Zapytaj Premiera… jeszcze raz?

Dziś o 16:56 na liście dyskusyjnej „Rejestr” (powstałej przy okazji zeszłorocznego spotkania) pojawił się następujący list:

Szanowńi,

zanim dojdą informacje ‚drogą firmalną’ chciałem Was poinformować, że spotkanie z Premierem odbędzie się w czwartek o 14:30. Spotykamy się w tym samym gronie co w zeszłym roku.

Pozdrawiam
Igor Ostrowski

W nieco bardziej oficjalnej formie o spotkaniu poinformowała Kancelaria Premiera w notce „Rząd o informatyzacji, Internecie i społeczeństwie informacyjnym”:

7 kwietnia premier będzie rozmawiał z przedstawicielami organizacji pozarządowych, blogerami, ekspertami i przedstawicielami przedsiębiorców o barierach związanych z rozwojem Internetu oraz społeczeństwa informacyjnego.

W spotkaniu przed rokiem brałem udział, ale czy zostałem zaproszony na spotkanie we czwartek? Nie wiem. Nikt do mnie nie dzwonił, maila też nie otrzymałem. Odpowiednie pytanie zadałem na profilu Kancelarii Premiera na Facebooku pod odpowiednim wpisem, ale konkretnej odpowiedzi się nie spodziewam.

Sprawę komentuje u siebie VaGla w notce Rząd z Premierem frontem do internautów, a ja zapraszam do obstawiania w „tezowym bingo”. Lekturę oczywiście polecam.

Aktualizacja 06.04.2011, 13:10

Dziś o 09:25 otrzymałem oficjalne zaproszenie z KPRM:

Szanowni Państwo,

otrzymałam do Państwa adresy mailowe od Pana Macieja Budzicha.

W imieniu Prezesa Rady Ministrów Pana Donalda Tuska uprzejmie zapraszam na spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (al. Ujazdowskie 1/3, Warszawa) ?Przyszłość Internetu i przyszłość społeczeństwa informacyjnego w Polsce?, które odbędzie się w dniu 7 kwietnia 2011 r. (czwartek) godz. 14.30.

Proszę o informację zwrotną z potwierdzeniem udział.

Z poważaniem

Ilona Wierzchowska

Nie jestem zachwycony faktem organizacji imprezy z dnia na dzień. Nie jestem również zachwycony przesłaniem zaproszenia w przeddzień spotkania. Mam pełną świadomość, że spotkanie organizowane z dnia na dzień jest przede wszystkim częścią zabiegów PR, albowiem dyskusje merytoryczne wymagają czasu na przygotowanie się. Mimo to zaproszenie postanowiłem przyjąć, bo nieobecni nie mają racji. Poza tym nie ma sensu dawać sztabowi PR i politykom amunicji w postaci argumentu „jednorazowo się skrzykną, ale żeby poświęcić trochę czasu, to już nie”.

This entry was posted in WWW & Net. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>