Czytnik eClicto

Dziś miała miejsce konferencja prasowa firmy Kolporter, prezentująca oficjalnie czytnik eClicto. Dzięki transmisji online miałem okazję oglądać prezentację produktu, zadać pytanie, a nawet usłyszeć na nie odpowiedź.

Pierwsze wrażenia? Nieudana konferencja i mocno przeciętny produkt.

Konferencja

Czemu konferencja była nieudana? Mam wrażenie, że zbyt wiele osób usiłowało się na niej pokazać, zbyt wiele celów planowano osiągnąć, a całość od samego początku musiała zakończyć się sukcesem. Nie wyszło. Oto garść spostrzeżeń:

Moderacja czatu

Kontrola nad wypowiedziami Internautów ma tak naprawdę tylko jeden plus — można przepuścić wyłącznie pytania, eliminując resztę wypowiedzi. Niestety, takie podejście przynosi więcej strat, niż pożytku. Teoretycznie moderacja jest wygodna dla prezentującego i pozwala na niepublikowanie krytyki. W praktyce drażni Internautów, którzy i tak znajdą sobie inny kanał do komunikacji oraz do publikacji komentarzy. W tym przypadku był to tag eClicto w serwisie Blip.

Entuzjazm inaczej

Prowadzący konferencję mieli taki nastrój, jakby to była stypa po produkcie, a nie jego wprowadzanie na rynek. Jeśli oni nie tryskają entuzjazmem, to dlaczego ma nim tryskać klient? Konferencja wyglądała tak, jakby do jej prowadzenia zrobiono w Kolporterze łapankę i nieszczęśliwych pechowców wypchnięto przed żądny krwi tłum.

Brak przygotowania na trudne pytania

Rym częstochowski dobrze podsumowuje przygotowanie do odpowiedzi na trudne pytania. Krążyły na blogach od września, więc było wystarczająco wiele czasu, by je pozbierać i przygotować odpowiedzi. Tymczasem moje pytanie o odczytywane formaty spowodowało lekką konsternację wśród prowadzących. Na dwukrotnie zadane pytanie o format Mobipocket odpowiedź nie padła. Na inne pytania odpowiedzi były równie przekonujące, jak nastroje przedstawicieli Kolportera.

Czytnik

Czytnik eClicto oparty jest o model Netronix EB-600 z 2007 roku. Nie wzbudza mojego entuzjazmu i to z wielu powodów:

Wyświetlacz

Do naszych rąk trafia sprzęt potrafiący wyświetlać „4 odcienie szarości (dithering)”. W tym samym czasie konkurencja ma 16 odcieni szarości. Teoretycznie to żadna różnica, w praktyce spora. Na dodatek de facto eClicto będzie konkurował w 2010 roku, gdy 16 odcieni szarości będzie standardem.

Pamięć

Wedle specyfikacji eClicto oferuje „512 MB pamięci wewnętrznej, w tym 200 MB do wykorzystania”. Do tego dochodzi gniazdo kart SD o pojemności do 4GB. Ponieważ 4GB to stadard SDHC, to możliwość obsługi kart 4GB oznaczać powinna automatyczną obsługę kart o pojemności do 32GB. Z czego wynika to ograniczenie — nie mam pojęcia.

Bateria

Pozwolę sobie na cytat z instrukcji:

Pełna bateria pozwala na odczyt około 500 stron publikacji.

Być może jest to dużo w przypadku osób czytających powoli. Osoby czytające ciut szybciej potrafią tyle stron przeczytać w ciągu 1-2 dni. Oznacza to, że na urlop musimy zabierać kolejną ładowarkę.

Komunikacja

Kabel USB 2.0. I nic więcej. Na dodatek wszelka komunikacja z urządzeniem musi odbywać się za pomocą oprogramowania. O WiFi czy nawet module GSM można zapomnieć. Być może będzie w kolejnym modelu, ale do czasu jego wprowadzenia marka eClicto będzie się raczej kojarzyć z czymś kiepskim i drogim.

Obsługiwane formaty

Ponownie cytat ze strony eclicto.pl (niestety, na nowej stronie tych informacji brak):

Wraz z urządzeniem eClicto damy Ci możliwość korzystania z e-księgarni, w której będziesz mógł kupować legalne publikacje, w bezpiecznym formacie EPUB. eClicto pozwoli Ci także na czytanie plików otwartych, między innymi: PDF, TXT, HTML.

Od września usiłowałem się dowiedzieć, jakie inne formaty będą czytane przez eClicto. Na konferencji dowiedziałem się, że wspierane formaty to ePub oraz PDF. TXT i HTML także, choć są mniej istotne. Nad innymi Kolporter „pracuje”. Co oznacza, że przez trzy miesiące informacja o „innych formatach” była wyłącznie ściemą marketingową. Nie lubię, gdy ktoś ściemnia.
Gdyby ktoś chciał napisać, że tym innym formatem jest natywny ECL (eClicto Library?), to tego nie kupuję. Innym formatem jest RTF, ODT, Mobi etc., ale nie wewnętrzne mutacje.

Możliwości

Tutaj powinno nastąpić coś, co jest określane mianem długa przerwa na papierosa. Otóż możliwości eClicto sprowadzają się właściwie do odczytu książek w technologii e-papieru. Zatem pozwolę sobie na listę rzeczy, które mogę zrobić w programie iSilo w mojej komórce. Oczywiście zdaję sobie sprawę z różnic między e-papierem i wyświetlaczem komórki. Wiem, że wyświetlacz szybciej męczy oczy etc.. Tyle że w iSilo mogę pobawić się kolorami (łącznie z czarnym tłem i zielonymi literkami, gdybym miał takie życzenie), a i mogę czytać nocą. Coś za coś.
Wracając do możliwości czytnika w komórce:

  • mam automatyczne przewijanie;
  • mogę ustawić parametry odczytu (łącznie z kolorem czcionki i tła) dla każdej publikacji indywidualnie;
  • mogę oznaczyć miejsce i mieć możliwość szybkiego tam kliknięcia;
  • mogę dodać „zakładkonotatkę”, wskazującą na konkretny akapit;
  • mogę czytać teksty zapisane cyrylicą, greką i kilkoma innymi alfabetami (wliczając azjatyckie).

Nie wiem, jak odczyt cyrylicy, ale reszty rzeczy eClicto nie potrafi. Tak naprawdę stawia to pod sporym znakiem zapytania jego przydatność.

Setka książek

Zaletą czytnika miała być setka książek „w cenie”. Do czasu opublikowania listy tytułów informacja ta była wymieniana jako jedna z największych zalet czytnika. Co prawda 999 złotych piechotą nie chodzi, ale setka książek po 9,99 zł za sztukę to jednak jakaś oszczędność. Niestety, lista książek została opublikowana i po raz drugi poczułem się, jak ktoś ewidentnie nabijany w balona. Nie ja jeden, o czym świadczą komentarze pod wpisem. Nie może to jednak dziwić, skoro zdecydowana większość pozycji dostępna jest za darmo w serwisie Wolne Lektury.

Inni piszą:

Dodane 10 grudnia 2009: wpis uzupełniłem o cytaty z instrukcji i nowej strony eClicto.

This entry was posted in Media, Polska, WWW & Net. Bookmark the permalink.

6 Responses to Czytnik eClicto

  1. Pingback: eClicto – czytnik, na który nie ma książek? : WebAudit Blog

  2. Pingback: projekt eClicto ruszył | malin.net.pl

  3. TesTeq says:

    Pozwoliłem sobie dziś postawić diagnozę, dlaczego uważam, że eClicto to tylko eksperyment, który niebawem stanie się historią: http://biz.blox.pl/2009/12/Noga-czy-glowa.html

  4. Pingback: Czytniki e-booków – recenzje internautów «

  5. Pingback: Mekk: piotr.mikolajski.net Mniej entuzjastycznie o #eclicto otagowany eclicto | flaker.pl

  6. Pingback: eClicto – czytnik straconej szansy | Świat Czytników

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>