<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: 4 czerwca 1989</title>
	<atom:link href="http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989</link>
	<description>Przegląd (nie)dostępnych, (nie)funkcjonalnych i (bez)wartościowych stron WWW</description>
	<lastBuildDate>Sun, 03 Apr 2011 09:00:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Mekk</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21982</link>
		<dc:creator>Mekk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 12:03:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21982</guid>
		<description>http://www.rp.pl/artykul/333307.html
Nie można udawać, że to nie ma znaczenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rp.pl/artykul/333307.html" rel="nofollow">http://www.rp.pl/artykul/333307.html</a><br />
Nie można udawać, że to nie ma znaczenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jeremy</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21980</link>
		<dc:creator>Jeremy</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 08:22:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21980</guid>
		<description>To mniej więcej miałem na myśli. Za granicą jesteśmy postrzegani jako pracowici z jednego powodu: bo nam się to opłaca. Z tego samego powodu jak piszesz w kraju z reguły staramy się robić &quot;na skróty&quot;. Trudno mówić o moralności, czy etyce (bo tak naprawdę to o to przecież chodzi) jeżeli kolejne pokolenia uczyły się, że wartości te albo nic nie znaczą, albo też są nam narzucane przez &quot;onych&quot;, czyli wrogie, obce siły.

Jak to mawiają &quot;kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d...ę&quot;. Należę do tych osób i na dobrą sprawę szczycę się tym. Do chęci pomocy innym dołożyłem pewną dawkę zdrowego cynizmu, która pozwala mi przetrwać nie tracąc wiary w ludzi. Cieszy mnie to, że raz na jakiś czas odkrywam, że nie jestem sam. Smuci mnie, że jest nas tak mało. Staram się w miarę możliwości. Nic więcej zrobić nie mogę - rzecz w tym, żebym nie robił mniej. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To mniej więcej miałem na myśli. Za granicą jesteśmy postrzegani jako pracowici z&nbsp;jednego powodu: bo nam się to opłaca. Z tego samego powodu jak piszesz w&nbsp;kraju z&nbsp;reguły staramy się robić &#8222;na skróty&#8221;. Trudno mówić o&nbsp;moralności, czy etyce (bo tak naprawdę to o&nbsp;to przecież chodzi) jeżeli kolejne pokolenia uczyły się, że wartości te albo nic nie znaczą, albo też są nam narzucane przez &#8222;onych&#8221;, czyli wrogie, obce siły.</p>
<p>Jak to mawiają &#8222;kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d&#8230;ę&#8221;. Należę do tych osób i&nbsp;na dobrą sprawę szczycę się tym. Do chęci pomocy innym dołożyłem pewną dawkę zdrowego cynizmu, która pozwala mi przetrwać nie tracąc wiary w&nbsp;ludzi. Cieszy mnie to, że raz na jakiś czas odkrywam, że nie jestem sam. Smuci mnie, że jest nas tak mało. Staram się w&nbsp;miarę możliwości. Nic więcej zrobić nie mogę &#8211; rzecz w&nbsp;tym, żebym nie robił mniej. <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Mikołajski</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21978</link>
		<dc:creator>Piotr Mikołajski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 19:59:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21978</guid>
		<description>Prawdę mówiąc nie wiem, czy mamy problemy z pracą. Nasi emigranci chwaleni są za pracowitość i rzetelność. Być może chodzi o małą umiejętność &lt;strong&gt;wspólnej i mozolnej&lt;/strong&gt; pracy? Z tym zgodziłbym się prędzej, acz nie do końca. W Polsce działa ponad 2 miliony firm i w większości z nich ludzie pracują mozolnie i wspólnie.

Wydaje mi się, że problemem jest coś innego. W 1989 roku wszyscy mieliśmy ten sam start -- z nędzy PRL. Nie eksponowano też tak bardzo &quot;konsumpcyjnego stylu życia&quot;, bo i przykładów właściwie nie było. Z dzisiejszej perspektywy własne M-4, dacza i samochód, ówczesny szczyt stanu posiadania, brzmią dziś blado.

Przykłady oglądane dziś w TV nakazują olewać innych i wydzierać swoją działkę w dowolny sposób, byle szybciej. Wyścig szczurów w korporacji jest dobry, osoby unikające takiej drogi życia to &quot;życiowo przegrani&quot;. Równie dobre jest pokazanie tyłka, fikanie nogami, publiczne robienie z siebie idioty czy zaczepienie się w partii aktualnie rządzącej. Te przykłady mówią wprost: tylko tak szybko dojdziesz do pieniędzy, które pozwolą ci uniezależnić się od świata.

Jeśli tego typu wartości są traktowane jako pozytywne, to automatycznie wspólna praca, zwłaszcza ciężka, postrzegana jest jako rzecz dla frajerów. Przyszłościowe myślenie i planowanie nie ma sensu, skoro żyć należy tu i teraz, mieć wszystko od razu i najlepiej bez wysiłku.

Dość tego narzekania, czas zająć się czymś tworzonym wspólnie, z mozołem, ku uciesze innych ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawdę mówiąc nie wiem, czy mamy problemy z&nbsp;pracą. Nasi emigranci chwaleni są za&nbsp;pracowitość i&nbsp;rzetelność. Być może chodzi o&nbsp;małą umiejętność <strong>wspólnej i&nbsp;mozolnej</strong> pracy? Z tym zgodziłbym się prędzej, acz nie do końca. W Polsce działa ponad 2 miliony firm i&nbsp;w większości z&nbsp;nich ludzie pracują mozolnie i&nbsp;wspólnie.</p>
<p>Wydaje mi się, że problemem jest coś innego. W 1989 roku wszyscy mieliśmy ten sam start &#8212; z&nbsp;nędzy PRL. Nie eksponowano też tak bardzo &#8222;konsumpcyjnego stylu życia&#8221;, bo i&nbsp;przykładów właściwie nie było. Z dzisiejszej perspektywy własne M-4, dacza i&nbsp;samochód, ówczesny szczyt stanu posiadania, brzmią dziś blado.</p>
<p>Przykłady oglądane dziś w&nbsp;TV nakazują olewać innych i&nbsp;wydzierać swoją działkę w&nbsp;dowolny sposób, byle szybciej. Wyścig szczurów w&nbsp;korporacji jest dobry, osoby unikające takiej drogi życia to &#8222;życiowo przegrani&#8221;. Równie dobre jest pokazanie tyłka, fikanie nogami, publiczne robienie z&nbsp;siebie idioty czy zaczepienie się w&nbsp;partii aktualnie rządzącej. Te przykłady mówią wprost: tylko tak szybko dojdziesz do pieniędzy, które pozwolą ci uniezależnić się od świata.</p>
<p>Jeśli tego typu wartości są traktowane jako pozytywne, to automatycznie wspólna praca, zwłaszcza ciężka, postrzegana jest jako rzecz dla frajerów. Przyszłościowe myślenie i&nbsp;planowanie nie ma sensu, skoro żyć należy tu i&nbsp;teraz, mieć wszystko od razu i&nbsp;najlepiej bez wysiłku.</p>
<p>Dość tego narzekania, czas zająć się czymś tworzonym wspólnie, z&nbsp;mozołem, ku uciesze innych <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jeremy</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21977</link>
		<dc:creator>Jeremy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 19:11:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21977</guid>
		<description>Użyłeś w tym wpisie słowa-klucza który być może tłumaczy, dlaczego mamy teraz takie trudności i &quot;że nie potrafimy&quot; - słowem tym jest &quot;pracować&quot;. To co wtedy zapoczątkowały tamte zrywy powinno się było przekuć w mozolną pracę. Wspólną, z wytyczonym celem. Z tym niestety już od dawien dawna mamy poważne problemy. Jako naród.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Użyłeś w&nbsp;tym wpisie słowa-klucza który być może tłumaczy, dlaczego mamy teraz takie trudności i&nbsp;&#8222;że nie potrafimy&#8221; &#8211; słowem tym jest &#8222;pracować&#8221;. To co wtedy zapoczątkowały tamte zrywy powinno się było przekuć w&nbsp;mozolną pracę. Wspólną, z&nbsp;wytyczonym celem. Z tym niestety już od dawien dawna mamy poważne problemy. Jako naród.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarmark - Notatnik zapisywany wieczorami</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21959</link>
		<dc:creator>Jarmark - Notatnik zapisywany wieczorami</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 23:10:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21959</guid>
		<description>[...] Ja chcę tylko poczytać, a najlepiej pogadać, o czymś w miarę ciekawym. Może być dzisiejsza decyzja PZPN, może afera sprzed trzech lat, może wspomnienie 1989. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Ja chcę tylko poczytać, a&nbsp;najlepiej pogadać, o&nbsp;czymś w&nbsp;miarę ciekawym. Może być dzisiejsza decyzja PZPN, może afera sprzed trzech lat, może wspomnienie 1989. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mekk</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21956</link>
		<dc:creator>Mekk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 13:02:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21956</guid>
		<description>Byłem pośrodku liceum. Na dwukasetowym magnetofonie otrzymanym od rodziny za dostanie się tamże robiłem 17-e kopie piosenek Kaczmarskiego (nagranych przez kogoś chyłkiem z Wolnej Europy) ale też jak najbardziej legalnej kasety SDM-u (której orginał chętnie bym kupił gdyby się tylko gdzieś dało). W czasie kontraktowych wyborów latałem po mieście lepiąc na klej z mąki plakaty z &quot;Wałęsą&quot; (Ambroziak i Dyner). I wierzyłem, że dzieje się coś wielkiego.

Trochę mi dzisiaj żal tej wiary i tego entuzjazmu, na który muszę nałożyć dzisiejszą wiedzę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem pośrodku liceum. Na dwukasetowym magnetofonie otrzymanym od rodziny za&nbsp;dostanie się tamże robiłem 17-e kopie piosenek Kaczmarskiego (nagranych przez kogoś chyłkiem z&nbsp;Wolnej Europy) ale też jak najbardziej legalnej kasety SDM-u (której orginał chętnie bym kupił gdyby się tylko gdzieś dało). W czasie kontraktowych wyborów latałem po mieście lepiąc na klej z&nbsp;mąki plakaty z&nbsp;&#8222;Wałęsą&#8221; (Ambroziak i&nbsp;Dyner). I wierzyłem, że dzieje się coś wielkiego.</p>
<p>Trochę mi dzisiaj żal tej wiary i&nbsp;tego entuzjazmu, na który muszę nałożyć dzisiejszą wiedzę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: CoSTa</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21851</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 12:20:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21851</guid>
		<description>Yeah, też bym z chęcią dla odmiany poczuł po prostu chęć zmian i idącą z nimi w parze odrobinę ufności w to, że oddaję swój los w dobre ręce. Ostatnio mieli tak chyba Amerykanie wybierając prezydenta - jakoś ta atmosfera potrafiła i w naszym kraju się udzielić.

Trochę szkoda, że nie czuje się już tego - jak to nazwać... - uniesienia? Owszem, może i naiwne to ale też nie mogę się pozbyć wrażenia, że po prostu lepiej się ludziom żyje, gdy stoi u podstaw ich życia jakaś pełna optymizmu idea.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Yeah, też bym z&nbsp;chęcią dla odmiany poczuł po prostu chęć zmian i&nbsp;idącą z&nbsp;nimi w&nbsp;parze odrobinę ufności w&nbsp;to, że oddaję swój los w&nbsp;dobre ręce. Ostatnio mieli tak chyba Amerykanie wybierając prezydenta &#8211; jakoś ta atmosfera potrafiła i&nbsp;w naszym kraju się udzielić.</p>
<p>Trochę szkoda, że nie czuje się już tego &#8211; jak to nazwać&#8230; &#8211; uniesienia? Owszem, może i&nbsp;naiwne to ale też nie mogę się pozbyć wrażenia, że po prostu lepiej się ludziom żyje, gdy stoi u&nbsp;podstaw ich życia jakaś pełna optymizmu idea.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olgierd</title>
		<link>http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989/comment-page-1#comment-21850</link>
		<dc:creator>Olgierd</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 10:30:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://piotr.mikolajski.net/2009/06/4-czerwca-1989#comment-21850</guid>
		<description>Bogiem a prawdą chyba bym wówczas nie poszedł na wybory, nawet gdybym mógł. Moje poglądy oscylowały wówczas gdzieś między KPN a Solidarnością Walczącą. Wiele z tego nie rozumiałem ;-) ale dogadywanie się z czerwonym chyba mi nie pasowało. 

Nb. dlatego troszkę później, w wyborach prezydenckich, głosowałem na &quot;tego trzeciego&quot; kandydata (który okazał się drugim). Nawiasem mówiąc prezentował on wówczas sporo wolnorynkowego programu.

Dawne dzieje, oj zapłaczem dziś zapłaczem ze wzruszenia ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bogiem a&nbsp;prawdą chyba bym wówczas nie poszedł na wybory, nawet gdybym mógł. Moje poglądy oscylowały wówczas gdzieś między KPN a&nbsp;Solidarnością Walczącą. Wiele z&nbsp;tego nie rozumiałem <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ale dogadywanie się z&nbsp;czerwonym chyba mi nie pasowało. </p>
<p>Nb. dlatego troszkę później, w&nbsp;wyborach prezydenckich, głosowałem na &#8222;tego trzeciego&#8221; kandydata (który okazał się drugim). Nawiasem mówiąc prezentował on wówczas sporo wolnorynkowego programu.</p>
<p>Dawne dzieje, oj zapłaczem dziś zapłaczem ze&nbsp;wzruszenia <img src='http://piotr.mikolajski.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

