Będąc młodą lekarką

Dzięki panoszącemu się w radiu towarzyszowi Czabańskiemu znika z anteny wyśmienity cykl „Będąc młodą lekarką”. Otóż autorka cyklu, Ewa Szumańska, odmówiła podpisania oświadczenia lustracyjnego, a towarzysz Czabański obiecał wszystkie takie osoby wyrzucić z pracy.

Cytuję za Wyborczą:

To drugie rozstanie Szumańskiej z Polskim Radiem. Po raz pierwszy odeszła po wprowadzeniu stanu wojennego, gdy nie chciała „wykazać skruchy”, a członków komisji weryfikacyjnej pytała o kompetencje do oceny dziennikarzy. Otrzymała pismo, że w trybie nagłym, z racji zagrożenia, jakie stwarza dla bezpieczeństwa państwa, nie może pracować w radiu.

Ewa Szumańska rozesłała do redakcji oświadczenie:

Będąc Młodą Lekarką,

chcę się w ten sposób pożegnać z moimi słuchaczami, ponieważ nie podpisałam pisemka, które należało podpisać, aby udowodnić, że się nie jest wielbłądzicą.

Innymi słowy wróciło nowe. Sytuacja jest o tyle śmieszna, że towarzysz Czabański specjalnie słynny nie jest, a i jakichś wybitnych osiągnięć nie ma. No, może nie do końca — w latach 1967-1980 był członkiem PZPR, zaś od 1980 do 1990 członkiem NSZZ „Solidarność”.

W przeciwieństwie do niego Ewa Szumańska w czasie wojny konspirowała w Kedywie oraz brała udział w Powstaniu Warszawskim, do PZPR nie należała, a i w czasie stanu wojennego potrafiła podważać fachowość komisji weryfikacyjnej.

Straszna to drwina historii, gdy osobnik żarliwie głoszący antykomunizm posługuje się metodami komunistycznymi. Jednocześnie strasznie to przykre, gdy osoby zasłużone dla kraju osądzane są przez osoby zasłużone… dla swojej formacji politycznej.

PS. Czy muszę dodawać, że Towarzysz Czabański nie potępił swego chamskiego kolegi, towarzysza Targalskiego?

This entry was posted in Media, Polska. Bookmark the permalink.

2 Responses to Będąc młodą lekarką

  1. waltharius says:

    Oni się „czabią” i „targają” a Polska na tym traci…

  2. Mniamuśny says:

    Czemu mnie to nie dziwi?
    A tak w ogóle. Trafiłem na te stronę przypadkiem. Podoba mi się.
    Także to, co pisza ludzie, warte jest przeczytania. Widać fani Dody i innej Mandaryny, kibole et consortes – nawet jeśli tu sie zabłąkają- i tak nie rozumieją, „o czym tu się pisze”. Czekam dalszych opini. Zwłaszcza o Miłościwie Nam Panujących Kartoflach, Pierwszym Szeryfie IV RP – Zb. Zero Ziobrze (ZZZ jak KKK), Wielce Szanownych Panach Wicepremierach i reszcie koterii.
    Pozdrawiam!
    Mniamuśny

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>