa Jarosława K. To jedna z tych chwil, o których myśli się później całymi latami — mogłem zmienić historię ;)

Teraz najlepsza część zabawy — lista skazańców w kolejności alfabetycznej ;)

Wszyscy nominowani w chwili typowania nie opublikowali informacji o trafieniu, zatem reklamacje nie będą uwzględniane.

This entry was posted in WWW & Net. Bookmark the permalink.

19 Responses to Dopadli i mnie…

  1. Następny z Atari w życiorysie. Dobrze, że się nawróciłeś ;)

  2. keybi says:

    Zostałeś także przeze mnie wytypowany, ale nie mogłem się doszukać twojego maila co by cię o tym powiadomić ;)

  3. @ Marvel:
    Nawróciłeś? Na Atari dało się tylko grać, a i to pod warunkiem, że magnetofon czegoś nie skopał ;)

    @ Keybi:
    Trzeba było puścić trackbacka do któregoś z postów :)

  4. Widzę, nie jestem jedyny – Ja również Cię do zabawy zaprosiłem (;

  5. Pomyśleć, że żyłem w błogiej nieświadomości i miałem złudzenie świętego spokoju ;)

  6. RAFi says:

    Ha, ha, ha. Trzeba było zdeptać dziada! ;P

  7. Turbo do Commodore to był najpiękniejszy wynalazek lat 80. :-) Również cieszę się z nawerócenia i myślę co tu napisać u siebie. :>

  8. Deptać MySZa? W sumie mógłbym, za tego prywatnego bloga ;)

  9. MySZ says:

    A czemu mój prywatny, mały blog Ci się nie podoba? ;)

  10. Bo mnie zmylił, powinieneś informację o grze puścić na oficjalnym ;)

  11. RAFi says:

    MySZa deptać? Za co? Jarosława K. mogłeś ubić. ;P

  12. MySZ says:

    Ale „zycie” też jest oficjalny… od kilku dni :P

  13. Pingback: YaaL//home » Journal Archive » Piątki we wtorek

  14. Hrw says:

    W szkołach zaś przerabiałem ZX Spectrum oraz jakaś jego kopia/klon w białej obudowie — to za czasów schyłkowego PRL i początków III RP.

    Nie był to przypadkiem Elwro 800 Junior w obudowie od dziecięcego pianinka?

  15. Cholera wie, nie kojarzę jak wyglądało dziecięce pianinko ;)

  16. ikari says:

    Ostatni punkt poprawił mi humor na najbliższe kilka godzin :) ))

  17. Pingback: stream of thoughts » Kraków - 10.03.2007

  18. Pingback: Tagowanie, czyli 5 rzeczy « marcoos.techblog

  19. Pingback: VrooBlog » Blog Archive » Zabawa blogowa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>